sobota, 6 lipca 2013

Jak oszczędzić 3 - 5% na większych zakupach.

Stosując się do jednej prostej zasady w około połowie moich większych zakupów uzyskuję zniżkę minimum 3% od podanej ceny. Dla niektórych z was będzie to oczywista oczywistość, dla niektórych odkrywcza i cenna wskazówka - tak jak dla mnie parę lat temu kiedy się o tym dowiedziałem.


Artykuł został przeniesiony na mój nowy blog pt. Oszczędzanie. Zapraszam!

2 komentarze:

  1. w UK są już w większości same duże supermarkety i sieciówki co to mają wytargowane ultra niskie stawki no i z kasjerką się nie utargujesz. Albo małe sklepiki co płacą sute prowizje ale też się nie da targować bo przy kasie stoi tylko pracownik.

    Wydaje mi się, że tutaj koszt obsługi karty to tyle samo co koszt obsługi gotówki. Bo te papierki też trzeba jakoś przetransportować do banku firmą ochroniarską. Więc raczej odpada argument tego że karta droższa.

    Wiele razy próbowałem się targować u swojego mechanika ale nigdy się nie udało.

    W sumie "zarabiam" - a raczej odzyskuję 1.25% płacąc AmEx Platinum z cashbackiem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Artykuł dotyczy oczywiście polskich sklepów, szczególnie małych i średnich - gdzie po początkowym szale otwierania supermarketów ceny i tak nie są aż tak wysokie,

    ale artykuł dotyczy także większych sieci handlowych, w szczególności RTV i AGD, gdzie czasem zniżki na towar spoza gazetki przekraczają nawet 5% - ale to powyżej 5% to już z włączeniem odrobiny umiejętności "handlowych".

    Z mechanikami w PL targuję się wielokrotnie - tu już tradycyjne, kurtuazyjne targowanie, ale zawsze raczej na małe kwoty - celowo nie chce stargować za wiele - po co mi zbyt "wnerwiony" mechanik na przyszłość?

    Jeśli cena usługi u mechanika nie jest za wysoka w porównaniu do lokalnych zakładów, to czasem nie tylko nie warto się targować u szefa, ale i chłopakowi na warsztacie wsunąć do ręki piątaka na piwo!

    OdpowiedzUsuń