środa, 27 kwietnia 2011

Jeep Grand Cherokee - spalanie - sposób na obniżenie spalania

Pięciolitrowy Jeep Grand Cherokee to smok o nieograniczonym apetycie na paliwo, czarny krążownik szos i bezdroży oraz czarna dziura domowych finansów. Mimo nieokiełznanej żarłoczności auta Jeepów jeździ coraz więcej - jeden z nich także w mojej rodzinie. Dziś będzie o nietypowym sposobie na ograniczenie spalania tego potwora. Parę słów o tym aucie było w poprzednim wpisie na ten temat - KLIKNIJ TUTAJ.


Ile to kosztuje? Przejechanie 100km Jeepem. Gaz i benzyna.
Generalnie przy obecnych cenach benzyny posiadając Jeepa można przyjąć zasadę 100km = 100zł i to jest raczej minimum, a nie maximum. Posiadając instalację gazową można ten koszt nieco obniżyć, choć samo posiadanie takiej instalacji to także dodatkowe koszta. W każdym razie w okolicach ostatniego wpisu udało się osiągnąć wynik 70zł/100km w co wchodziło 60 zł (gaz) + 10zł opłaty za autostradę. Przy ostatnim przejechaniu nocą przez całą Polskę drogami krajowymi (w dwie strony) udało się osiągnąć wynik 45zł/100km (gaz)

Jak obniżyć spalanie
Jeep Grand Cherokee w opisywanym wcześniej modelu posiada nie tylko automatyczną skrzynię biegów, ale także tempomat. Tempomat został ustawiony na 80 km/h, co odpowiada około 2 tys. obrotów. Jest to tzw. prędkość ekonomiczna Jeepa. Wiem że mało - ale to nie opływowy płaskacz, ale aerodynamiczna "cegła na dwóch kółkach". Tak więc samochód flegmatycznie przetoczył się przez kraj z wdzięczną prędkością 80 km/h z legalnym zwalnianiem we wioskach do wymaganych w nocy 60 km/h. Dzięki bardzo płynnej jeździe nocnej średnia prędkość przelotowa nie była aż tak radykalnie niższa niż prędkość dzienna, z pocinaniem, radykalnym zwalnianiem i korkami. Według różnych obliczeń strata w jedną stronę wynosiła -30 do -40 minut w stosunku do dość agresywnej jazdy dziennej ze spaleniem gazu za sumę o 100 zł wyższą (czyli 200 zł w obie strony).

Podsumowując - rada, którą można wykorzystać także w innych samochodach: jedziemy w nocy, bez korków i dużego ruchu, jedziemy jednostajnym tempem, bez radykalnego przyśpieszania i zwalniania, włączamy tempomat na 80km/h (ok. 90km/h w osobówce), nie wkręcamy Jeepa na wysokie obroty, relaksujemy się przy muzyce i zapominamy o 220KM spokojnie drzemiących pod maską. Eco-driving.

4 komentarze:

  1. Ważne elementy...trzeba uważac, bo taka jazda usypia.

    OdpowiedzUsuń
  2. mam zwyczaj robienia postoju średnio co ok 100 km lub ok 1,5 - 2h jazdy - podjedzenie czegoś, kawa, rozruszanie się

    i to nie jest wymuszone teorią o bezpieczeństwie, itp. - taki mam rytm organizmu

    OdpowiedzUsuń
  3. niestety na moim przykladzie jazda na tempomacie przyniosla zwiekszone spalanie o jakies 2-3l trasa warszawa-gdansk ford explorer 4l.aut
    andrzej

    OdpowiedzUsuń
  4. Tempomat to dobra rzecz, ale nie na obniżenie spalania w Jeepie. Przydaje się tylko po to, żeby prawa noga odpoczęła. Umiejętne operowanie gazem może tylko m.in. przyczynić się do zmniejszenia spalania. WJ/WG to krowa, a jego skrzynia to leniwiec.

    OdpowiedzUsuń