środa, 15 czerwca 2011

Baterie słoneczne – niewielki i tani zestaw awaryjny

Autorem dzisiejszej wypowiedzi jest kolega, z którym rozmawiałem na temat solarów na jednym z blogów survivalowych. Informacje zawierają to co lubicie najbardziej - a mianowicie konkretne sumy. Przejdźmy jak najszybciej do sedna sprawy :)

Zestaw solarny
Złożyłem sobie niedawno niewielki system solarny. Tak dla testów, sprawdzić, czy będzie działało. Wziąłem 3 panele słoneczne 2W, mały akumulator żelowy 7 Ah i podpiąłem to pod sterownik (sterownik pilnuje aby akumulator nie został zbyt głęboko rozładowany oraz przeładowany oraz odłącza panele słoneczne w nocy.
Jako, że mieszkam w bloku to głównym problemem było miejsce na umieszczenie paneli słonecznych. Panele słoneczne ustawiłem wewnątrz pokoju na parapecie przy południowym oknie pod kątem około 60st. Do wyjścia podłączyłem gniazdo zapalniczkowe samochodowe. Dzięki temu pasowała mogłem podłączyć standardową przetwornicę samochodową 12VDC/230VAC i korzystać z urządzeń takich jak lampki, ładowarki do telefonu, laptopa.
Układ testował się przez miesiąc i spisywał się wyśmienicie. Teraz Leży w piwnicy na wypadki awaryjne oraz biorę to czasami na działkę na nocne imprezy.


Koszty zestawu
Koszty były niewspółmiernie wysokie do ilości uzyskanej energii, ale tak to już jest z układami solarnymi. Jednak moim zdaniem warto mieć u siebie taki mały układzik, choćby do naładowania laptopa, na którym trzymamy np. poradniki survivalowe.
Koszty jakie poniosłem to:

1) Akumulator żelowy seria HZY EV 12V 7,5Ah – 80 zł
http://www.modernhome.pl/product-pol-374-Akumulator-zelowy-seria-HZY-EV-12V-7-5Ah.html
2) regulator – 75 zł
Taki jak w tej ofercie lecz kupiony osobno, bez paneli słonecznych:
http://allegro.pl/zestaw-bateria-sloneczna-rich-solar-10w-reg-i1662242677.html
3) 3 x panel słoneczny 2W – 3×60 zł = 180 zł

Podstawowy układ kosztował mnie więc 335 zł.
Do tego dochodzą części/urządzenia, które ja miałem już na stanie: przetwornica samochodowa 12/230, gniazdo samochodowe zapalniczkowe, przewody. Przetwornicę kupowałem wcześniej, była mi potrzebna na kemping – cena około 100 zł (można znaleźć o połowę tańsze).
Po podłączeniu przetwornicy do układu solarnego i zasileniu urządzenia 230 VAC działało bez zarzutu. Ograniczeniem jest tutaj wydajność prądowa akumulatora, po przekroczeniu której przetwornica blokowała się, co było zachowaniem właściwym i zaprojektowanym.

Wykorzystując uszkodzoną żarówkę energooszczędną i LED od lampy samochodowej 12VDC, wykonałem sobie żarówkę z tradycyjnym gwintem, ale na 12 VDC. Żarówka ta świeciła non stop 35 godzin na wypiętych bateriach słonecznych. Przy wpiętych świeciło by zapewne znacznie dłużej, ale chciałem sprawdzić czas działania żarówki od max naładowanego akumulatora, aż do jego odłączenia przez sterownik (sam sterownik, też pobiera jakiś tam prąd).

Do układu bez problemu można dokładać/łączyć w szereg większą ilość akumulatorów (możliwość zasilenia urządzeń o większej mocy) i paneli słonecznych (szybsze ładowanie akumulatorów). Ograniczeniem jest tutaj moc sterownika.
Ja uważam, że lepiej dokupić więcej paneli słonecznych niż akumulatorów, gdyż w sytuacjach awaryjnych te drugi można zawsze powyciągać z samochodów – swoich i cudzych.

1 komentarz:

  1. Zestaw solarny to ciekawe rozwiazanie ale niestety w Polsce tylko na lato. Rozgladam sie nad zestawem awaryjnym napednym sila miesni. Trudno jednak znalezc cos ciekawego...

    OdpowiedzUsuń