sobota, 16 lipca 2011

Lampki LED - awaryjne źródło światła

Ostatnio zainteresowałem się awaryjnym oświetleniem LED, jako że doszedłem do wniosku, że podczas coraz częstszych awarii zasilania używanie świec, albo mocno dymiących i śmierdzących ogrodowych lamp naftowych, dostępnych w supermarketach, nie jest zbyt wygodne. Zakupiłem do testów kilka różnych lampek LED zasilanych bateriami. Oczywiście tanio i oszczędnie. Czeka nas krótka rundka po supermarketach.


Netto
Pierwszym zakupem było kupno lampki turystycznej z Netto, kilkanaście diod SMD, system lustrzany ładnie rozpraszający światło, niestety wszystko w dość taniej i plastikowej obudowie, która nie wydaje mi się zbyt solidna. Jednak cena bodajże 17 zł bez baterii przekonuje (alternatywa to podobne lampki campingowe 2-3x droższe), barwa światła biała, lecz przyjemna - po krótkich testach kupiłem jeszcze jedną.

Biedronka
W Biedronce znalazłem komplet rowerowy za ok 12 zł z bateriami. Lampka czerwona tylna oraz lampka przednia, którą można zdejmować z roweru i używać jako lampkę podręczną. Kilka diod tradycyjnych, ładna barwa światła, mocne skupienie światła. Jednak mam sposób na używanie tych małych kieszonkowych latarek LED w czasie awarii zasilania. Wkładam je do szklanki. Rozpraszanie ciemności jest zadowalające.

Tesco
W Tesco, na obecnej promocji narzędzi, znalazłam mini lampkę biurową 8 diod tradycyjnych, barwa biała, przyjemna. 12 zł bez baterii. Ładny design, całkiem dobra jakość, solidny metalowy wysięgnik. Światło dość skupione, ale można ją w miarę ciekawie ustawić. Lampka podoba mi się na tyle, że własnie zastanawiam się nad zakupem kolejnej. Zacząłem ją używać jako lampkę nocną.

Castorama
W Castoramie znalazłem małą okrągłą lampkę magnetyczną z kilkunastoma diodami tradycyjnymi. Cena 20 zł, baterie wbudowane (niestety ciężko będzie je zmienić - czeka mnie odkręcanie obudowy). Jest dość funkcjonalna bo można ją przykleić wszędzie, na dowolną powierzchnię stalową, lub zawiesić na wbudowanym haku. Lampka może chwilowo zastąpić tradycyjną latarkę, bo daje światło dość skupione, ale tutaj kiszka - barwa światła wpadająca w lekki fiolet - nie lubię tego. Do piwnicy lub do samochodu w sam raz - tam nie będę podziwiał jakości światła - ale raczej skupiał się na danej czynności.

Lidl
Tuż po skończeniu powyższych recenzji dowiedziałem się o nowej promocji i pojechałem do Lidla oglądnąć komplet 3 okrągłych szafkowych lampek LED za 20 zł, z bateriami. Lampki mają po 6 diod tradycyjnych. Możliwość przyklejenia na stałe w wybranym miejscu, lub naklejenia taśmy magnetycznej - co też uczyniłem. 3 tryby świecenia, ładny design. Możliwość użycia jako latarki. Dobra cena, dobra jakość, duża funkcjonalność.

Akumulatorki zamiast baterii?
Oczywiście do hiper-oszczędności należałoby używać wymienionych lampek z akumulatorkami a nie z bateriami. To rozwiązanie byłoby korzystne przy częstym używaniu lampki - np. wymienionej lampki z Tesco jako lampki nocnej, albo zabieraniu lampki turystycznej z netto na wypady w teren. Pomyślę o tym, po dłuższych testach na bateriach tradycyjnych.

I na koniec mały "off-top" - prośba do czytelników.
Mam nadzieję, że przeprowadzane na blogu testy będą dla was przydatne. Jak widzicie nie są to powalające kwoty, jednak reasumując trochę to kosztuje. Jeśli podoba wam się to - proszę o wsparcie bloga - także linkowaniem na waszych stronach i polecaniem go znajomym. Szczegóły w prawej-dolnej części strony.

Jeśli ktoś umieścił na swoich stronach link i chciałby otrzymać link zwrotny - proszę o zwrócenie na to uwagi w komentarzach. Na pewno przeczytam i się odwdzięczę.

6 komentarzy:

  1. Jeśli te lampki magnetyczne z Castoramy mają różne kolory, to ja polecam zakup czarnej. W niej włożyli diody dające "ciepły" kolor, przynajmniej w mojej tak jest. Gdy dokupiłem drugą taką samą, ale o niebieskim kolorze obudowy, to ta już miała diody dające "zimny" kolor.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kupiłem właśnie tą czarną, z zimnym, niebieskawym światłem. To pewnie kwestia partii towaru.

    Myślę, jednak, że to typowa awaryjna lampka typu garaż/piwnica, choćby z uwagi na zakręcaną obudowę i trudność w wymianie baterii (ja sobie poradzę - znane mi kobiety już nie).

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba lepiej podejść do sprawy hurtowo i kupić kilka zasilaczy DC 12V (po ok 10-15zł) oraz kilka metrów elastycznej listwy LEDowej przeznaczonej do oświeltenia lub podświetlania reklam (ok 60-100 zł za 3m).

    Trochę majsterkowania i awaryjne oświetlenie można obstalować na bazie prostego akumulatora żelowego.-)

    OdpowiedzUsuń
  4. To też fajne rozwiązanie i będę nad nim myślał. Na razie zajmuje się 'detalem' - nawet jeśli zrobię instalację o której piszesz, a marzy mi się jeszcze do tego jakiś panel solarny, te drobne przenośne lampki mi się też bardzo przydadzą.

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam

    A ja polecam latarke indukcyjną, z prądnicą i akumulatorkiem. Ładujemy ją poprzez korbke i nie uzależniamy sie od źródła prądu.

    OdpowiedzUsuń
  6. w pewnych ekstremalnych zastosowaniach latarka na korbkę jest super, w innych to tylko ciekawostka, naprawdę kręcenie jest niewygodne, i czasami głośna, szybko spadają parametry ładowania, i 1min kręcenia to góra 1min świecenia (wiadomo - zależy od modelu). Warto mieć jedną na korbkę (dużą) i jedną na baterie/aku. nie licząc tych dodatkowych "podświetlaczy" szafek.

    OdpowiedzUsuń