czwartek, 14 lipca 2011

Inwestycja rowerzysty

Wszyscy zastanawiają się nad kupnem złota, a my dla odmiany pomyślimy ponownie o mikro-inwestycjach w nasz sprzęt i "racjonalne oszczędzanie". Warto zainwestować w rzeczy drobne, wiele drobnych udoskonaleń, które w przyszłości przyniosą nam duży zysk i oszczędności.


Taką drobną inwestycją jest np. migająca lampka diodowa dla naszego roweru, a właściwie 2 lampki - także biała migająca na przód. Jeśli jeszcze nie posiadacie - zainwestujcie w to.

Moim zdaniem warto używać ich dodatkowo nawet jeśli rower posiada już zainstalowane dynamo i pełne oświetlenie zwykłe - co więcej warto używać ich także w dzień - no może nie w samo południe, ale kiedy robi się już szaro - na pewno. W szczególności jeśli rowerem poruszamy się także drogami i ulicami. WAŻNE: zawsze używajmy w trybie migania - mimo, że przepisy ruchu drogowego mówią inaczej. Nie spotkałem się nigdy z przypadkiem, aby policja się czepiała.

Dlaczego i jak to działa?
Większość kierowców to mężczyźni. Mężczyźni ewolucyjnie mają nieco inne postrzeganie otoczenia i barw niż kobiety. Mniejsza o szczegóły psychologiczne, ale mężczyzna lepiej widzi ruch i zmianę, w znacznie mniejszym stopniu rzeczy statyczne - lub w przypadku ruchu drogowego - wolno poruszające się - jak twój rower.

Miganie lampek diodowych RADYKALNIE poprawia widoczność rowerzysty i daje więcej czasu na skupienie uwagi kierowców na bezpiecznym wyminięciu rowerzysty.

Sprawa jest oczywista: leczenie urazów po ewentualnym wypadku jest czasochłonne i kosztowne - jeśli przez drobny wydatek możemy znacznie zmniejszyć ryzyko wypadku - nie ma na co czekać.

3 komentarze:

  1. Dołożyłbym jeszcze kask, lusterko i odblaskowe elementy na rower, a może nawet odblaskowe ubranie.

    Myślę też, że warto doczytywać o bezpieczeństwie na rowerze. Kto zdaje prawo jazdy, musi zaliczyć kilkadziesiąt godzin kursu. Rowerzysta by jeździć często nie potrzebuje tak dużo się uczyć. W tym tkwi niebezpieczeństwo. Czy każdy rowerzysta wie, że przy dużych prędkościach lepiej hamować tylnym hamulcem, wczęśniej cofając troszkę ciało do tyłu? Czy wie, że przejeżdżanie blisko sznura zaparkowanych samochodów wiąże się z ryzykiem wpadnięcia na otwierane drzwi?

    OdpowiedzUsuń
  2. zgadzam się, napisałem o migających lampkach bo radykalnie zwiększają bezpieczeństwo

    i są tanie/oszczędnościowe - białej lampki w trybie ciągłym można użyć jako awaryjnego oświetlenia LED do domu/garażu

    łatwo do tego przekonać czytelników

    do kasku już nie tak łatwo
    odblaskowe ubranie mało kto chce założyć - zwłaszcza jak jest ciepło

    OdpowiedzUsuń
  3. "Rowerzysta by jeździć często nie potrzebuje tak dużo się uczyć. W tym tkwi niebezpieczeństwo."

    Zlikwidowanie karty rowerowej było błędem. Może to trochę pachniało PRLem, ale było dobre.

    Myślę, że nasze mądre ministerstwo edukacji mogłoby to dodać do programu szkół + wykłady o bezpieczeństwie dot. poruszania się rowerem.

    Trochę zamordyzmu w ruchu drogowym nie zaszkodzi. Tu trzeba twardo i rygorystycznie.

    Widziałem np. taki patent:

    Drogami po wioskach poruszają się wieczorami ludzie bez oświetlenia roweru, bez odblasków, itp. Policja stoi 200m w lasku przed wioską, gdzie ktoś przez fantazję postawił znak teren zabudowany i kosi kasę z mandatów. Rowerzystów ignorują. A potem jest płacz.

    OdpowiedzUsuń