sobota, 18 sierpnia 2012

Stuknęła mi 60-tka!

Nieco dla żartu i nawiązania do dzisiejszej dyskusji o blogach odświeżam post i wasze komentarze dokładnie z dnia 3 SIERPNIA 2011, a więc rok temu, ok. 300 tys. odwiedzin wcześniej. Zapraszam do archiwalnej lektury:

Obserwując zaprzyjaźnione blogi widzę, że w dobrym tonie są uroczyste podsumowania, a to jakiś blog ma rok, a to stuknęło 30 tys. odwiedzin - no więc tym razem idę za trendem. Na liczniku bloga stuknęło właśnie 60 tys. odwiedzin.


Cieszę się, że moja twórczość jest czytana przez was i właściwie nie wiem co powiedzieć, więc może opowiem wam historie powstania bloga:

Mniej więcej w sezonie świątecznym 2010/2011 miałem trochę więcej czasu i zacząłem (przypadkiem) czytać blogi skupione wokół agepo.pl: blogi własne autorów agepo.pl oraz osób komentujących (w tym blogi Krzysztofa Lisa oraz Domowy Survival). Na początku przez długi czas tylko czytałem, potem kilka razy skomentowałem i wciągnąłem się.

Prowodyrem powstania bloga był między innymi autor bloga http://boskawola.blogspot.com/, który w jednej z rozmów zasugerował mi założenie profilu na Google (logicznym było kliknięcie kolejnej ikonki i kolejnej...).

Osobą, która zmotywowała mnie, aby na początku blog rzeczywiście kontynuować jest Riannon z bloga http://tuskulum-riannon.blogspot.com/, która zaczęła mi zadawać pytania odnośnie oszczędnego oświetlenia i faktycznie ściągnęła na mój blog wielu z was (poprzez umieszczenie mnie na swojej liście blogów).

Blog Riannon oczywiście gorąco polecam, bo zawsze znajdę tam coś ciekawego do poczytania.

I tak to się jakoś toczy :)

13 komentarzy:

  1. Łał, 60 tysięcy to robi wrażenie. Zaczęłam blogować pół roku przed Tobą i mam prawie 50 tys. Ale wiadomo, inny rodzaj bloga i rzadziej piszę. To co, gratulacje dziś przyjmujesz? :-) Życzę Ci w takim razie wytrwałości i cierpliwości w pisaniu.
    Muszę przyznać, że kilka Twoich wpisów spowodowało, że zmieniłam punkt widzenia odnośnie niektórych spraw związanych z oszczędzaniem, na kilka rzeczy otworzyły mi się oczy, a kilku przestałam się wstydzić wiedząc, że robią tak też inni. Myślę, że wielu ludziom też pomogły Twoje porady i przemyślenia.
    Dzięki, nie myślałam, że między innymi moje pytania były dla Ciebie motywacją do kontynuacji bloga.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje! Czuję się dumny, że zapłodniłem... Zwłaszcza, że pożytecznie Waść piszesz i z sensem!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za miłe słowa, zwłaszcza od osób, które 'popchnęły' tego bloga na samym starcie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulacje i życzę miliona.
    Rozważ możliwość wykupienia domeny i podpięcia jej pod blog. Pierwszy rok to 12 zł, przedłużenia na kolejny to obecnie około 50 zł.
    Żeby w przyszłości nie okazało się, że Ty wyrobisz markę, a ktoś się pod nią podepnie.
    Polecam brać .pl bez myślnika.

    OdpowiedzUsuń
  5. Życzę szybkiej setki - i dalej!

    OdpowiedzUsuń
  6. Z mojej strony także gratulacje i życzę dalszych sukcesów. Masz jasno sprecyzowany przekaz bloga i tego się trzymaj.

    OdpowiedzUsuń
  7. Rowniez gratuluje!
    Podpasowales mi R-O zwlaszcza ze masz podobne poglady gospodarcze, polityczne do moich. Aaa i lysiejesz :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytam bloga od początku i gratuluje utrzymania się oraz takiej ilości odwiedzin w ciągu raptem 7 miesięcy, oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie też zmotywowała Riannon :-)
    Pozdrawiam i gratuluję tylu wpisów i czekamy na
    kolejne.
    Ciekawie pisane posty , z mężem czytamy Sobie kolejne wpisy.Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. wychodzi ponad 800 odwiedzin dziennie... To circa... 20-40 razy więcej ode mnie ;)
    Gratuluję i pozdrawiam
    Rafał

    OdpowiedzUsuń
  11. gratuluję! oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń