piątek, 9 marca 2012

Być jak Jean-Claude Van Damme

Ten mały post to suplement do posta o negatywnych bodźcach - szczególnie jeśli chodzi o faszerowanie tego dzieciom. Młode szczyle NAPRAWDĘ łykają rzeczy, które zobaczą w TV. Umysł dziecka funcjonuje inaczej niż umysł dorosłego

Poniżej oryginalna scena - popatrzcie na sekundę 5:33 filmu.



Poniżej szczyl, który zapragnął być jak Van Damme:



Nie jestem w stanie odpowiedzieć na wszystkie komentarze dot. bodźców i dostarczyć od ręki "dowodów" o które prosicie - więc proszę, aby nie było, że was ignoruje - oto odp. w formie posta :>

18 komentarzy:

  1. nie mówię tu akurat, że sam van damme to zło - w tym poście chodzi mi o kwestię rzeczywistego wpływu TV i bodźców związanych z agresją na psychikę dziecka

    a także dot. to przekazywania treści dzieciakom bez kontroli rodzicielskiej

    OdpowiedzUsuń
  2. aha, tombula - twierdziłeś, jak rozumiem, że jeśli koleś wstał od monitora agresywnie nabodźcowany i zdobił coś bardzo debilnego - to ściema psychologów

    no to masz dowód, że to możliwe

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż się kurcze sokiem polałem :P

    Widzisz RO chodzi mi tylko o to iż nikt nie chce wziąć odpowiedzialności za własne życie.

    Kickboxer ma nadany mu przez MPAA Rating R (Restricted) Oznacza to że osoby poniżej 17 (wg innej interpretacji 16) roku życia mogą film oglądać z rodzicem bądź dorosłym opiekunem.

    Dzieciak tyle nie ma no i zapewne w ramach opieki rodzice pozwalają mu oglądać wszystko byle tylko mieć spokój. Na takim nawozie każdy chwast się uchowa a już wszelkie psycho/socjo - oszołomy na pewno.

    Każdą nową bajkę z dzieciakiem oglądam i staram się tłumaczyć wszystko co może mieć negatywny wpływ. Zaś wiele bajek (zwłaszcza potworki z CN) po jednorazowym spotkaniu trafia na czarną listę.

    A wszystko przy biernej akceptacji rodziców.

    OdpowiedzUsuń
  4. no i ten cały halołin w Polsce - to też przez bierną postawę rodziców

    ale to jest 'toksyczne' dla dzieciaków i tyle

    OdpowiedzUsuń
  5. hahaha no miał koleś swoje 5 minut :) na temat ogólnie pojętej bezsensownej nagonki, a to na gry, a to na filmy itd. to mi się pisać nie chce (już późno), chyba że dyskusja się rozkręci, się zobaczy:)

    też się mało co ze śmiechu nie poryczałem :) R-O już Ci raz pisałem masz dar do wyszukiwania fotek i innych tego typu porównań :D

    OdpowiedzUsuń
  6. hej, ja nie gonię przeciwko grom i filmom

    oglądajta ile chceta :D

    wolność mamy

    ja tylko mówię, z czym należy się liczyć oglądając np. za dużo horrorów, wypruwanych flaków....

    to tak jak z piciem wódki
    nie ma wyciućkania 0,7ki bez kacorka, i tyle

    OdpowiedzUsuń
  7. chcę powiedzieć, że nie jestem za delegalizacją horroru, tak samo jak nie jestem za delegalizacją wódki

    to inna płaszczyzna dyskusji - proszę o rozróżnianie tego

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem ogromnym miłośnikiem horrorów. Im niższa klasa tym lepsiejszy (za wyjątkiem azjatyckich te są świetne zawsze). Oczywiście nawet horrory trzeba posegregować.

    Co do Halloween. Nie zgadzam się :)

    Jeśli szkoła stanie na wysokości zadania edukacyjnego to wystosuje do rodziców coś w tym stylu :

    "Zawiadamiamy Państwa o tym iż w dni xxx odbędzie się w szkole zabawa Halloween'owa. Ma ona na celu przedstawić dzieciom sposoby obchodzenia święta zmarłych w innej kulturze. Jeżeli Państwo nie życzą sobie obecności dziecka na tej zabawie prosimy o nieprzysyłanie go do szkoły"

    I tu może sobie rodzic zrobić co chce.

    Natomiast akcje stop SATAN i w ogóle tym podobne traktuję jako wysoki stopień oszołomienia. Sam dzieciaka nie ubiorę za diabła i na cukierki nie wyślę bo wolę mu kupić sam ale dynioka zrobiliśmy. Była to fajna zabawa i nieźle wyglądał. Niestety pierwszy nie doczekał świąt bo zapleśniał a drugiego dzisiaj nam zajumali z parapetu jak wystawiliśmy zapalonego. Widać dynioki mają branie :) Czuję biznes :P

    OdpowiedzUsuń
  9. no fajna zabawa???

    wiesz co się za tym kryje i co to dokładnie symbolizuje?

    OdpowiedzUsuń
  10. aha, no to przyjmij, że ja jestem na wysokim stopniu oszołomienia bo to poparłem

    niech sobie każdy wyznaje światopogląd jaki chce - wolność mamy

    ja po prostu namówiłem rodziców, którzy mają podobny światopogląd jak ja, aby sprzeciwić się udziałowi ich dzieci w helołin

    aby nie stali jak zniewolone barany, ale się zorganizowali

    mamy wolność, i skoro tacy jak ja chcą mieć swobodę wyrażania poglądów dot, sprzeciwu dla helołin - to powinni ją mieć

    OdpowiedzUsuń
  11. Chodzi mi o to iż rozumiem że nie chcesz aby Twoje dzieckoczy w ogóle rodzina stykało się z halloween ale zabranianie tego innym a tym jest popieranie jakiejś tam akcji już nie jest przykładem umiłowania wolności. Za oszołomów mam wszystkich łącznie z sobą (Arszu może poświadczyć :P) ale to temat inny.

    Co do znaczenia symboli to też temat rzeka. Bo czy liczy się intencja moja czy nieznanego mi bliżej pomysłodawcy? Jeśli moja to traktuję to jako czystą zabawę, jeśli czyjaś to rozwinę to za chwilkę.

    Znaczenie? No cóż tak bez podglądania googla kojarzą mi się dwie rzeczy. Pierwsza to : Co jakiś czas (ale nie wiem czy co rok czy co więcej) z podziemia wychodził jakowyś Demon który budził na jedną noc umarłych i polowali na ludzi. Przebrania oraz lampiony upodabniały żywych do zmarłych i tych Demon i umarli zostawiali w spokoju. Druga to było coś z ucinaniem głów sierpami ale nie pamiętam dokładnie, może być prawdopodobne bo był to jeden z ulubieńszych sportów celtyckich.
    Zgaduję ze pewnie będą różne wersje z pierwszej wynika że ma to zadanie ochronne.

    Jak definiować ważność intencji? Datą? W takim razie dlaczego nie nosimy odwróconych krzyży za to paradują w nich sataniści (tacy co nawet nie wiedzą o co w satanizmie chodzi)? Przecież odwrócony krzyż, zwany inaczej krzyżem świętego Pawła pierwotnie miał wymowę uniżenia i pokory przed Bogiem (Paweł stwierdził że nie jest godny aby ukrzyżować go jak Jezusa i poprosił o ukrzyżowanie do góry nogami)

    A co z wykorzystaniem tych samych postaci świętych przez katolicyzm i woodoo?

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie chcę, aby się "nie spotkało"! To sobie już sam dopowiedziałeś!

    Nie chcę aby uczestniczyło, przebierało się w przedszkolu za demony, itp.

    Chcę aby rodzice, którzy boją się przeciwstawić większości (motłochowi) wiedzieli, że nie są sami i mieli odwagę powiedzieć NIE.

    Naprawdę nie obchodzi mnie w co ubiera się Twoje dziecko, za Twoją zgodą i jakie wartości szanujecie i wyznajecie w domu - to NIE MOJA SPRAWA.

    Proszę nie propagować mi tu myślenia kolektywnego - bo nie o tym piszę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Oczywiście piszę jakie są nieuniknione konsekwencje - ale traktuj to jak artykuł kolesia, który pisze o konsekwencjach picia wódki.

    Natomiast ze swoim brzdącem róbcie co chcecie - przebieżcie się nawet za batmanów i spędźcie noc na gałęzi drzewa :P

    OdpowiedzUsuń
  14. wczoraj oglądnąłem sobie "Krwawy sport" z Van Dammem w ramach niezbędnego odmóżdżenia i odświeżam temat

    OdpowiedzUsuń
  15. Jako dziecko marzylam o slubie z Van Damme'm...dobrze nie pamietam,ale z Rambem chyba tez :)

    OdpowiedzUsuń
  16. śHahaha no piękne :D ależ się naśmiałam :D Może nie powinnam, ale trudno się powstrzymać :D Biedne dziecko :D

    OdpowiedzUsuń
  17. można się śmiać

    to już wiek, kiedy szczylowi hormony powoli zaczynają pracować i się zdarzają rózne przypadki

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale wiecie co...najgorsze jest to, że potem się słyszy, że jakiś 16-latek zabił kogoś dla paru złotych, albo żeby sprawdzić, jak to jest.... Nie mówię, że to bezpośredni wpływ TV-> daleka jestem od takich wniosków, bo milion osób ogląda tv i jest ok, ale bywa i tak, że ten milion pierwszy może źle zareagować.

    OdpowiedzUsuń