środa, 23 listopada 2011

Nasila się reżim państwowy - będą golić więcej

Z różnych źródeł w służbach państwowych wiem, że jest coraz większy nacisk na golenie obywateli z pieniędzy. Służby mają coraz większy limit urobku do wyrobienia, czyli różnych grzywien, mandatów, karnych podatków, itp. Oczywiście najczęściej jest to suma nieformalna - podawana od góry kanałami nieformalnymi.

Możemy się na przykład spodziewać nasilonych kontroli policyjnych i czepiania się dosłownie wszystkiego, aby tylko wlepić mandat. Nie ważmy się np. przeparkować samochodu na osiedlu do lepiej widocznej z okien zatoczki bez legalnego zapięcia pasów i włączenia świateł. Nie ważmy się wypić piwka poza domem, np. przerywając sobie prace domowe z sąsiadami pod blokiem.

U mnie na osiedlu niedawno rozpoczęła się ostra kampania czepiania się wszystkiego i wszystkich, czajenie się na kierowców, którzy od razu nie zapieli pasów, itp. to już norma, najczęściej jednak łapią na alkoholu. Policyjna suka jeździ np. z mocnym reflektorem po osiedlowych chodnikach oświetlając nagle zakamarki, gdzie zwykle czają cię amatorzy piwa i seteczki, którzy wyrwali się od gderających żon na pogaduchę z sąsiadem. Niby to niezgodne z prawem, ale mam wątpliwości czy taki poziom represji policyjnej nie znajdzie ujścia gdzie indziej - np. taki sąsiad-robotnik wkurzy się w domu i np. przyrąbie narzekającej żonie, a mógł zdegustować dwusetkę i browca z kumplami w krzakach pod monopolem, pożalić się jak to źle i tak spuścić sobie napięcie psychiczne, wrócić do domu i pójść prosto spać...

Może nieco prostacki przykład - ale takie jest życie na blokowisku.


Niestety w najbliższym czasie możemy być pewni nasilenia się złodziejstwa różnych służb i coraz częstszych i bezczelniejszych prób odebrania nam jak największej części uczciwie zarobionych pieniędzy. Oczywiście na razie jeszcze w majestacie prawa.

12 komentarzy:

  1. To kontrolowanie policji na osiedlach przypomina mi coś, co już się przerabiało, ale wówczas ustrój polityczny był inny, wówczas siano pomiędzy nami strach. Czasem człowiek się zastanawiał, czy nie zabronią oddychać - a jeżeli będzie dalej można, ile z nas za to wyciągną? ...i widzę, że powraca tamten okres!

    OdpowiedzUsuń
  2. Największe ryzyko ponoszą osoby prowadzące działalność gospodarczą. Ich może golić naprawdę sporo instytucji od US poczynając. Niedawno mój kolega sprzedający drobnicę AGD w małym sklepiku dostał 10tys. grzywny za brak rejestracji w bazie GIOŚ.
    A propos miśków, to na przedmieściach W-wy (Wawer, Radość) wykazują wyjątkową aktywność w wystawianiu przy drogach z suszarkami. Kiedyś było ich znacznie mniej, przynajmniej w moim regionie.

    OdpowiedzUsuń
  3. hmm, no sami widzicie, nie zrozumcie mnie źle - ja nie pije piwa pod żabką

    zdecydowanie wolę pójść do bardzo przyzwoitego pubu w okolicy i wydać 2x więcej na piwo tamże - i siedzieć miło, cieplutko i przy muzyce, niż czaić się w krzakach pod żabką i bawić w ciuciubabkę z policją, albo strażnikami

    ale ludzie z osiedla niezależnie od zarobków lubią wypić pod sklepem - przez lata nie zauważyłem wśród nich ANI JEDNEJ agresywnej sytuacji

    raz tylko rządził się jeden gościu z drugiego końca miasta, mocno wcięty - ochrona go zgasiła

    tak czy inaczej te represje - łapanie na światełka tuż przy wyjeździe z parkingu, pasy, itp., przetrzepywanie bagażników - mnie zaczynają zastanawiać

    OdpowiedzUsuń
  4. "miśków" hmmm....

    widzę że kolega też jeździ "na radyjku"

    OdpowiedzUsuń
  5. Całe życie żyję z jednym przekonaniem: "Prawo jest dla ludzi, a nie ludzie dla prawa". Nie mogę przejść na czerwonym świetle choć na prawo i lewo dwieście metrów nic nie jedzie. Nie mogę tego, tamtego owego, bo w niesprzyjających okolicznościach mogłoby coś się stać. A stróże są od przestrzegania prawa, a nie od racjonalnego myślenia i rzetelnej oceny sytuacji. A im bardziej naciskają na górze żeby tego prawa pilnowali tym komiczniej (śmiech przez łzy) to wygląda. Straszne

    OdpowiedzUsuń
  6. Od dobrych 5lat na radyjku. Niedawno przez tydzień z konieczności jeździłem bez CB (drobna awaria) i dostałem zdjęcie od SM.
    V=71km/h w terenie zabudowanym -200zł.
    Za przekroczenie od 21 do 31km/h mandat wynosi zgodnie z taryfikatorem od 100 do 200zł, ale oni byli tak mili, że za 21km/h dali max stawkę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. artur, no przykra sprawa - niestety też kiedyś załapałem V=+21 i podobna sytuacja

    a stało się to w jakimś lasku na trasie - i akurat teren zabudowany

    Hubert, to nie chodzi o prawo - tu chodzi o łatanie dziury budżetowej

    OdpowiedzUsuń
  8. Brzmi to jak tania sensacja rodem z tv ;-) Ja od dwóch lat nic nie zapłaciłem. Suszarek widzę tyle samo ile kiedyś. Po blokowisku jakoś nikt mi z reflektorem nie jeździ, a jak widzę więcej policji to mimo wszystko czuję się bezpieczniej. Raz kiedyś nawet mi pomogli jak się jakiś agresywny typ do mnie przyczepił.

    Teraz pytanie z nieco innej beczki? Jak bardzo lubisz piłkę nożną? :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. niespecjalnie lubię piłkę - i grać i oglądać - mogę oglądnąć mecz dla towarzystwa z kumplami, ale naprawdę z nudów i od biedy - wolę siłownię, wspinaczkę, kolarstwo, wędrówki... a ze sportów oglądanych jedynie jakiś czas temu zawody strongmen

    OdpowiedzUsuń
  10. Każdy radar ma tolerancję, jeżeli zmierzy V+=21, a próg jest przy +=20 to powinni uznać poniżej progu bez żadnej dyskusji.

    OdpowiedzUsuń
  11. hmm, ale nie uznali, aby było weselej, moja żona też zaliczyła mandat za +1 powyżej limitu, i tez była wyższa stawka

    OdpowiedzUsuń
  12. Trzeba się upominać o swoje :) Poprosić o świadectwo homologacji, tam powinno być napisane o dokładności pomiaru. No i oczywiście nie bać się iść do sądu grodzkiego w razie czego.

    OdpowiedzUsuń