środa, 16 listopada 2011

Nie ma jak dobre zioło.

Dyskutujemy sobie tu często o kawach, yerba mate i innych cudach, w przedostatnim poście zaczęło się o winach... tymczasem najciekawsza czasem bywa rzecz najprostsza.

Zaparzam sobie czarną herbatę liściastą, jakiś przyzwoity gatunek z zielono-szarego pudełka z nazwą Dilmah, do tego zrywam sobie parę listków mięty z własnej hodowli - i jest wypas. Nie trzeba szukać magicznego napoju z liści Bara-Bara z wysp Pingu-Pingu, aby wypić coś naprawdę smacznego. Smacznego i prostego.


I mówię wam, nie ma jak dobre zioło. Mięta, melisa...

Kupienie ziół w doniczkach okazało się dobrym pomysłem - trzymam je w kuchni, od strony północnej, więc słońce ich nie spala, ziemia jest zawsze wilgotna. Zrywa się listki, a one po jakimś czasie odrastają.

Aż jestem zaskoczony, jak to dziś przemyślałem, bo nie myślałem, że w mieszkaniu w bloku da się hodować jakiekolwiek zielsko.

Polecam. I chyba jest to dość oszczędne - bo zioła są smaczne, szczególnie w przypadku mięty czuć różnicę między torebkową a zieloną. No i ciągle odrasta.

Offtop:
Na drugim blogu mam krótki filozoficzno-praktyczny wpis o tym jak Pan Jarek w Firmie monitoring instalował - ZAPRASZAM.

6 komentarzy:

  1. Spróbuj warzywek/sera ze świeżą bazylią. Pycha ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja robie tak samo, takie pietruszki bazylie itp to raz ze sa zawsze fresh a dwa ze wychodzi taniej bo na dluzej starcza

    OdpowiedzUsuń
  3. hmm, bazylia jest bez problemu - zastanawiam się czy też będzie się dobrze trzymać w mieszkaniu i nie zwiędnie - to solidny krzaczek, duża masa 'liściowa' nie wiem czy się dobrze wyrażam

    OdpowiedzUsuń
  4. mięta którą mam w mieszkaniu - to takie drobne listki - nie przysycha mi

    OdpowiedzUsuń
  5. Do herbaty nie pomyślałam, by dać w/w zioła, ale faktycznie są one niezastapione przy wszelkiego rodzaju daniach, tak więc.... super :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja to nawet szczypiorek na oknie zamordowałam :-( Niestety, te akurat rzeczy, jak hodowla roślinek, mi nie wychodzą :-( Ale popieram! Nie ma to, jak świeże ziółka.

    OdpowiedzUsuń