czwartek, 10 listopada 2011

Własny biznes. Punktualność.

W Polsce dla wielu ludzi punktualność to zjawisko nieznane, tajemnicze i niezgłębione. Coś o czym słyszeli, ale nie widzieli na oczy - coś na miarę UFO w Wylatowie. Tymczasem sprawa jest bardzo prosta.



10 komentarzy:

  1. aha - sam byłem wychowywany w zasadzie - "Synu - bądź punktualny - przychodź 15 minut wcześniej" :)

    obecnie to już nie jest akceptowane, więc zmieniłem to :)

    natomiast w życiu napatrzyłem się na straty, konflikty i wieczne użeranie się w otoczeniu osób, które po prostu nie są punktualne i nie dają się do tego przekonać - z reguły jest wieczne czekanie na takich ludzi i nerwówka

    ile ci ludzie tracą kasy przez takie nawyki.... eeeeh... szkoda gadać

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że masz takie problemy z punktualnością.
    Ja się niestety ciągle szarpię z nygusami, którzy ciągle się spóźniają o godziny lub w ogóle zapominają o swoich obowiązkach i jeszcze mają pretensję, że się czegokolwiek od nich wymaga.

    OdpowiedzUsuń
  3. Może dlatego, że Ty z Zachodu, a ja z W-wy, do której napływają Polacy głównie ze wschodu. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hm.. ja przychodze wczesniej, ale nikogo nie mecze. Wole byc wczesniej niz sie spoznic. Jesli jestem duzo wczesniej, to siedze sobie w samochodzie albo spokojnie czekam w recepcji. Gdy przyjdzie sie za wczesnie do firmy, to mozna poczekac i poprosic recepcje, zeby zadzwonili do osoby, z ktora sie spotykamy, 5-10 minut przed wyznaczona godzina.

    Przy publicznym transporcie w Londynie, nigdy nie mozna byc pewnym, ze bedzie sie na czas. To samo obowiazuje, gdy jezdzie sie samochodem gdziekowiek. Byle incydent i mozna utknac na amen.

    OdpowiedzUsuń
  5. no własnie piszę o tym co ty - mniej więcej - ja też z reguły jestem wcześniej "w okolicy", ale nie męczę ludzi przed wyznaczoną godziną

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś w Focusie był artykuł na ten temat. To o czym piszesz to tzw. model skandynawski. Skandynawowie przychodząc do siebie w odwiedziny, jeśli są wcześniej, pójdą jeszcze na krótki spacer po Twojej okolicy i pojawią się idealnie na czas. Nie pamiętam niestety jak się inne modele nazywały :)
    Ale Skandynawowie to generalnie mądre ludy i wiele dobrych zwyczajów można by od nich przejąć.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nic dodać, nic ująć. Może tylko warto wspomnieć, że notoryczne zawalanie punktualności w życiu prywatnym i towarzyskim, choć tu odstępstwa mogą być większe, też nie robi dobrego wrażenia. Spotykając się na mieście można zgodzić się na 15-minutowy obsuw, ale zawsze wtedy trzeba zadzwonić. Czego niektórzy niestety nie maja w nawyku...

    OdpowiedzUsuń
  8. Czas jest jakąś magiczną formą wyznaczania naszego położenia. Nie jest to żadna magia ale faktyczna nawigacja naszego położenia. Spotkanie jest zdarzeniem na którym mamy się pojawić, nie pojawiamy się - zatem to co mam mieć miejsce rozmija się i efekty będą zróżnicowane.
    Może warto zastanowić się dlaczego posługujemy się jednostką czasu? Ktoś powie: bo wszyscy się nią posługują, jest to umowne. Nie można zarządzać biznesem nie bazując na czasie.
    - Ok! Ale zauważyliście że nikt nie korzysta z jego względności?

    OdpowiedzUsuń
  9. to rzuć propozycję jak z tego korzystać w biznesie

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak wykorzystac wzglednosc? Proste, ja juz zbieram zaliczki na loty z predkoscia ponadswietlna, ktore pozwola na cofniecie sie w czasie. Loty beda sie odbywaly od roku 2030, czas oczekiwania na nie oczywiscie nadrobimy w pierwszych lotach. Wplaty w wysokosci 10 oz Au prosze kierowac na konto (...)

    Browning

    OdpowiedzUsuń