wtorek, 13 grudnia 2011

Konkretny posiłek i biceps Admina

Dzisiaj krótki post w formie dialogu. Szykuję się powoli do treningu i duża chęć pisania jest, ale czasu nie ma.

- Po co sobie kupiłeś ten worek białka? - pyta mnie żona.
- Potrzebne na siłownię - mówię.
- Po co?
- Potrzebuję konkretnych, pożywnych posiłków - a nie jakiegoś Hot Doga koło biura - odpowiadam.


- A co ja ci źle gotuję? - zaczyna wiercić.
- Ależ skąd - pyszniutkie jedzonko - tyle że potrzebuję jeszcze więcej siły i chcę aby coś więcej urosło.
- A nie możesz po prostu chodzić aby chodzić? Dla sportu?
- Mogę, ale chcę np. aby biceps mi trochę jeszcze urósł :) to fajne :)
- To takie samcze i prymitywne - podsumowuje żona.
- Aha, masz rację kochanie... to samcze i prymitywne... - odpowiadam, bo kogo jak kogo, ale swojej Kobiety ściemniać nie będę.

6 komentarzy:

  1. Piękna i prawdziwa puenta!

    OdpowiedzUsuń
  2. lol
    raczej pójście na łatwiznę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. I słusznie! kobiecie własnej się nie ściemnia! a ten piesek w bułce rozkoszny :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Krecik, ale to naprawdę jest samcze i prymitywne. Nie ma inaczej.

    A jakie jest oglądanie programów plotkarskich, stacji dla kobiet i zerkanie na plotkarskie portale w wykonaniu kobiet (w tym mojej)?

    Każda płeć ma swoje 'przywileje' i trzeba się nawzajem tolerować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ależ ja nie twierdzę że wola czy przyznanie się kobiecie takie nie jest ;) ba, rozbawia..
    to odnośnie worka białka było :DD

    OdpowiedzUsuń