czwartek, 22 grudnia 2011

Podbić Afganistan

Wśród Rosjan krąży opowieść, że na początku II Wojny Światowej, za czasu braterskiego jeszcze sojuszu Niemców i Ruskich, radziecki wywiad przede wszystkim grzebał w śmietnikach przy hitlerowskich koszarach szukając szmat z warsztatów. Radzieccy specjaliści potem badali te szmaty, a konkretnie pozostałości smarów i olejów. Jeśli znaleźliby ślady smarów i olejów wytrzymujących rosyjską zimę - przesłaliby Stalinowi wiadomość, że Hitler chce złamać sojusz i byłaby mobilizacja.

Nie znaleźli,

Ten idiota Hitler, co gieroja zgrywał, zaatakował Ruskich sprzętem wojskowym nasmarowanym letnimi smarami, na letnich olejach i paliwie...

Nie pomogła kosmiczna technologia - Adolf dostał solidny wp****ól od Ruskich.

Każdy w kręgach wojskowych - kto choć trochę zna się na żołnierskim fachu - wie, że Rosji nie można podbić i utrzymać. Każda armia, która wejdzie do tego kraju albo padnie z zimna i głodu, albo z przepicia. Niewykluczone, że jedno i drugie na raz. Wódka na wschód od Bugu bowiem to nie alkohol, to coś co ma rangę ot takiego kompotu. Alkohol to spirytus, ale także nie zawsze. Mówi się bowiem w Rosji, że 100ml to jeszcze nie alkohol. Tego nie są w stanie wytrzymać żadne inne ludy oprócz mieszkańców tego wielkiego kraju


Ja nie znam tak dobrze realiów afgańskich jak rosyjskich, ale o ile ten drugi kraj zdarzyło się nawet chwilowo jednym, czy drugim przytrzymać za ryj i upokorzyć - tak naprawdę nigdy nie udało się to z Afganistanem. Nawet samym Ruskim się nie udało. Afganistan to taka Rosja Turbo. Wersja tuningowana i dopalona (dosłownie, dopalona zielskiem, haszem i opium)...

Wie to doskonale każdy wyedukowany wojskowy, poza może najniższymi rangami koszarowych opojów.

Chcę powiedzieć przez to, że szkoda mi naszych chłopaków ginących w bezowocnych próbach podbicia Afganistanu.

Chciałbym coś napisać o ludziach, którzy podjęli decyzję o wysłaniu naszych oddziałów do Afganistanu, ale przypuszczam, że za taki soczysty ładunek najbardziej wyszukanych obelg... zablokują mi konto na bloggerze...

18 komentarzy:

  1. Każdy ma prawo mieć własne zdanie na temat obecności Polaków w operacji (wojnie) w Afganistanie. Ale przytaczanie jakiś bzdurnych opowieści, stereotypów i uzasadnianie nimi własnego zdania jest po prostu śmieszne. Jeżeli autor bloga chce mieć jakąkolwiek wiedze o Afganistanie to radziłbym nie czerpać jej z filmów o Rambo, czy innej propagandowej agitki, ale z książek i relacji osób które doskonale znają ten teren i jego specyfikę np. Wojciecha Jagielskiego. Jeżeli ktoś pisze o "podboju Afganistanu" to znaczy, że kompletnie nie rozumie celów i założeń prowadzonej tam operacji. Wystarczy zadać sobie pytanie jak wyglądałby tamten region bez obecności wojsk natowskich?
    Oczywiście można powiedzieć - a co mnie obchodzi jakiś Afganistan, tak jak niektórzy mówią - a co mnie obchodzi jakiś kryzys we Włoszech. Ale gdy dojdzie do poważnego problemu to każdy będzie krzyczał - "dlaczego rząd nic nie robił".
    Mnie też jest wielki żal poległych żołnierzy i ich rodzin, ale do takich tematów należy podchodzić z zimną głową, a nie pod wpływem emocji.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Cele i sens prowadzonej tam operacji są bardzo proste. Podbić ten kraj, aby USA mogły się wreszcie dostać do bogactw naturalnych Azerbejdżanu, Turkmenistanu, Kazachstanu, itp. obchodząc Iran. Pakistan był w momencie zaczynania awantury ustawiony.

    Afganistan stał na drodze i tyle. Nic więcej, nic mniej.

    Typowa brudna wojenka surowcowa.

    Jeśli ktoś wierzy w oficjalne obalanie Talibów i ględzenie o demokracji w ustroju klanowym, stabilizację, to mi go żal.

    Polska miała wesprzeć USA jako wierny sojusznik - i odcinać w przyszłości kupony - tymczasem USA spotkały kłopoty na własnym podwórku i Polskę olali, nie pierwszy raz w historii z resztą.

    Polska na Iraku, Afganistanie i wspieraniu USA wyszła jak Zabłocki na mydle. Nie ma kontraktów dla polskich firm, nie ma kontyngentu ropy, itp.

    Kilku fagasów ze świata biznesu i polityków przejechało się. Ale oni przeżyją i sobie poradzą - będą pierdzielić o demokracji i koniecznych ofiarach.
    Najgorsze, że kupę naszych chłopaków zginęło za złoto, ropę i pieniądze (dla celów i założeń prowadzonej tam operacji). Za brudne interesy oligarchów.

    Cenne życie Polaków, młodych żołnierzy, poświęcone za polityków, za mamonę, za ropę. To nie jest po prostu smutne, to także ODRAŻAJĄCE!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się że USA ładują Polaków w (_|_) bez mydła i bez ściemniania że to przytulanie.

    Ale jeśli o Afgan chodzi to stawiam sprawę łopatologicznie. Tam są sami OCHOTNICY. Oki pojechali dla kasy bo u nas by tyle nie dostali. Ale jakoś mnie nie obchodzi co się z najemnikami dzieje.

    OdpowiedzUsuń
  4. @abruzzi Co ma wspólnego Afgan z kryzysem we Włoszech? Może podasz te WIARYGODNE źródła historii Afganistanu i świętoje#$iwej misji NATO?

    Ruscy nie podbili Afganistanu bo dostawali sprzęt od CIA plus fundusze. Teraz Taliban dostaje wsparcie od Rosji.

    Czym zawinili Talibowie? Ubierali kobiety w koce i nie przyznawali im praw wolnościowych? Jestem za.

    Proponuję sprawdzić co się dzieje w Afganistanie po obaleniu władzy talibów. Poczytaj o molestowaniu seksualnym dzieci które za Talibów karane było śmiercią.

    R-O sorki za podwójny post i za zbulwersowanie się.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolega znajomego ponoć zna sprawę z bliższego otoczenia, że z tym ochotnictwem to nie do końca prawda.

    Co prawda zgłaszasz się na ochotnika, ale jeśli się nie zgłosisz to...

    Krasnoludki krakały, że niektórzy przez niezgłoszenie się na ochotnika, pożegnali się z karierą w woju... ale przecież to tylko plotki, kto by tam je powtarzał, nikt nie chce się kiedyś przypadkiem powiesić na pasku w kiblu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pod Stalingradem niemieckie guziki w mundurach nie wytrzymywały mrozów i pękały. Ten drobiazg był jedną z przyczyn porażki hitlerowców.

    OdpowiedzUsuń
  7. Moim zdaniem jest to mało ważne, jak bardzo na ochotnika tam pojechali. Jeśli decydujesz się być żołnierzem, to musisz liczyć się z tym, że zginiesz. Nie mówiąc już o tym, że sam zabijasz. Jeśli pracujesz jako dołowy w kopalni, też musisz brać pod uwagę, że strop może zwalić Ci się na głowę. Taka praca i już.
    Mam kuzyna- lekarza wojskowego, który odmówił udziału w misji albo do Iraku, albo do Afganistanu. Prywatnie uważam go za tchórza. Bierze ogromne pieniądze, jako lekarz wojskowy, a jego praca niczym nie różni się od lekarza cywilnego.

    ad tombula. Piszesz:
    "Czym zawinili Talibowie? Ubierali kobiety w koce i nie przyznawali im praw wolnościowych? Jestem za."

    Ja chyba źle to zdanie zrozumiałam, bo w głowie mi się nie mieści. Odmawiasz kobietom praw człowieka?!

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja uważam, że bardzo dobrze się stało, że polscy żołnierze walczą w Afganistanie (i że walczyli w Iraku). Dlaczego? Dlatego, że to jest dla nich świetna okazja do zdobycia prawdziwego wojennego doświadczenia, które jest bezcenne. A że ofiary? Każdy kto chce pracować jako żołnierz powinien liczyć się z tym, że nie będzie całe życie gnuśnieć w koszarach i że czasem weźmie udział w prawdziwych walkach. Nie potrzeba nam żołnierzy tchórzy, potrzeba nam ludzi zaprawionych w boju.

    Pozdrawiam,
    Łukasz

    OdpowiedzUsuń
  9. @Riannon

    160 lat wstecz nie było rozróżnienia na "prawa" i był w miarę spokój. Kobiety miały dwa prawa i to nie było złe.

    Później jest już gorzej.

    @Lucas

    Rozróżniajmy wojnę a wrogą okupację.
    Prawa kobiet.

    Prawa dzieci

    Prawa zwierząt.

    Mam nadzieję że mój komputer nie ma jakichś praw ale wszystko staje się możliwe.

    Mimo tego co piszę wyżej nie odmawiam kobietom praw. Ale prawo chroniące przed mężem idiotą-sadystą to nie prawo do widzimisię a tak dzisiaj jest.

    Co do sedna Twojego zapytania. Walczę z hipokryzją stwierdzenia że Polacy i inni USA'cy "wyzwalają" ciemiężone kobiety w kulturach wschodu. No sorry, prawo jest prawo. Prawo Islamu może być nie do łyknięcia dla europejek (i niekoniecznie feministek) ale nikt z Bogiem włącznie nie dał prawa "narodom oświeconym inaczej" narzucać siłą rozwiązań demokratycznych.

    Co do samej demokracji. Pierwszą mieli na próbę Grecy. Dlatego Grecja w starożytności praktycznie przestała istnieć i o demokracji zapomnieli ludzie na blisko 2000 lat. Zresztą demos w Grecji to byli wolni mężczyźni bez kobiet, dzieci i niewolników.

    Ale pewnie już jestem seksistą. Może być :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurde pomieszało mi kolejność zdań :(
    Odpowiedź dla Lucasa była na końcu a jest w środku. Proszę o wyrozumiałość.

    OdpowiedzUsuń
  11. także zgadzam się z tym, że wojsko musi ćwiczyć się w boju

    to jedyny wątpliwy plus wielkiej wyprawy po ropę i złoto oraz bogactwa orientu (nieudanej)

    (armia i tak jest w rozkładzie i nie wykorzysta tego doświadczenia)

    bardzo by mi było miło jednak, jakby te wyprawy jakąkolwiek wymierną korzyść materialną krajowi przyniosły - choćby zamorskie kolonie z działkami złotonośnymi albo polami naftowymi - pie***lić demokrację!

    tymczasem nasze chłopaki albo wracają w workach, albo z gołym tyłkiem

    czy tak to ma wyglądać?

    OdpowiedzUsuń
  12. Riannon, jeśli Kuzyn ma rodzinę/narzeczoną - nie uważam tej decyzji za tchórzostwo

    jeśli kawaler bez zobowiązań - niestety - to jest tchórzostwo

    OdpowiedzUsuń
  13. Gdy zaczynalem przygode z mundurem zawsze bylismy wyrywni, zawsze waleczni ,zawsze na gwizdek na rozkaz. Natomiast nasi przelozeni jak stare wyliniale koty - opieszali i wkolo powtarzali nam tak:
    - masz dzieci?
    - nie
    - a zone?
    - nie
    - a wiec pewnie rybki i akwarium a wiec juz masz powod aby zyc!
    Teraz ja to przekazuje mlodzym kolega.
    A moral jest taki: trup jest trupem a nie zolnierzem

    OdpowiedzUsuń
  14. Poza tym jak wspomniał Admin. Nie dostaliśmy nic mimo że miały być kontrakty i udziały. Gdyby Amerykanom udało się opanować Afgan to tylko stracilibyśmy. Złoża miedzi na terenie Afganistanu są szacowane na tyle że nasz KGHM to będzie szprotek przy rekinie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Czasem uparcie prezentuję "myślenie czarno- białe". Co ma do tego żona i dzieci? Każdy ma po co żyć, choćby dla tych rybek, o których wspomniał herkus -monte. Tak, kuzyn ma żonę i dziecko, rodzina odetchnęła z ulgą. Ja, po odetchnięciu z ulgą, zaczęłam się zastanawiać. Co to za żołnierz? Po co on nim został? Dla kasy? Jeśli nasz kraj byłby w niebezpieczeństwie, ilu z nich powie, że ma żonę, dzieci, psa i rybki, aby uniknąć wypełniania swoich obowiązków?

    Poparłam interwencję w Afganistanie i Iraku. Teraz również uważam, że nie ma po co tam dłużej siedzieć. Nie jestem oczywiście głupia, aby twierdzić, że Amerykanie, czy Polacy ruszyli na pomoc ciemiężonym kobietom. Wiem, że chodziło o surowce, wpływy i brudną politykę.
    Niemniej jednak Talibowie to agresywna mniejszość- ekstremiści terroryzujący naród. Narzucili swój chory styl życia siłą, a nie ze względu na uwarunkowania kulturowe. W innych krajach arabskich sytuacje, do których doprowadzili, to rzadkość.

    OdpowiedzUsuń
  16. @Tombula
    Rzeczywiście, dużo w tym seksizmu, mało wiedzy merytorycznej, niestety.
    Grecja nie upadła z powodu systemu demokratycznego (to akurat był dobry wynalazek, skoro powrócono do niego po ponad 2000 lat). Przypominam, że Rzym zanotował bardziej spektakularny upadek, a był cesarstwem. Upadek Grecji dokonał się między innymi z tego powodu, iż zaczęto uprawiać kulturowy homoseksualizm, wyrzucając kobiety poza nawias społeczeństwa. Po prostu Grecy przestali się rozmnażać, uprawiając stosunki między sobą. Z tego i z innych faktów historycznych oraz ze zwykłej biologii wynika, że...
    Jeśli da się facetowi możliwość, czy to będą uwarunkowania kulturowe, czy wychowanie, czy okazja, zdolny jest on do najdziwniejszych wynaturzeń. Tak się dzieje w krajach arabskich. Piszesz, że Talibowie karali gwałty na dzieciach śmiercią. To jest bzdura. Chyba, że dziećmi nazywasz tylko dzieci płci męskiej. Dziewczynki są wydawane za mąż nawet w wieku 8 lat, a co za tym idzie "legalnie" gwałcone. Na dziewczynkach dokonuje się obrzezań bez znieczulenia i w skandalicznych warunkach. Wiele z nich umiera z tego powodu. Wystarczy przeczytać wspomnienia kobiet, które wyrwały się z arabskiego świata, a nie kierować się stereotypami, czy wypierać i nie widzieć prawdy.
    Dziwi mnie, że porównujesz prawa kobiet, dzieci i zwierząt do "praw swojego komputera". Dla mnie jest to wskazówką, że dzięki ludziom myślącym w podobny do Twojego sposób, życie na tym świecie jest dla niektórych koszmarem.

    OdpowiedzUsuń
  17. Coby nie było że tylko się nie zgadzam.

    Tak chodziło mi o chłopców. Ale nic o dziewczynkach również nie było słychać. co się tyczy ślubów w kołysce to wydaje mi się że z tego słyną Indie. Jak i z braku wyrozumiałości dla kobiet. Ale rozumiem że na Indie pluć nie wolno bo na same pięści nam dowalić mogą a i w prezencie atomówkę durne polaczki by mogły załapać, więc ciiii.

    co do upadku Grecji to rozumiem że to teraz na genderowych uczelniach tak przedstawiają? Bardzo ciekawe. Oczywiście gdybym był kobietą pewnie też bym Sokratesa i Platona nie lubił za porównanie miłości mężczyzny z kobietą do takiej z zwierzęciem lub nieboszczykiem. O związkach homo i podrzędnej roli kobiety wspomina pierwszy tekst pisany (~4000 r. pne) i jakoś ludzkość nie wymała. Ale nie czepiajmy się bo nic nam z tego nie wyjdzie)

    Artykuły 32 i 33 Konstytucji RP stanowią o równości kobiety i mężczyzny. Jakiż więc może być cel wprowadzania "Praw Kobiet" jak nie uzyskanie niewynikających z równego traktowania przywilejów?

    Jaki jest sens bombami i przemocą wprowadzać demokrację w suwerennym państwie? I jak dobra ona jest skoro do tego trzeba się uciekać? Nie poszanujemy innych, sami nie zostaniemy poszanowani.

    Prawo Koraniczne nakłada obowiązki na wszystkich i zarówno kobieta jak i mężczyzna muszą go przestrzegać. Zajmijmy się sobą a nie "polepszajmy" siłą doli innym.

    Podsumowanie.

    Ilość zabitych cywili w Afganistanie (przez obie strony) dorównuje ilości zabitych żołnierzy ob stron.

    Ilość zabitych cywili w Iraku 151 tysięcy. Ilość żołnierzy obu stron około 60 tysięcy. Łączna ilość cywili zmarłych od działań wojennych (w skutek osłabienia struktur państwa i spadku jakości działań ratujących życie) szacuje się na około 655 tysięcy.

    OdpowiedzUsuń