środa, 21 marca 2012

Nowa Szwabia - Baza 211 - Naziści na Antarktydzie

Od ciężkiego gatunkowo blogowania jak widzicie mam urlop, obecnie skupiam się na odrabianiu zaległości tu i tam oraz na powrocie na trening. Tymczasem trochę rozrywki i siedzenia przed komputerem się człowiekowi należy. Za natchnieniem od Riannon (i jej Chłopa kamuflującego się w doskonały sposób) zainteresowałem się ciekawostkami "historycznymi".

Dokument: Nowa Szwabia.Niemcy przed II wojną znaleźli pod lodami Antarktydy oazy gdzie można było mieszkać założyli więc bazy wojskowe. Po II wojnie przenieśli tam ukrywane technologie wyprzedzające ludzkość o wiele lat. Amerykanie zorganizowali wyprawę na Antarktydę w 1947 roku (High Jump). W wyprawie stracili samoloty i kilkudziesięciu żołnierzy zostali pokonani.Organizowali jeszcze wyprawy w latach 50 i 60 wszystko owiane jest tajemnicą i to tylko część informacji na ten temat.

Film jest w języku rosyjskim, jednak polskie napisy są dostępne po włączeniu przycisku CC.



Materiał na ten temat znajdziemy także pod poniższym linkiem:
http://www.greendevils.pl/rozne/hyperborea/nowa_szwabia/1_nowa_szwabia.html

10 komentarzy:

  1. Z racji swojej profesji temat mam obcykany i znam go od wielu lat, ale z chęcią odświeżę sobie informacje jak wrócę z pracy, na razie nie bardzo mam czas.

    Z tego co pamiętam, już chyba wcześniej od książek Witkowskiego temat był w Polsce znany.

    Jeśli chodzi o tajemnice III Rzeszy, to mnie bardziej od UFO interesuje sprawa broni atomowej, którą Niemcy podobno stworzyli.

    Jest nawet taka książka "Operacja Hagen", którą będę zamawiał, opisuje niemieckie prace nad stworzeniem niemieckiej broni atomowej.

    Z innych źródłem wiem, że Niemcy podobno stworzyli co najmniej jedną bombę atomową i nawet na Pomorzu dokonali eksplozji próbnej, ale miała to być tzw. atomowa bomba walizkowa, z braku materiału na zbudowanie większej. Miała obszar rażenia o średnicy bodajże 0,5 km ale mogę się mylić.

    Jak wspomniałem temat Antarktydy jest mi znany co najmniej od 1994-95 roku. Ciekawe, ile w tym prawdy ? Kiedyś, jeśli widziałbym, że to film rosyjski, to tylko bym się uśmiechnął i nawet bym nie oglądał.

    Tak się składa, że współcześnie nie jestem już w stanie tego zrobić, ponieważ za dużo książek przeczytałem o szpiegostwie rosyjskim i wiem, że od 1945 roku do chwil obecnych USA jest wręcz prześwietlone na wylot przez służby rosyjskie (polecam koniecznie książkę "Towarzysz J") więc jeśli chłopaki w tym filmie poruszają temat amerykańskich tajemnic to jest duża szansa, że wiedzą o czym mówią.

    Z przyjemnością obejrzę sobie ten film po pracy.

    Pozdrawiam :)

    P.S.

    Czy mówi Ci coś tytuł filmu "Wyspa niedźwiedzia" (1979) ?

    Czasami można odnieść wrażenie, że różni reżyserzy próbowali w swoich filmach coś zasugerować lub przekazać szczątki informacji swoim widzom, które (informacje) mogły być tajemnicą w USA.

    Oglądałeś film "Koziorożec jeden" (1978) ?

    Jeśli nie, to zainteresuj się oboma tytułami, które powyżej podaje. Obejrzenie ich może dać Ci dużo do myślenia.

    Ile w nich prawdy, a ile zwykłej fikcji filmowej ? Nie wiem, ale obejrzeć warto.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. koziorożca oglądałem, tego pierwszego filmu nie - przy okazji poszukam go

    co do tej bomby na Pomorzu - powinny być jeszcze widoczne ślady po takiej eksplozji (promieniowanie)

    gdzie to się dokładnie miało stać?

    OdpowiedzUsuń
  3. Czułem, że zainteresuję Cię tym tematem :)

    Słuchaj, sprawa ma się tak, że ja nie pamiętam :(

    Jedyną realną poszlakę do znalezienia wiedzy na ten temat mogę dać Ci taką:

    Od października 2004 - do lutego 2006 dorabiałem na Uniwerku w Olsztynie podyplomówkę z historii. Pewnego dnia czekając na Dworcu na pociąg poszedłem do dworcowego salonu z prasą i tam zacząłem przeglądać różne czasopisma.

    W ręce w końcu wziąłem pewien miesięcznik historyczno-militarny, na 99 % był to "Odkrywca", w którym był artykuł na 2 lub 4 strony dokładnie wszystko opisujący i podający nawet miejscowość, wydaje mi się, że chodziło o miejscowość ma obecnym polskim Pomorzu, i chyba nawet wspominano tam o żyjących po wojnie polskich świadkach tej eksplozji (miała nie być duża).

    Było też zdjęcie gościa oficera SS nazwisko na K lub H, który po wojnie zapadł się pod ziemię (znaczy zniknął). Aha, z tego co pamiętam, to koleś był Austriakiem.

    Jeśli masz jakieś dojście do biblioteki, gdzie mają archiwalne numery "Odkrywcy" z tego okresu co wymieniłem to znajdziesz. Do przejrzenia jest raptem 17 numerów. Jestem pewien na bank, że widziałem ten numer między X 2004 a II 2006.

    Można też spróbować kupić archiwalne numery w ich redakcji. Spróbuję się dowiedzieć ...


    Update:

    Wstrzymałem się na chwilę z wysłaniem komentarza i postanowiłem przeszukać archiwum Odkrywcy na ich stronie i ...

    BOMBA !

    Artykuł ukazał się w lipcowym numerze (Nr 7/75) "Odkrywcy" z 2005 roku, na okładce piękny żółty grzyb atomowy i brzydka morda SS-mana. Tytuł artykułu:

    "Hans Kammler - szara eminencja III Rzeszy".

    To dokładnie ten artykuł, który 7 lat temu czytałem na Dworcu w Olsztynie. Zdobądź ten numer i poznasz (prawie) wszystkie odpowiedzi :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyliłem się i wrzuciłem ten komentarz niżej, a powinien być tutaj. Trochę linków dla Ciebie o niemieckiej broni atomowej, może Cię zainteresuje:

      http://interia360.pl/artykul/hitlerowski-atom-w-polkowiczkach,31630

      http://interia360.pl/artykul/kompleks-riese-a-nazistowski-program-jadrowy,43362

      http://www.konflikty.pl/a,497,II_wojna_swiatowa,Bron_atomowa_III_Rzeszy.html

      http://www.wprost.pl/ar/?O=74533

      http://www.karkonosze.ws/najwieksza_tajemnica_rzeszy_niemieckiej_artykul_18.html

      http://www.fallout3.net/ie_literatura_pierwszy_blysk.htm

      http://www.v2rocket.guidepoland.info/hans_kammler.html

      http://www.eksplorator.com/81c.htm

      http://www.dws.org.pl/viewtopic.php?f=29&t=368

      http://pl.wikipedia.org/wiki/Hans_Kammler

      i w końcu:

      http://odkrywca.pl/index1.php?action=archiwum&numer=78

      Usuń
  4. Obejrzałem film i powiem tak: film może się spodobać dla wszystkich, którzy lubią zagadki i tajemnice świata, ale może trochę namieszać w głowie dla kogoś, kto nie jest w temacie.

    Przepraszam, ale dorzucę łyżkę dziegciu do tej beczki miodu ;)

    Pierwsze co mi się rzuciło w oczy to to, że film jest kiepsko tłumaczony. Wiele pojęć jest źle przetłumaczonych, a także np. wypowiedzi 3-4 zdaniowe są w wielu przypadkach tłumaczone jednym polskim zdaniem, co zabija moim skromnym zdaniem sens przekazu w wielu fragmentach filmu. Film składa się z 4 części:

    Część 1

    Pada takie zdanie, że już w 1942 roku część dygnitarzy niemieckich przeniosła się na Antarktydę. Powiem tak, jeszcze po upadku Stalingradu i po batach pod Kurskiem to bym uwierzył, ale w 1942 roku ? Immpossible ;)

    Jeden z wypowiadających się rosyjskich historyków stwierdza, że po zakończeniu II wojny światowej zaginęło 1000 niemieckich naukowców. W domyśle, przefrunęli na Antarktydę. Przypuszczam, że ten Rosjanin zapomniał, że jego ziomki w 1945 roku wywieźli do ZSRR ponad 3000 niemieckich naukowców, inżynierów i techników, i może tam znalazł się ten zaginiony tysiąc. Podobnie zresztą zrobili Amerykanie.

    A propos Amerykanów ... w filmie pokazano kilka razy Wernera von Brauna, ojca rakiet V2. Szkoda, że nie wspomniano, że już w 1949 roku gościu napisał książkę opisującą przyszłą podróż na Marsa i od 1945 roku pracował w późniejszej Nasa, gdzie ... uwaga ! ... był jednym z dyrektorów działów przygotowujących loty USA na Księżyc :)

    Te kroniki pokazujące walkę okrętów USA z UFO przy Antarktydzie to na 99 % fake: nałożenie zdjęć UFO na film z walk floty amerykańskiej na, chyba, Pacyfiku.

    Część 2

    Wspomniano, że Niemcy poszukiwali starożytnej wiedzy naukowej. Ta wiedza już kiedyś była zebrana w jednym miejscu. Tym miejscem była Biblioteka Aleksandryjska.

    Składała się z dwóch części: Serapejon - było to 70.000 zwojów i dostęp był publiczny, oraz Bruchejon - składał się z ponad 490 tysięcy zwojów i stanowił wiedzę naukową z całego starożytnego świata. Niewykluczone, że była tam też wiedza z legendarnej Atlantydy.

    Do Bruchejonu mieli dostęp tylko wybrani naukowcy. Obie części zostały zniszczone, spalone między 4 a 7 wiekiem naszej ery. Wyobraźcie sobie jak cenna wiedza naukowa mogła tam zginąć.

    W części drugiej filmu wspomina się o Świętym Graalu i tajemniczym świętym mieczu. Sęk w tym, że Graal nigdy nie istniał, a ten tajemniczy miecz to słynna Włócznia Świętego Maurycego znajdująca się do dziś w Wiedniu. Włócznią tą przebito bok Chrystusa wiszącego na krzyżu. Sęk w tym, że ona nie dawała żadnej mocy to był zwykły fake ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka lat temu naukowcy przebadali ostrze włóczni i okazało się, że ostrze pochodzi z 4 wieku naszej ery (Jezus zmarł w I wieku). Po prześwietleniu jej promieniami chyba Roentgena okazało się, że ostrze składa się z dwóch części a pomiędzy nimi jest coś co przypomina typowy gwóźdź z I wieku naszej ery. Był film o tym na National Geographic.

      Część 3

      Pokazany jest jakiś tajemniczy hełm i wyjaśnia się, że Niemcy przygotowywali lot w Kosmos lub co najmniej do stratosfery. Ale to nie jest żadna tajemnica, ponieważ już przed 1939 rokiem organizowano takie loty np. w USA czy w ZSRR. W latach 1862 - 1939 wykonano około 20 takich lotów.

      Tutaj link do artykułu:

      http://www.altair.com.pl/drukuj-artykul-3536

      Najbardziej sensowne wydaje się zakończenie filmu, gdzie jakiś rosyjski naukowiec wyjaśnia, że większość zdjęć pokazujących niemieckie UFO to zwykły fake, ponieważ były to najprawdopodobniej makiety na pokaz, aby wyrwać od Hitlera więcej kasy na kolejne badania.

      Aha i jeszcze jedna sprawa. Na tamtej stronie o Nowej Szwabii pada takie zdanie, że dowodem na to, że niemiecka baza na Antarktydzie musiała istnieć, jest to że okręty podwodne Kriegsmarine zapuszczały się tak daleko (aż do Ameryki Południowej). Nie ma tu nic tajemniczego.

      W 1994 roku miałem w rękach oryginalną gazetę (jakiś dziennik warszawski) z 1935 roku, gdzie był artykuł o przyłapaniu niemieckiego UBoota na wodach terytorialnych Argentyny i o tym, że internowano marynarzy niemieckich. Nawet i bez baz na Antarktydzie (które tworzono podobno dopiero od 1939 r.) Ubooty pływały sobie, gdzie chciały :)

      Przepraszam, że się tak rozpisałem,ale nie robię tego by krytykować film czy tamtą stronę, ale chciałem swoimi małymi poprawkami poszerzyć temat, dla tych wszystkich których zaciekawił film.

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. dzięki za komentarze - dzięki nim zwróciłem uwagę na więcej szczegółów

    sprawa jest na tyle interesująca, że będę śledził różne materiały w tej kwestii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  6. Niemcy przed II wojną znaleźli pod lodami Antarktydy oazy gdzie można było mieszkać założyli więc bazy wojskowe

    Pytanie: co zażył autor filmu?
    Bieluń?
    LSD?
    inne propozycje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://en.wikipedia.org/wiki/Antarctic_oasis

      Usuń