wtorek, 6 marca 2012

Wieści z frontu walki o oszczędności... oraz najlepszy prezent na 8 marca.

Ostatnio się zrobiło politycznie, pamiętam jednak, że jest to blog o oszczędzaniu - co zatem słychać w tej kwestii u mnie?

Ostatnio musiałem wymienić kratkę wentylacyjną - pech chciał, że parę lat temu remontując dom wybrałem akcesoria systemowe - markowe - zamiast kupić tani plastik z supermarketu. Markowy sklepik splajtował a ja zostałem z problemem. Systemowe akcesoria (celowo) miały niestandardowe średnice montażu. Kupowanie w necie, strata czasu, koszty dostaw... bez sensu.

Podumałem chwilę i kupiłem kawałek pianki samoprzylepnej do uszczelniania ścian działowych oraz najtańszą kratkę wentylacyjną za 4 zł. Po oklejeniu pianką kratka pasuje jak ulał do systemowego otworu. Wklejka jest wewnątrz a zestaw wyglądem niczym się nie różni od oryginalnego plastiku. Koszt 5 zł.

Wniosek: jeśli chcemy oszczędzić warto pokombinować i pomajsterkować.

Z innej beczki...chcę także zrzucić trochę tłuszczu z brzucha - zastanawiam się, czy jest sens kupować sobie pas termiczny do treningów - czy to jest w ogóle sensowny wydatek, czy czysta psychologia. Słyszałem różne, skrajne opinie. Jakie jest wasze zdanie?

A w ogóle to niedługo 8 marca... trzeba wymyślić coś, aby zadowolić kobiety... mówi się, że kobiety lubią mężczyzn nieprzewidywalnych i z fantazją... popatrzmy:

6 komentarzy:

  1. Koleś ma poczucie humoru, nie ma co :) Dobrze, że jego kobita zawału nie dostała. Chociaż widać, że ma wyluzowaną dziewczynę, wzięła wszystko na śmiech, po fakcie.

    A co do Twego tłuszczu:

    może po prostu skoryguj dietę (mniej węglowodanów) i zacznij codziennie intensywnie ćwiczyć 3-4 ćwiczenia na brzuch typu brzuszki, podnoszenie nóg do pionu leżąc itp.

    http://www.cwiczeniabrzuch.pl/6_weidera.php

    ale skoro ćwiczysz to pewnie to znasz.

    OdpowiedzUsuń
  2. z ćwiczeniem nie ma problemu, ale apetyt mi dopisuje niesamowity

    węglowodany już dawno ograniczyłem do minimum

    oczywistym problemem jest piwo, którego trochę piję (z umiarem), jako że jestem piwnym koneserem - niestety trzeba będzie ograniczyć do lata i wprowadzić znów - w razie chęci konsumpcji alkoholu - czerwone wino

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie rozumiem czym sie przejmujesz? Potkeciłeś metabolizm, cwiczysz,rośniesz to wiadomo ze jeść sie chce.
    Ja swego czasu w moich najlepszych latach jadlem 20 schabowych + gar gotowanych ziemniakow + gar groszku z marchewka i to tylko na sam obiad ;))
    Zero tluszczu, zero brzucha pomimo ze go praktycznie nie cwiczyłem Energia natomiast i moc tak mnie rozpierala ze pewnego jesiennego dnia kłody osiki sam na calego Jelcza zaladowalem na barku brodzac po pas w zimnej wodzie z jeziora ;)
    Dosłownie jak Szwarc z Komando ;)
    Natomiast jeszcze co do brzucha. Musisz R-O stanac przed lusterem cala sylwetka, pozniej z profila i sam szczeze sobie odpowiedziec czy jest ok czy moze cos poprawic.
    jesli stwierdzisz ze jednak warto cos poprawic to niestety ale tylko cwiczenia i pot po dupie innej drogi nie ma.
    Co do pasow, streczy i owijania sie folia aby sie wypocic to pozwol ze nie wybuchne smiechem ;D

    PS Swego czasu mialem kumpla troszeczke przy kosci co kupil sobie taki pas nosil go przez caly rok - nie dalo nic rezultatu. Nie mniej branie u kobiet miał ogromne co mnie zawsze intrygowało.

    OdpowiedzUsuń
  4. słuchaj, swoje wiem i podejmuję przemyślane decyzje, akurat jestem w miarę początkujący w tej kwestii, więc właśnie dlatego piszę to na blogu, bo wiem że kto jak kto, ale taki weteran jak ty będzie wiedział o co chodzi

    do do dziewczyn i tu racja, pasa jeszcze nie kupiłem, ale dziś na treningu podszedłem do jednego znajomego starszego stażem i pytam, obok ćwiczyła dość sympatyczna dziewczyna, ekhmm nie tylko z charakteru, no i się od razu jakoś tak się wdałem z nią w ciekawą rozmowę...

    więc coś w tym jest

    };-)>

    OdpowiedzUsuń
  5. moje zdanie jest takie że jeśli już to lepiej chyba sobie kupić hula hop, większa frajda ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie kupuj tego pasa...totalne wyrzucanie pieniedzę w błoto :)

    A co od obcinania węglowodanów i być może Kcal...nie rób tego. Lepiej mocniej poćwicz. Jak obetniesz Kcal lub węgle, może Ci spać przemiana materii, a jest to ostatnia rzecz, która jest potrzebna przy spalaniu tłuszczyku :) Więcej ćwiczeń dodatkowo Ci ją podkręci, więc siłka i bieganie, czy rower czy co tam lubisz i kaloryfer będzie mmmmmmmm ;)

    OdpowiedzUsuń