niedziela, 1 kwietnia 2012

Prosta przyczyna fenomenów zwanych: Pokolenie 1200 brutto, Pokolenie X, Stracone Pokolenie, itp.

...zwał jak zwał, dramatycznych nazw oznaczających pokolenie ludzi przeedukowanych, szafujących dyplomami mgr i zgłaszających wielkie pretensje do świata, rządu, społeczeństwa, biznesu, itp. jest u nas dostatek. Skąd się jednak ci ludzie "inteligentni" a biedni wzięli.

Wzięli się z modelu, który panował jeszcze za komuny, szczególnie w latach 70-tych i 80-tych gdzie zdobicie dyplomu uczelni oznaczało o ile nie dobrobyt, to znacznie lepszą pozycję społeczną, pracę w białych rękawiczkach, dołączenie do namiastki arystokracji (w sensie intelektualnym). Magister przy nazwisku był kiedyś niemalże jak tytuł szlachecki - w moim mieście magistrowie często na tabliczkach na drzwiach mieli dopisane magiczne "mgr" (a lekarze "dr"), znak, że tu, pod tym adresem, nie mieszka pijacka hołota ani prości "robole"...

Pisać że ten model wśród dzieci inteligentów i dzieci wielu osób aspirujących do inteligencji nie sprawdził się w latach 90-tych i później...? Nie... to tak oczywista sprawa, że szkoda męczenia klawiszy.


Wśród tych, którzy sobie poradzili jest dużo dzieci prywaciarzy i badylarzy, dzieci bezpieczniaków, milicjantów, cinkciarzy, itp. - tych, którzy za komuny byli pogardzani przez inteligencję i brudzili sobie ręce. Jeśli chodzi o wykształcenie to raczej ci, którzy w latach 90-tych i może kilka lat potem poszli na studia zaoczne, już pracując i zdobywając pozycję w biznesie/pracy/zakładach (także dzięki koneksjom rodziców)...

Co można zrobić teraz kiedy karty zostały rozdane, a układ okrzepł... cóż obudzić w sobie instynkt prywaciarza, badylarza, itp. i działać. Układ okrzepł, trochę zastygł, ale nie zabetonował się do reszty. Na co dzień, w naszym życiu, warto wyzbyć się podświadomego uczucia, że pieniądz jest brudny, uczucia i poglądu mającego źródło w głębokiej komunie.

Offtop: Zapraszam do odświeżonego posta pt. Marka samochodu - prestiż, jakość, funkcjonalność czy bezpieczne parkowanie na blokowisku?

6 komentarzy:

  1. offtop kolejny:

    dopiero co trafiłem w multilotka 121,95 zł

    nie gram regularnie, raz czy dwa na tydzień coś puszczę za minimalną stawkę

    to nie jest żarcik na 1 kwietnia :)

    była już moja opinia na ten temat:
    http://racjonalne-oszczedzanie.blogspot.com/2012/01/toto-lotek-lotto-podatek-od-gupoty.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Na co dzień, w naszym życiu, warto wyzbyć się podświadomego uczucia, że pieniądz jest brudny, uczucia i poglądu mającego źródło w głębokiej komunie."

      Już starożytni Rzymianie mieli takie powiedzenie: "Pecunia non olet" - Pieniądze nie śmierdzą. Ta stara prawda ma już prawie dwa tysiące lat ;)

      Usuń
  2. Myślałem, że to właśnie w komunie nie były potrzebne papierki. Jedynie taki jeden... legitymacja partyjna się nazywał. Taki jeden partyjniak i działacz związkowy kiedyś do mego taty powiedział: "na ch... się uczysz? jak nie wstąpisz do partii to i tak nie awansujesz". No i miał rację. Tata awansował dopiero po '89. Wydaje mi się, że właśnie lata 90-te były okresem dobrym dla "dyplomowców". Ja byłem wtedy za młody, ale starsi koledzy kończyli zarządzanie i zaraz dostawali dobre posadki. Zarabiali po kilka lub kilkanaście tysięcy, co na tamte czasy było sporą sumą. Zresztą nadal jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może początek lat dziewięćdziesiątych

      końcówka '90 to już był zdecydowany przesyt "zarządzających" - a przełom wieku totalna masakra - kryzys urodzaju

      Usuń