sobota, 7 lipca 2012

Kryzys w Polsce? Nie ma go... ale jest fatalny rząd.

Powtarzam to od dawna. w Polsce kryzysu nie ma, jest pewne spowolnienie gospodarcze, ale kryzysu jeszcze nie ma, natomiast obserwujemy szereg niekorzystnych zmian, które mogą dawać widoczne efekty podobne do kryzysu. Szczególnie osoby czerpiące swoją wiedzę o świecie i gospodarce z TV mogą mieć nieźle namieszane w głowach.

Kryzysu nie ma
Oczywiście ktoś, kto spekuluje w finansach może się ze mną nie zgodzić, ale prawda jest taka, że większość zwykłych ludzi nie zajmuje się finansami - zajmują się pracą, zajmują się drobnymi interesami, dorabianiem w szarej strefie, itp. Tu kryzysu nie ma.

Fatalny rząd
Ta rzesza zwykłych ludzi jednakże obserwuje jednakże coraz większy zamordyzm niemiłościwie nam panujących polityków. Obecny rząd i premier to szczyt niekompetencji i fatalnego zarządzania krajem. Wzrasta fiskalizm, wzrastają kontrole wszystkiego, na czym można ludziom przyfasolić mandat. Pazerność rządu daje się we znaki na tyle, że u mnie na blokowisku publiczne wychwalenie rządu, premiera, czy partii dominującej zapewne o nieodpowiedniej porze mogłoby się źle skończyć dla wychwalającego. A wstawienie nowych zębów przecież kosztuje.



Pułapki policyjne i łapanki ludności (jak za okupacji)
Przykład - u mnie w mieście otwarto nową obwodnicę, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości jak w terenie zabudowanym. Oczywiście nie ma żadnych znaków, ale droga przez puste pola, wydawałoby się z dala od miasta jest w granicach administracyjnych miasta. Swoi już to wiedzą, przejezdni są ofiarami dotkliwego golenia z posiadanych pieniędzy. Golą non stop - oznakowane radiowozy - tajniacy z videorejestratorem, często hurtem - podczas kontroli stoi 2-3 zatrzymanych biedaków, ile tylko dadzą radę spisać!

Inwigilacja
Służby wszelkiego typu niemiłosiernie kontrolują drobną przedsiębiorczość oraz szarą strefę. Każdy polityk, każdy minister finansów wie, że Polska funkcjonuje jeszcze dzięki drobnemu biznesowi i szarej strefie. Konsekwentne zarzynanie szarej strefy to de facto zarzynanie ekonomiczne polskiego społeczeństwa.

Kto naprawdę płaci podatki w Polsce

Być może niektórzy prawomyślni czytelnicy zganią mnie za pochwałę szarej strefy, ale to de facto szara strefa płaci lwią część podatków w Polsce! Podatki pośrednie, opłaty, podatki od konsumpcji, akcyza, no i VAT którego szaracy nie mogą odzyskać! To legalnie działające markety i wielkie firmy nie płacą podatków do budżetu. Odzyskują VAT, a dochody transferują za granicę unikając płacenia podatku CIT w Polsce.

To jest parę myśli politycznych na dzisiaj. Nie wymagam aby się ze mną zgadzać, ale jeśli ktoś chce podyskutować o polityce, proszę o jakiś poziom kultury - aby nie powtórzyła się sytuacja z dyskusji o metroseksualizmie 2-3 posty temu.

P.S. Ponieważ wczoraj informację dodałem dość późno, dalej polecam artykuł: Własna firma - przegrywasz i wygrywasz. Perfekcjonizm.

3 komentarze:

  1. I tu się z Tobą zgodzę! W 100 %, a nawet w 200...
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie łudziłbym się, że jak do władzy dorwie się Kaczor z Macierewiczem i Fotygą cokolwiek zmieni się na lepsze. Może masz inne zdanie?
    O czerwonych i trnaspedo nawet nie chce mi się myśleć, ale spodziewam się ich u żłoba za jakiś czas.

    OdpowiedzUsuń
  3. oficjalnie przyznaje, ze nie mam w chwili obecnej udzielac publicznego poparcia jakiejkolwiek opcji politycznej

    szczerze mowiac malo mnie w tej chwili obchodzi, wyrazam tu swoje wkurzenie

    stwierdzam prosty fakt - obecny rzad robi zla robote i gnebi ludzi

    OdpowiedzUsuń