poniedziałek, 23 lipca 2012

Nagroda Darwina.

O ile dobrze pamiętam Nagrodę Darwina przyznaje się pośmiertnie idiotom, którzy giną przez swoją bezczelna głupotę rzekomo oczyszczając ludzką pulę genową z genu bezdennego idiotyzmu.

Nieeee... nie jestem takim radykalnym darwinistą i życzę każdemu napotkanemu człowiekowi zdrowia, szczęścia i udanego życia, czasem jednak zachowanie niektórych ludzi zastanawia.

Spotkałem w weekend w górach prawdziwego, autentycznego samobójcę.



Samobójca był ubrany w szary grafitowy kask, grafitowe spodenki i szarą koszulkę. Samobójca poruszał się na rowerze koloru grafitowego wąską górską drogą - asfaltem. Ponieważ w weekend było w górach raczej szaro i buro samobójca po prostu idealnie zlewał się z szarym asfaltem i brązowo-szarym pietrem lasu naokoło. Zauważyłem go naprawdę późno, mimo iż na górskich drogach, w środowisku mi, jako nizinnemu kierowcy, obcym zachowuję potrojoną ostrożność.

Było już właściwie ciemnawo a samobójca na dwóch kółkach nie miał żadnej lampki rowerowej, nic. Autentycznie wrażenie - gościowi życie zbrzydło.

Naprawdę nic mi do tego. Jako wolnościowiec wierzę w zasadę, że "Chcącemu nie dzieje się krzywda". Ale też wierzę w inną zasadę "Wolność twojej pieści kończy się na czubku mojego nosa".

To jest libertariański elementarz. Dlatego jestem radykalnym przeciwnikiem pijaków na drogach (surowo karać, obligatoryjne więzienie, łącznie z karą śmierci za spowodowanie adekwatnego wypadku!!!). Dlatego jestem też przeciwnikiem "batmanów" takich jak nasz samobójca.

Chce się koleś zabić - proszę bardzo - jego wola. Ale niech spieprza z publicznych dróg - bo zderzenie z takim delikwentem przy prędkości szosowej to na bank poważnie uszkodzony samochód i poważne zagrożenie dla życia i zdrowia kierowcy i pasażerów.

Chce się koleś zabić - niech nie "zabiera ze sobą" ludzi, którzy sobie tego nie życzą.

No oczywiście, mogę się mylić, może takie zachowanie na drodze wynika jedynie z wrodzonego głębokiego idiotyzmu i wtedy rozpatrywanie tego w kategorii Nagrody Darwina ma głębszy sens.

P.S. Na blogu biznesowym analogiczny post, ale w klimacie biznesowym: Reklama za darmo.. Już o tym wspominałem, ale gdyby ktoś nie czytał wczorajszego posta, zapraszam.

P.S.#2 Sami zerknijcie - mówię o co mi chodzi na przykładzie fotek:



Rozumiem, że Pani powyżej dobrała swoje ciuszki do pory roku, kolorystyki otoczenia i szarości asfaltu. Bardzo mądra designerka - mniej mądra cyklistka.



Rozumiem, że czarne leginsy sprawiają, że pupa wygląda zgrabniej i nogi się lepiej prezentują...



...w mojej okolicy do rowerowego wdzianka, czyli do obowiązkowych czarnych leginsów modna jest szara - ciemna koszulka. Ładnie to wygląda, na zdjęciu - dziewczyna wygląda szczupło i zgrabne, no nie? Ciemny plecak nie pogrubia sylwetki. Ale z punktu widzenia kierowcy, po zmierzchu, bez świateł, albo w wieczorem na leśnej drodze nie jest to dobry zestaw.

Z ciemnym plecakiem i z czarnymi leginsami to będzie Kobieta Kot, ciekawe czy szybko jak ten kot czmychnie spod kół na leśnej szosie z jeziora do miasteczka.



A ta kobieta kompleksów co do swojej pupy nie ma i też ładnie wygląda - dla mnie - kierowcy po zmierzchu - w szczególności.

Przykład zilustrowałem pięknymi paniami, ale panów też to dotyczy. Piłeś chłopie piwsko litrami, żarłeś kiełbasy z grilla i hot-dogi. To cię teraz ciemny ciuch na rowerze i grafitowa koszulka nie uratuje - twój piwny brzuchol i tak tam jest!!!

18 komentarzy:

  1. jedna rzecz jeszcze - bo to też często widzę u rowerzystów poza miastem

    moi kochani - jeśli mnie czytacie - posłuchajcie - kolory maskujące, militarne, khaki, bundeswerki, myśliwskie, itp. zostały stworzone DLA WOJSKA z myślą o zamaskowaniu żołnierza - uczynienia go NIEWIDOCZNYM!

    po jaki grzyb niektórzy z was ubierają te kolory i stroje na szosę?

    rozwiążcie sobie zadanie z fizyki i obliczcie ile metrów na sekundę pokonuje kierowca jadący choćby przepisowe 90km/h przez ciemny las?!

    albo w necie gotowca poszukajcie! ehhh!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z Twoją oceną skrajnej bezmyślności szarych zlewających się z otoczeniem i szosą rowerzystów.
    Krańcowa głupota powinna być karana, jak najbardziej wysokimi mandatami (za brak odblasków i świateł po zmroku), lub zamiennie karą aresztu.
    Często mam podobne spotkania na drodze, a mojemu koledze udało się w takiego pijaczka niestety trafić.
    Niby jego uniewinniono, ale obraz tego człowieka będzie miał przed oczami do końca...

    OdpowiedzUsuń
  3. A co można powiedzieć o ludziach, którzy kupują szare albo zielone samochody? Używane mogę zrozumieć, ale nowe?!

    Co do pijanych, jestem za depenalizacją tych przestępstw, a właściwie zmiany kategorii na wykroczenie, tak jak jest w większości krajów świata. Natomiast jestem za wysokimi i _zawsze egzekwowalnymi_ karami finansowymi. Kary takie powinny być nawet ściągane z alimentów na dzieci lub ze środków otrzymanych z MOPS-ów, jeżeli ktoś nie płaci i nie ma majątku. Nie ma litości dla idiotów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Środki z MOPSa to twoje pieniądze zabrane Ci w podatkach. Czy naprawdę podoba ci się opcja abyś płacił swoimi ciężko zarobionymi pieniędzmi za cudzą jazdę po pijaku?

      Usuń
    2. Generalnie nie ma co się przekomarzać argumentem szarych samochodów.

      Prawo jest prawem i wymaga od użytkowników dróg oświetlenia i/lub w przypadku rowerów odblasków.

      Pojazd ma być widoczny i tyle. Ubieraj sobie i maskujący mundur z demobilu jadąc leśną szosą, ale na publicznej drodze masz mieć w rowerze odblaski, a po zmierzchu działające oświetlenie.

      Tak się składa, że w przypadku rowerzystów to prawo nie jest egzekwowane. Policja nawet nie poucza osób poruszających się w okolicach zmierzchu na rowerach bez odblasków, świateł itp.

      Potem jest wielki dramat i lament.

      Usuń
    3. @Refael72
      No przecież jest to korzystne z punktu widzenia podatnika, gdy pieniądze zamiast do prywatnej kieszeni trafią do skarbu państwa w postaci grzywny. Tak naprawdę nie ma znaczenia czy skazany otrzymał je z MOPS-u, zarobił, czy znalazł. Chodzi tylko o bezwzględną nieuchronność kary finansowej. Tego u nas nie ma. Można choćby trafić na miesiąc do aresztu zamiast płacić, co jest jeszcze gorsze dla podatnika.

      Usuń
    4. @admin
      No nie mów, że sobie kupiłeś nówkę w kolorze asfaltu. :))

      Usuń
    5. auto mam technnicznie rzecz biorac szare

      jasno srebrny metalik, odcień moonshine, jakos tak :)

      ale kolor asfaltu to zdecydowanie to nie jest

      koleś na rowerze, którego krytykuję autentycznie grafit+szarość asfaltowa

      nie wiem, chciał wyglądać na szczupłego, czy bardziej wysportowanego niż w rzeczywistosci???

      Usuń
    6. Ja tu sobie wypraszam z tymi zielonymi samochodami ;-) Moj zielony (Viper Green) bylo widac z daleka, zreszta producent sprawil, ze swiatel nie dalo sie wylaczyc.

      Ale z tymi szarymi samochodam i bezmyslnoscia wlascicieli, to tez mam przejscia. W UK ludzie maja tendencje do jezdzenia bez swiatel nawet w mega ulewy lub po zmroku. Jade autostrada, pada deszcz, a z tylu klient w szarym samochodzie bez swiatel ...

      Usuń
    7. mnie nikt nie przekona, że samochód bez świateł jest tak samo widoczny jak ten ze światłami i akurat jestem zwolennikiem całorocznej jazdy na światłach dziennych obowiązkowo

      jak komuś żal na wymianę żarówek raz na jakiś czas - to niech w ogóle nie jeździ

      przy tych cenach paliwa durne żarówki to pikuś

      Usuń
  4. Oczywiście +zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, za jazdę po pijanemu minimum 5lat, za drugie wykroczenie 25lat zakazu, 25lat zakazu za spowodowanie wypadku pod wpływem alkoholu z rannymi lub zabitymi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prowadzenie po alkoholu pojazdu o określonej kombinacji masa+prędkość jest równe wymachiwaniu w miejscu publicznym naładowana bronią i mierzenie nią do ludzi przez wygrażającego się szaleńca

      większość libertarian/wolnościowców nie ma dylematu czego należy w tym przypadku dokonać

      tylko w Polsce, na skutek manipulacji i kreciej roboty Miszcza Janusza Mikke pseudonim Korwin, oraz Nczasu okolowolnościowe środowisko jest dziwnie przekonane, że jechać po pijaku to nic złego

      ja zawsze odpowiem tak samo sceptykom i obrońcom jasdy po pijaku

      zamknij się na swoim wolnościowym ranczo, nachlej się i jeźdź po posesji koniecznie z taką prędkością jak po szosach - życzę szczęścia - chcącemu nie dzieje się krzywda

      ale od dróg, od domeny publicznej, społecznej, czyli także w jakimś promilu mojej wara!

      jeśli zobaczę pijanego kierowcę, w stanie wskazującym, albo dojącym browara za kołkiem, będę pierwszym, który poda namiar na 997

      Usuń
    2. Ja nie bronię jazdy po pijaku, tylko uważam że nie należy pochopnie zamykać ludzi.
      Człowiek siedzący za kratami nie płaci podatków, nie płodzi i nie rodzi dzieci, tylko jest na utrzymaniu społeczeństwa, do którego ma jeszcze trudny powrót po wyjściu z ZK. Uważam, że taka kara może co najwyżej obowiązywać za zabicie kogoś jadąc po alko, za samą jazdę powinna być nieuchronna i dotkliwa kara finansowa i zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

      Usuń
    3. ale zauważ, że dla Celebrytki czy Celebryty jadącego po pijaku kara finansowa będzie czymś innym niż dla przeciętnego kowalskiego

      Usuń
    4. Nie ma na świecie prawa idealnego.

      Usuń
    5. hmm, przepadek mienia to w tym przypadku demokratyczna kara

      Usuń
  5. Można kupić wypasione lampki (zwłaszcza przednie), tymczasem prawda jest taka, że nawet zestaw migających lampek kupiony w wiejskim sklepie za 10 zł (słownie: dziesięć zł) jest wystarczająco mocny, by przy normalnej pogodzie (nie mówię o mgle) rowerzysta był widoczny z kilkudziesięciu metrów. Oczywiście pod warunkiem, że w lampce jest naładowana bateria :)
    Popieram ciuchy z odblaskami, mocne światła, a w ciągu dnia - żarówiaste, kolorowe ciuchy, zwłaszcza koszulki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nawet w ciagu dnia, podczas szarówki lub zmierzchu właczam migające lampki za te 10 zł

      wiele mnie to nie kosztuje, komfort jazdy lepszy = bezpieczniej

      teraz sam jeżdżę autem, nie tylko już na rowerze, i jako kierowca widzę pewne rzeczy

      jedna sekunda zaledwie przy prędkosci 90km na godzine to 25m w terenie!!!

      brak odblasków i świateł i/lub kostium szary czy zgniłozielony na rowerze nawet w jasny dzień na leśnej szosie to zauważenie przez kierowcę kilka sekund pózniej

      rowerzyści o tym zapominają

      Usuń