sobota, 4 sierpnia 2012

Jak zacząć blogowanie?

Czasem rożne osoby zadają i to pytanie i zawsze ciężko mi odpowiedzieć. Spróbuję dziś tak - skoro drogi czytelniku (lub czytelniczko!) zadałeś sobie trud, aby założyć konto na Google i wchodzisz tu komentować to tylko jeden krok dzieli cię od założenia własnego bloga.

Logujesz się zatem na to konto, na przykład aby skomentować moje porady motywacyjne, po czym stwierdzasz że możesz to napisać lepiej niż ja. Wpisujesz na przykład w przeglądarce adres: www.jestem-fajna.blogspot.com (spróbuj naprawdę) i ukaże ci się pomarańczowy przycisk - zarejestruj domenę (domeny na blogspocie są za friko). Kilka klików, prostych pytań na które trzeba odpowiedzieć i jesteś już przy wyborze szablonu - na początek wybierz prosty szablon (który w zastosowaniu wygląda TAK), aby nie ugrzęznąć na tym etapie i jazda.

Klikasz nowy post i piszesz, jeśli umiesz choć trochę obsługiwać prosty edytor tekstu (maila napisać?) to poradzisz sobie z napisaniem postu.


O czym pisać, jak znaleźć natchnienie: rozejrzyj się naokoło i pisz, skoro masz inwencję, aby komentować, dasz radę i coś napisać. Od biedy jak nie masz natchnienia... napisz jaką zupę gotujesz (z przepisem ma się rozumieć) oraz wklej zdjęcia swoich kotów, psów i innych pociech. To się zawsze dobrze czyta i ogląda. Panowie mogą napisać jakie to nowe piwo wyszukali na lokalnym festiwalu ludowym (to tez się zawsze dobrze czyta) albo jakich modyfikacji dokonali w swoich samochodach, komputerach, rowerach (nikt tym nie pogardzi).

A jeśli ci się tematy skończą, możesz się zwsze pochwalić jaką fajną klasyczną balladę wyszukałeś w necie i może tym jakiejś sympatycznej czytelniczce rozgrzejesz serducho.



Ot... jeden myk... jeden klik.... i blogujesz.

12 komentarzy:

  1. "Panowie mogą napisać jakie to nowe piwo wyszukali na lokalnym festiwalu ludowym (to tez się zawsze dobrze czyta)"

    ...a jeszcze lepiej sprawdza w praktyce!

    OdpowiedzUsuń
  2. aha, przypominam, że do końca konkursu zostało tylko 6h

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie wyrobię się w czasie, miałam tyle pracy, że siedzenie przy komputerze przy tej pogodzie mnie dobija!
      Mam parę pomysłów, ale potrzebowałabym jeszcze kilku dni do namysłu, a przecież inni zdążyli, więc nie wypada się wpychać po czasie.
      Jeśli nie zdążę, życzę wszystkim uczestnikom powodzenia!

      Usuń
    2. nic straconego - najpierw muszę wyrobić się z "wypłatą' nagród i wyróżnień - potem pomyślimy o następnej edycji konkursu

      Usuń
    3. W takim razie mam nadzieję, że "załapię się" na kolejną edycję, bo ten ostatni okres spędziłam jak w kieracie :)

      Usuń
  3. Cześć,
    Z tymi tematami na wpisy to jest bardzo ważna sprawa.
    Dzisiaj na ten przykład widziałem blog, a na nim wpis sprzed 12 miesięcy o tytule "wracam do blogowania" czy coś takiego. A we wpisie wiadomo - że teraz to autor złapał wiatr w żagle i ścieżka do tysięcy subskrybentów stoi przed nim otworem. Żeby było jeszcze weselej, przedostatni wpis był 3 miesiące wcześniej i promował książkę "Słomiana motywacja" :)Oczywiście, mogło coś się nieprzewidzianego stać, ale podejrzewam że zabrakło kreatywności i motywacji. Dlatego tak ważne jest posiadanie gotowych wpisów na co najmniej kilka tygodni, a tematów na wpisy (najlepiej z gotowymi prospektami) na kilka miesięcy.
    Pozdrawiam,
    Rafał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja posiadam gotowych wpisów na moje blogi 0*, słownie zero, pomysłów także nic, ani jednego

      po prostu co się zrodzi w mojej głowie - to będzie na blogach

      jak widzicie moi drodzy, jadę na full spontan, od ponad 1,5 roku

      *(za wyjątkiem blogu sportowego, gdzie de facto przenoszę archiwum do blogspot'a)

      Usuń
    2. No to należy Ci pogratulować konsekwencji. Niestety, wiele osób ma słabsze okresy, i wtedy się wycofują. Zapasowe wpisy to swego rodzaju "blogerski fundusz awaryjny".

      Usuń
    3. to w sumie niegłupie jeśli zależy ci na utrzymaniu pewnej stałości na blogu - np. jak masz na nim elementy komercyjne, konieczność opłaty za domenę itp.

      tematy ogólnie / ponadczasowe rzeczywiście można sobie zmagazynować

      ale blog amatorski - jak mój - może zawierać także elementy życia bloggera, tematy są naokoło nas, i o tym jest dzisiejszy post

      Usuń
    4. Ja też jadę na full-spontan od ... lutego 2009 :)
      Bywały krótkie przerwy, kiedy byłam zarobiona, ale blogerem chyba trzeba gdzieś tam w środku być, w przeciwnym razie jest to zmuszanie się do napisania czegoś na siłę, albo dążenie do takiej doskonałości, że człowiek sam nie daje rady doskoczyć do wyznaczonego poziomu i daje sobie spokój, widząc że nie pisze od razu jak jakiś podziwiany przez niego autor :)
      A przecież blogowanie to fajna rozrywka.
      Ale rozrywka dla ludzi, którzy mają coś, czym się chcą podzielić z innymi.

      Usuń
    5. Rafał - miałam taki okres, że wstawałam w nocy i zapisywałam pomysły albo całe teksty na posty w notesie obok łóżka.
      Ale gotowych wpisów nie mam.
      Mam kilka rozpoczętych, jako tematy, ale przeważnie ich nie dopisuję do końca, bo potem dzieje się coś innego i to mnie inspiruje. :)

      Usuń