poniedziałek, 17 września 2012

Dlaczego piszę blogi? Kilka argumentów i przemyśleń.

Nie wiem czy zauważyliście, ale blog Racjonalne Oszczędzanie przeszedł pewne zmiany graficzne a także lekko wraca ku pierwotnej tematyce, wyłączając z tego tematy polityczne i pokrewne - filozoficzne i światopoglądowe. Dlaczego? Od filozofowania są inne blogi, których autorom wychodzi to lepiej, a ja się lepiej znam na oszczędzaniu, technologii, firmie i biznesie - po co się rozdrabniać i wchodzić w tematykę, która co prawda mnie interesuje, ale umówimy się, nie jestem w niej wirtuozem? Trzeba robić to, w czym człowiek jest dobry.


Dlaczego piszę blogi? Często zadawałem sobie to pytanie na tutejszych łamach natomiast dziś doszło do mnie jedno. Lubię działać, a projekty internetowe/społecznościowe do których w ostatnich latach dołączałem jako aktywny fan, czy też miałem chęć dołączyć jako współautor, co tu dużo mówić... ugrzęzły w paraliżu decyzyjnym, albo wstrzymały działalność, zaledwie jeden z nich (technologiczny) istnieje dalej, i mimo wielkiej buty i elitarności autorów kilka lat temu obecnie publikowane teksty to często pełne błędów tłumaczenia materiałów angielskich z jakiegoś translatora oraz marketingowe bzdety pozycjonujące.

Racjonalne Oszczędzanie jak widać ma się dobrze i jest coraz lepiej, nie jestem zdany na innych liderów projektu, którzy charakteryzują się zwykle słomianym zapałem, a ich projekty padają, lub grzęzną w marazmie. To co robię ma solidne podstawy i predyspozycje o dalszego rozwoju. Fajnie któregoś dnia popatrzeć na to co się robi i mieć satysfakcję, czego i Wam życzę.

12 komentarzy:

  1. Będziesz jeszcze zakładał jakieś kolejne blogi? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z mojego punktu widzenia wszystko co piszę (poza KZ, który jest prowadzony na innych zasadach) to de facto jeden blog, jeden panel administracyjny bloggera, jeden serwer - ot. takie uporządkowanie tematyki, by na Racjonalnym Oszczędzaniu nie zamęczać ludzi niezainteresowanych komputerami np. mechanizmem aktualizacji Arch'a, o którym mam ochotę sobie właśnie napisać

      to podejście może się zmienić na bardziej profesjonalne/prospołecznościowe ile realnie zacznę współpracować z innymi autorami, tak jak w przypadku KZ

      nie, nie planuję zakładania nowych blogów w takim sensie jak zapewne myślisz

      nie, nie wykluczam, że coś nowego powstanie

      Usuń
    2. Zapytałem Cię o to, ponieważ jestem pełen podziwu dla Ciebie, dla Twojego zapału, jakości tekstów i konsekwencji w działaniu. Oby tak dalej!

      Usuń
    3. dzięki za miłe słowa, tak naprawdę to nie tyle zapał, co czysta praktyka

      wolę przy porannej kawie, albo przy wieczornym małym bączku popisać i poczytać na bloggerze zamiast oglądać telewizję śniadaniową czy jakieś nudne talk-show po raz n-ty o tym samym

      Usuń
  2. Ja jestem ostatnio jakaś nieogarnięta i dopiero wczoraj dotarło do mnie, że jakoś tu inaczej teraz wygląda. Bardzo mnie zainteresowało, że w podtytule znalazła się psychologia. Nie ukrywam, że bardzo lubię pogrzebać sobie w takich tematach :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz, psychologia w podtytule jest tutaj od ponad 14 miesięcy :D

      Usuń
    2. jest 166 postów z tagiem "psychologia" :D

      Usuń
    3. Jestem zatem bardziej nieogarnięta, niż myślałam :-D

      Usuń
    4. oj nie, gdzie tam, po prostu pokazalaś mi, że piszę na tyle interesująco, że kto by tam patrzył na jakies nagłówki i inne pierdoły :D

      hehe nie ma jak to skromność autorska :D

      a tak serio, po prostu artykuły typu "jak skutecznie rozmawiać z facetem i dla czego prosto i łopatologicznie" tagowałem jako psychologię

      Usuń
    5. Ale tak jest naprawdę! Ja po prostu wchodzę z marszu w tekst. A potem zazwyczaj (niestety ;-) mam wiele do powiedzenia i nie rozglądam się na boki :-)

      Usuń
  3. Czego jak czego ale zapału i pomysłowości to Ci nie brakuje:), to chyba wynika też z pewnych cech charakteru. Mnie np. do blogowania jakoś nigdy nie pociągało, (Tombula długo namawiał arszu do współudziału) a jak by tak się zastanowić to przecież pomysłów na posty jest mnóstwo, leżą niemal na ulicy, jednak trzeba mieć do tego jakąś wewnętrzną potrzebę, a z tym u mnie kiepsko. Zawsze od pisania wolałem poczytać od gadania posłuchać itd. i sobie tam coś myśleć – analizować , kwestia wprawy to też dużo a Ty to już wiadomo zawodowiec, oby tak dalej! :)

    OdpowiedzUsuń