niedziela, 4 listopada 2012

Nadrabianie zaległości - organizacja czasu.

Dziś bardzo krótko i na temat. Niedziela,, niedzielą, ale postanowiłem ponadrabiać trochę zaległości organizacyjnych, głównie jeśli chodzi o styk pracy i życia prywatnego. Dzień jest spokojny (jak na razie) telefony nie dzwonią, mam nadzieję, że będę mógł się wyłączyć i zrobić swoje.


Sam fakt powstawania zaległości jest czymś nad czym będzie trzeba popracować - to nie jest dobre zjawisko - znak, że w moim systemie organizacji jest jakiś drobny błąd. Przeanalizuję sobie to wspomagając się literaturą o samoorganizacji i zarządzaniu. To taka uczelniano-kursowo-motywacyjna papka informacyjna, którą człowiek zna, ale którą warto od czasu do czasu sobie przypomnieć...

No cóż, dopijam kawę i zaraz czas się brać do roboty. Dwie rzeczy do polecenia, o ile jeszcze nie czytaliście.

1. Gruntowny i kompleksowy post, gdzie analizuje moje własne blogowania pod kątem "straty czasu: Blogowanie a oszczędzanie czasu. Czas to pieniądz!

2. Notka o tym, jak brak czasu wpłynął na mój wybór systemu operacyjnego (ale to coś tylko dla komputerowców): Jaki Linux... i dlaczego Ubuntu?

3. Miałem kolejna przerwę regeneracyjną i dalszy ciąg rozmyślań o oszczędzaniu czasu zamieściłem tutaj: Oszczędzanie czasu właściciela malej firmy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz