środa, 20 lutego 2013

Racjonalna dieta

Rozpocząłem eksperyment dietetyczny pt. dieta pierwotna, dieta człowieka pierwotnego, itp. zwał jak zwał. Cała rzecz polega na tym, że współczesne kilka tysięcy lat cywilizacji to mały pikuś w stosunku do setek tysięcy, a może i milionów lat ewolucji człowieka.


Do współczesnego jedzenia (np. białego pieczywa, ryżu, słodyczy, ciast, itp.) nie jesteśmy przystosowani - tak z resztą jak i do pracy typu siedzenie za biurkiem na 4 literach. Część fizyczną już mam nieźle rozkręconą (treningi już od 1,5 roku), czego uwidocznieniem jest działający od jakiegoś czasu blog sportowy - część dietetyczną czas rozpocząć (do diet nie mam serca, ale tym razem to już start na poważnie).

Dieta generalnie jest prosta jak obsługa cepa - trzeba się zastanowić, czy dany produkt był dostępny dla człowieka przed stosunkowo niedawną rewolucją cywilizacyjną (t.j. osiadły tryb życia, rolnictwo) - jeśli nie był - jak np. słone paluszki z supermarketu albo napój gazowany na syropie glukozowym z genetycznie modyfikowanej kukurydzy - nie jemy tego - nasze organizmy nie są dobrze przystosowane do takiego jedzonka

Całość wpisuje się w nowy trend pisania, który przyjąłem, a mianowicie skupienie się na zdrowiu i ruchu fizycznym. (Oszczędzanie na lekarzach i lekach - poprzez dbanie o zdrowie).


8 komentarzy:

  1. Czytając "Dieta generalnie jest prosta jak obsługa cepa" parsknęłam smiechem, plując na monitor. I w ogóle po przeczytaniu czuję się zainspirowana do wprowadzania zmian w moich żywieniowych nawykach. Zatem: dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  2. Heh, to nie jest taka prosta sprawa. Ja kiedyś wpadłem na to samo, ale wiesz to jest dieta w większości polegająca na jedzeniu mięsa :) obecnie uskuteczniam dietę optymalną dr Kwaśniewskiego która jest dla mnie rozwinięciem (i urozmaiceniem) diety człowieka - myśliwego :)

    A proste to to nie jest, bo wszystko trzeba praktycznie samemu przygotowywać kupując surowe mięso, dodatkowo, czy ludzie pierwotni smażyli czy piekli? A może tatar...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mięso było pieczone ew gotowane - ogień mamy opanowany od ok 1 mln lat jako gatunek (nie wiem dokładnie ale znacznie dłużej niż istnienie homo sapiens), surowizne też na pewno jedzono

      wszelkie bulwy, czyli warzywa, trochę owoców, do zagryzania nasiona i orzechy, odrobinę pieczywa - ale tylko pelnoziarniste, ziemniaki

      istnieje dużo wariantów i spekulacji, i jasne, że trzeba zrobić jakis offset na uwzglednienie wspołczesnego tryby życia

      dziś miałem ok 2h ruchu fizycznego, człowiek pierwotny mial go dziennie więcej, więc nie może być takich samych proporcji mięso/warzywa/owoce jak u myśliwego - po prostu wystarczy wsłuchać się w organizm i tyle

      Usuń
    2. na facebooku wkleiłem arytkuł o ogniu

      Usuń
  3. Ja cieszę się, że zaczęłam stosować zasadę większej ilości ruchu - ćwiczenia aerobowe. To moje postanowienie na ten rok. A już niedługo będzie można wyciągnąć rower!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ostatnio dużo ćwiczę na stacjonarnym poziomym

      Usuń
  4. Brzmi ciekawie, będę ci kibicować :) I mam nadzieję, że od czasu do czasu napiszesz o zastosowaniu takiego odżywiania w praktyce. Od ponad roku też skłaniam się ku zawężeniu w ten sposób moich wyborów żywieniowych, ale nie trzymam się tego ortodoksyjnie. Dużo przepisów na smaczne proste potrawy znalazłam na jednym blogu, jeśli jesteś zainteresowany linką, daj znać.
    I powodzenia :-)

    OdpowiedzUsuń