czwartek, 21 marca 2013

Leki homeopatyczne - drogie placebo.

Jestem wrogiem homeopatii i leków homeopatycznych. To jest oszustwo, jedne z największych oszustw korporacji farmaceutycznych kierowanych cyniczną rządzą zysku, to jest drogie placebo dla nieświadomych pacjentów.

To jest także oręże w rekach nieetycznych lekarzy przeciwko pacjentom**.

Oszczędna i świadoma gospodyni NIE używa i nie kupuje leków homeopatycznych dla swojej rodziny.

Homeopatia to szczególne połączenie zabobonu, okultyzmu oraz efektu placebo. *Każdy lek homeopatyczny to po prostu albo czysta sól fizjologiczna, albo woda z cukrem, lub granulki z substancji czynnej (glukoza)!!!


Mówisz Adminie bzdury! Dałam swojemu dziecku homeopatyczne kropelki na kaszel i pomogło!

Dałaś dziecku placebo - i dałaś placebo sama sobie. Uspokoiłaś swoje nerwy, bo przecież potraktowałaś dziecko drogim zagranicznym syropem za 19,99 - zatem jesteś dobrą matką, nieprawdaż. Zapewne przytuliłaś dziecko, które się uspokoiło, sama przestałaś się motać (to pewnie pierwsze dziecko, no nie? aaa...) i dziecko poczuło Twój spokój, kaszel ustał.

Dobrze, dobrze moja droga! Ale skoro już znasz prawdę - myślę, że następnym razem po prostu obierzesz i pokroisz cebulę, zasypiesz cukrem i dasz dzieciakowi... jak twoja Matka, Babka, Prababka... kiedyś działała cebula i czosnek z ogródka, dziś będzie też działać.

No a że cebula i czosnek śmierdzi, ba!


*Metody homeopatii są powszechnie krytykowane przez medycynę za brak skuteczności. Uważa się, że preparaty homeopatyczne nie powinny wywoływać istotnych negatywnych skutków dla organizmu pacjenta; prawdopodobnie z tego powodu są one regularnie przepisywane w niektórych regionach świata. Krytycy homeopatii wskazują, że skoro taki preparat nie zawiera ani jednej cząsteczki substancji aktywnej (patrz niżej), to trudno, aby wywoływał jakiekolwiek efekty, w tym efekty uboczne. W wielu spośród badań klinicznych, w których stosowano grupy kontrolne przyjmujące placebo, nie zaobserwowano żadnej różnicy między placebo a lekami homeopatycznymi. Kompleksowe badania tego typu były publikowane między innymi przez magazyny „The Lancet”, „British Medical Journal” i „European Journal of Cancer”.

**Preparaty homeopatyczne są rutynowo przepisywane przez lekarzy w wielu regionach świata. Krytycy często tłumaczą to zjawisko w kategoriach socjologicznych, powołując się na wyniki badań „British Medical Journal”, według których pacjenci zdecydowanie niżej oceniali lekarzy nie przepisujących leków podczas wizyt – nawet jeśli z obiektywnych względów medycznych leki były całkowicie zbyteczne.

28 komentarzy:

  1. cytaty oczywiście za Wikpedią, by sobie każdy zweryfikował

    OdpowiedzUsuń
  2. Ludzie chcą wierzyć - i to jest podstawa działania i popularności "lektów" homeopatycznych. Próbowałem kiedyś wytłumaczyć moim rodzicom dlaczego leki homeopatyczne nie mogą działać i są zwykłym oszustwem - nie udało się... W końcu stwierdziłem, że, na swój sposób, homeopatia jednak działa. Nastawienie psychiczne do choroby jest bardzo ważne. Jeśli ktoś wierzy, że dzięki homeopatii wyzdrowieje - to ma na zdrowie znacząco większe szanse niż osoba, która w to nie wierzy. A że skuteczność homeopatii jest porównywalna do skuteczności nakładania rąk przez średniowiecznych monarchów to inna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasem wiara, choćby w zwykłą wit. C jest w stanie zdziałać więcej niż sztab lekarzy. Masz rację, wiara w homeopatię, cokolwiek by o niej nie mówić, bywa silniejsza od wszystkich leków i wiedzy specjalistów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ignorancja, to kolejna choroba na którą nie ma lekarstwa!
    Ciekawi mnie, w jaki sposób efekt placebo wpłynął na wyleczenie niemowlęcia zakażonego w szpitalu sepsą, w jaki sposób wyleczono psa z nowotworu? To przykłady leczenia homeopatią, znane mi z autopsji. Alopatia, to jest oszustwo,"leki", które niczego nie leczą, maskują objawy, powodują szereg skutków ubocznych, a przy tym drenują keszenie chorych i nabijają kasę koncernom farmaceutycznym.
    Jako wróg homeopatii,(przeczytałeś, że nie działa, to wiesz!)zapomniałeś napisać, że to sprawka szatana i temu podobne bzdety. Jaśnieoświecona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak jesteś taka oświecona (chyba świeczką) to wyjaśnij jak działa homeopatia. Bo allopatia jest prosta substancja A blokuje wydzielanie enzymu B co wywołuje to-a-to. A homeopatia? Potrząsanie powoduje, że woda zapamiętuje właściwości substancji rozpuszczanej i mimo, że potem mamy czystą wodę to potem ta woda leczy. Litości!
      Więc albo odrzucasz szatana, świat duchowy i, jak się wyraziłaś, podobne bzdety a zatem akceptujesz, że "lek" homeopatyczny to czysty rozpuszczalnik i/lub wypełniacz, albo akceptujesz, że wchodzi w to jakaś siła (bo jak udowodniłem substancji czynnej w homeogównie nie ma) więc sama sobie zaprzeczyłaś gadając o bzdetach.

      Usuń
  6. 100% racji. HOMEOPATIA TO BZDURA i OSZUSTWO. Jeśli jakiś "lekarz" proponuje preparaty homeopatyczne to
    1. jest nieukiem, więc trzeba od niego uciekać
    2. jest oszustem, więc trzeba od niego uciekać.

    Każdy, kto opanował matematykę i chemię na poziomie szkoły średniej (oczywiście sprzed reformy) policzy to w kilka minut.
    Na czym polega produkcja "leku"? - robimy 10% roztwór substancji i kilkadziesiąt razy rozcieńczamy go za każdym razem o 10 lub 100 razy (im większe rozcieńczenie tym większa moc ROTFL). Homeopatia zakłada min. że substancja trująca baaaaardzo rozcieńczona leczy to, co stężona truje. Weźmy strychninę (masa molowa 334 g/mol). W 10% roztworze jest 10 g strychniny czyli 0,03 mola. W wypadku rozcieńczeń setkowych dla przykładowej strychniny w pojedynczej dawce 5 ml ani jednej molekuły nie ma już w jedenastym rozcieńczeniu - mamy czystą wodę, a jedenaste rozcieńczenie jest ciągle zbyt silne.
    Homeopaci twierdzą też, że leczy energia, jaką nośnik nabywa na skutek potrząsania po każdym rozcieńczeniu. Tu mamy dwie opcje:
    1. nie wierzymy w świat pozazmysłowy 2. wierzymy.

    Jeżeli jesteśmy z opcji 1 - kładziemy się na podłodze i tarzamy ze śmiechu.

    Jeżeli jesteśmy z opcji 2 - odpowiadamy sobie na pytanie co to za energia i od kogo pochodzi, pamiętając, że Hahnemann był okultystą. Na tym kończę wątek, wszak to blog konsumencki, a nie religijny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie przypominam sobie by okultyzm, sekciarstwo i zabobon należało do jakiejś powszechnie uznanej religii, powiedzmy z Rady Ekumenicznej, czy religii jakiejś ważnej polskiej mniejszości religijnej

      oczywiście jest to kwestia wiary - o ile wiem żaden kościół chrześcijański i o ile wiem inne niechrześcijańskie "Ludy Księgi" nie uznają okultyzmu i homeopatii

      Usuń
  7. „ Cóż za smutna epoka, w której łatwiej jest rozbić atom niż zniszczyć przesąd " A.Einstein
    Jaśnieoświecona

    OdpowiedzUsuń
  8. Moi drodzy! Wraz z nową polityką komentarzy doczekaliśmy się pierwszego fajtera, bohaterskiego anonima "Jaśnieoświecona"

    Ale fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze raz powtarzam, ew. zdezorientowanym czytelnikom:


    Poprzedni post "problemowy", jak i inne "wojenne", został do mojej dyspozycji, a komentarze czytelników do mojej wiadomości - są wszystkie w całości i bezpieczne.

    To jest MÓJ blog, ja tu publicznie koresponduję z ludźmi, i JA decyduje, które z tych elementów zostawić, które publikować dalej.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
    2. dziewczyno, zajmij się czymś pożytecznym zamiast mącić

      popatrz przez okno, popatrz na ludzi zajmujących się swoim życiem - ty też możesz - naprawdę


      to jest dyskusja o homeopatii,
      ciężko to wykapować?

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
    5. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
    6. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjaśniam, że otworzyłem blog dla opcji nazwa/url i anonim, by umożliwić szerszą dyskusję, w większym gronie i pozwolić ludziom zapomnieć o przykrych dla wszystkich sprawach w ogniu dyskusji.

      Na moim blogu panują moje zasady, każdy 'obcy' musi uszanować moje reguły i społeczność R-O.

      Usuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jednak kasujesz niewygodne komentarze?:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dyskusja, przypominam dotyczy homeopatii i medycyny.

      Regulamin:

      1. Hejty i prowokacje idą do kasacji. Zero pitolenia się.

      2. Użytkownik podpisujący się w stylu: "Alufelgi z Niemiec - tanio", choćby nie wiem jak mi kadził i mile działał na ambicje - wylatuje z łomotem. Chcesz, Panie Felga, reklamy - to płać - konkursy czytelnicze z nagrodami chcesz - ktoś za to musi zapłacić. Wbrew obiegowej opinii, za darmo u mnie na osiedlu nawet w mordę się nie dostanie.

      3. Weryfikacja obrazkowa zostaje - z botami i agencjami SEO nikt jeszcze nie wygrał.

      Usuń
    2. od tej chwili proszę o trzymanie się tematu posta

      Usuń
  14. Absolutnie nie zgadzam się że homeopatia jest nieskuteczna. Mój obecnie 8 letni syn jest najlepszym przykładem. Miał 1,5 roku kiedy zaczął często chorować. Co 3 tygodnie obturacyjne zapalenie oskrzeli. Jeśli macie dzieci to wiecie z czym to się wiąże. Nie mógł oddychać, dusił się. Najpierw szukałam pomocy w tzw. medycynie konwencjonalnej. Wg lekarzy mogłam jedynie podawać wziewy, sterydy w coraz większych dawkach. Doszło do tego że już przy pojawiąjącym się katarze alergolog profilaktycznie kazała podawać dawke leku. Intuicja podpowiadała że nie tędy droga. Po jakimś roku szarpania się, wziewów, badań i szpitali znalazłam lekarza homeopatę i przeszłam na homeopatię. I nikt mi nie wmówi że to placebo. Dorosłemu można wpierać i przekonywać że coś jest skuteczne ale nie 2,5 rocznemu dziecku. A argumenty że matka jest spokojniejsza w takiej sytuacji są śmieszne. Od czasu kiedy przeszliśmy na "kulki" (które nie kosztują 19,90 ale ok 9) nie muszę podawać sterydów, bo nie ma takiej potrzeby.Wogólę nie podaję leków na stałe. A nieukiem nie jest lekarz, który proponuje homeopatię tylko taki dla którego nie ma leczenia bez antybiotyków i chemii. Wydaje mi się że ktoś kto nie ma doświadczeń z leczeniem homeo raczej nie powinien się wypowiadać a już napewno nie obrażać innych.Pozdrawiam. Sylwia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydaje mi się, że inne czynniki zadziałały, prawdopodobnie jeśli do pustych ampułek dodasz cukier i dalej podasz dziecku - efekt będzie ten sam

      dzieci w wieku ca. 2,5 lat dopiero kształtują swój system odpornościowy - ten prawdopodobnie po prostu dojrzał - zwyczajnie, sam z siebie

      homeopatia nie działa - bo działać nie ma prawa

      Usuń
    2. 9 zł za granulki placebo z glukozy, zapewne kilka gram, ale cholera zdzierstwo :P

      Usuń