wtorek, 9 kwietnia 2013

Dość tego zimna i szarego nieba!

Jestem wytrzymały na twarde warunki pogodowe, ale dziś już mam przesyt. Po fajnym słonecznym dniu wczoraj, dziś u mnie szaro-buro jak ten papier do wiadomych celów... dobija mnie to.


Mam ochotę na plażowe klimaty i trochę słońca.

Ale cóż, zamiast plaży mogę się poruszać na lokalnej siłowni, zamiast grilla opędzlować pierogi z kapustą, a namiastkę pięknych widoków mam jedynie w internecie. Dobre i to.

Chyba nie jestem zbyt oryginalny popełniając taki post, ale z tego co widzę podobny nastrój udziela się wszystkim.

Oooo właśnie jakieś przebłyski słońca widzę za oknem... damy radę! :-)

P.S. Autoreklama:

http://cleversaving.blogspot.com/ to mój projekt, który narodził się jako koncepcja w okolicach listopada zeszłego roku, ale który zrealizowałem dopiero teraz, mając odrobinę więcej czasu podczas świąt.

Co mogę powiedzieć - wchodźcie i czytajcie, dołączajcie na FB, G+, bloggerze - będę tam pisał prostym językiem a przycisk translatora na PL jest tuż obok, będziecie się mogli pośmiać z baboli jakie translator popełnia w tłumaczeniu na PL, ale całość jest doskonale zrozumiana.

Założeniem projektu jest pokazanie wielu zdjęć praktycznych sposobów na oszczędzanie oraz zdjęć z mojego życia. Całość ma być trochę jak komiks. Zapraszam!


7 komentarzy:

  1. A u mnie na dodatek jeszcze śnieg pada... Jeszcze trochę i będziemy na upały narzekać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzymam cię za słowo

      mam szaloną ochotę dla odmiany ponarzekać na upał :-)

      Usuń
  2. U mnie klimat wprawdzie się poprawił i słońce nawet przez cały dzień towarzyszyło, ale i tak bym wolała na tę plażę.
    A żeby tak wyglądać, albo chociaż podobnie, dalej ćwiczę! :)
    pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tym komentarzem sprawiasz że mam wyrzuty sumienia (takie pozytywne wyrzuty) i zamiast na piwo idę na 30-40 min rowerka stacjonarnego :)

      Usuń
    2. siłownia: 36 min na stacjonarnym, 200kcal, poszło

      Usuń
  3. A ja myślę, że jesteśmy świadkami nadejścia kolejnego zlodowacenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wątpię, co najwyżej sezonowe zmiany klimatyczne,
      wroci klimat jak za I RP, kiedy się do Szwecji saniami jeździło, zmieni się profil produkcji rolnej i zaczniemy budowac cieplejsze domy

      ale rewelacji i rewolucji nie będzie

      Usuń