niedziela, 19 maja 2013

Chatka Hobbita - koncepcja utopijna.

Widzę, że moje rozważania "cywilizacyjne" spotkały się z waszym zainteresowaniem, jednym z motywów, który mnie osobiście zainspirował była chatka Hobbita, jako pewien symbol alternatywy i oderwania się od cywilizacji.


Pomyślmy jak to było "od zawsze"? Mężczyzna posiadający choćby mały kawałek ziemi, sam, lub z grupą sąsiadów, pracowników najemnych, itp. rozglądał się naokoło, szedł do lasu, zbierał kamienie i budował domostwo dla siebie i dla swojej rodziny.


Wychodziło, jak wychodziło, zależnie od majętności inwestora, ale podstawowa potrzeba człowieka - tj. posiadanie schronienia była zapewniona. Nikt nikomu nie wchodził w domenę, nawet pan feudalny w dawnych czasach nie wchodził chłopu na posesje i nie dyktował pod jakim katem ma prowadzić belkę i ile cali słomy ma pójść na ocieplenie, czy jaką wilgotność względną ma mieć polepa.


Teraz to wszystko stanęło na głowie, rządy wtrącają się we wszystko, każdy centymetr domu, który budujesz, zupełnym idiotyzmem jest wymóg tzw. świadectwa energetycznego - czyli udokumentowania ile energii zużywa dom.


Niestety nie postawisz sobie chatki Hobbita bez obowiązkowego przyłącza energetycznego, spełnienia szeregu wymogów, w ogóle nikt nie pozwoli ci raczej na postawienie chatki, którą widać powyżej.


Wbrew pozorom bajania o tym, że to co pod ziemią nie kwalifikuje się jako budynek, są fikcją - każdy nasyp ziemny podlega prawu budowlanemu. Pewne możliwości rodzi coś takiego jak tzw. ogródki działkowe, jednak spróbuj tam mieszkać z rodziną... zaraz ci się napatoczy opieka społeczna i stwierdzi, że trzymasz dziecko w cygańskim slumsie... i będą problemy.


Niestety, system wyklucza takie fanaberie jak chatka Hobbita, chyba, że w wydaniu "dla bogatych", po ruszeniu znajomości, koneksji, przekupieniu kogo trzeba, może... ale to może... będzie ci dane wybudować sobie ekskluzywną daczę inspirowaną chatką Hobbita...


...jednak jak to zawszę mówię, system dba o to byś się zakredytował na 30 lat, harował jak niewolnik i wylądował na dobre w betonowym bloku!

P.S. Bardziej o życiu w betonowym blokowisku będzie traktował mój przeniesiony z bloggera stary/odświeżony blog: Miejski Survival

17 komentarzy:

  1. Systemowi to jak najbardziej na rękę - im bardziej zniewolony , zadłużony i zależny od firmy / państwa obywatel, tym lepiej, czyż nie? Takich właśnie bezwolnych baranków pobudzających gospodarkę swoimi zakupami na raty potrzebujemy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i zbuntować sie nie tak łatwo, wbrew pozorom

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najładniejsza chyba ta murowana

      Usuń
    2. Ja bym się chętnie wprowadziła do tej pierwszej...
      Ale poza tym, przypomniało mi się, że przecież ja w dzieciństwie jeździłam do rodziny na wieś, gdzie nie było kanalizacji i wodociągów, wygódka w stylu "sławojki" za stodołą, nawet przez jakiś czas prądu nie było. I też dobrze. I ludzie byli całkiem szczęśliwi;)))

      Usuń
  3. To nie jest pomysł utopijny, takie chatki istnieją jak najbardziej, bez przyłącza elektrycznego i innych wynalazków cywilizacji. "Siedzę" w temacie, jako że miałam (i nadal mam) zamiar zbudować dom z bali słomianych.

    OdpowiedzUsuń
  4. artur xxxxxx19 maja 2013 18:24

    Zastanawiam się tylko czy to jest oszczędne budownictwo.
    Wydaje mi się, że wszystkie budowle na zdjęciach, może z wyjątkiem zdj. 4, kosztowały całkiem sporo.

    Z 10 lat temu widziałem budowę domu z ziemi na Polach Mokotowskich. Wyszło super, kosztowało więcej niż dom murowany, ale efekt był powalający (na biednych nie trafiło - działka za miliony). Niestety teraz szukałem tego domku i nie mogłem znaleźć... Zburzyli go, zawalił się albo ja jestem gapa, bo okolica się zmieniła. Może ktoś z czytelników wie gdzie konkretnie stoi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prypuszczam, że dom z ziemi w naszych warunkach się nie sprawdził - to nie pustynia z minimaln wilgotnością

      Usuń
    2. Domy z ziemi stoją w Wielkiej Brytanii, cob houses, i najstarsze mają coś po około 500 lat, a zapewniam, że tu jest dużo większa wilgoć niż w Polsce ;)

      Usuń
    3. W Białołęce stoi pałac z gliny
      http://www.bialoleka.waw.pl/page/index.php?str=690
      A na Śląsku Kościoły też w dużej mierze z gliny
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%9Bcio%C5%82y_Pokoju
      Polska posiada normy budowlane na budownictwo z gliny, zatem można się na nie powoływać i stawiać gliniane budynki również dzisiaj.
      http://www.youtube.com/watch?v=M19WGcGjQ8M

      Usuń
  5. Poki jeszcze mamy resztki pogranicza, jest to mozliwe, vide:
    http://falcopergrinus.blogspot.be/2013/05/tanczacy-z-wilkami-czyli-co-ma.html

    Moze nawet nie jest to najdrozsza z opcji....

    OdpowiedzUsuń
  6. Odór totalitaryzmu unoszącego się nad tzw. (o ironio) "wolnym światem" gęstnieje w swej stęchliźnie z roku na rok. A jak wiadomo z historii, stęchlizna ma znacznie większą masę krytyczną niż taki dajmy na to uran czy nawet węgiel, więc jeszcze się sporo musi smrodu skondensować, żeby "pierdykło". Skutek jest tylko jeden: "Równe buty równe zęby, nos. Równy w stronę baz produkcji krok".

    OdpowiedzUsuń
  7. Co do chatki ziemnej z zielonym dachem i drzwiami od beczki, myślę, że da się wybudować np. jako kurnik lub gospodarczy, tzw. letnia kuchnia, bądź ziemianka. Nie budynek podstawowy na działce, na której chcesz się zameldować. A czy potem będą w nim kury czy ty mieszkać, to już raczej sprawa, którą może pokryć milczenie.
    Można obejść trochę przepisy. Kupić stare siedlisko, zameldować się w nim, zbudować taką chatynkę, siedlisku pozwolić się zawalić, jako maskirowce przed urzędem. Albo spalić w piecu, a potem grać na zwłokę w razie jakichś kontroli, że cię nie stać na odbudowę. Polak akurat takie rzeczy potrafi. ;-)
    ES

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dziękuję, kto wie czy naprawde nie skorzystam z jakis netowych kombinacji

      Usuń
    2. Ja od pewnego czasu mam Plan. Mimo iż dom jest na działce ;)

      Usuń
    3. Kanphora - a ta hodowla koników reklamowana u Kolegi Jacka von Boska Wola to Twoja?

      Usuń
  8. domy na 2 i 4 zdjęciu są obłędne!

    OdpowiedzUsuń