sobota, 8 czerwca 2013

Podcasty kontra pisanie postów. Czy warto nagrywać podcast?

Wczoraj zapytałem o to czy Czytelnikom pasuje forma dźwiękowa moich postów i wśród komentarzy na "Racjonalnym Oszczędzaniu" i na "Drodze do Prostego Życia" usłyszałem także argumenty negatywne co do takiej formy. Są one oczywiście dla mnie zrozumiałe... blog jest jakby nie patrzeć formą tekstową, rozumiem argumenty o niemożności wysłuchania... argument o przeglądaniu bloga w przerwach w biurze przy współpracownikach...

...jednakże... argumenty o tym, że ktoś nie zamierza poświęcić czasu na wysłuchanie, że inna osoba nie zadała sobie trudu kliknąć przycisku Play i oświadcza, że nie zamierza... nie bo nie... generalnie razem z komentarzami w innych miejscach, a także obserwacjami z życia poza-blogowego, taki wniosek:

Wszyscy teraz gdzieś pędzą, na niczym się nie mogą skupić, nie mają czasu dla siebie, na drobne przyjemności, nie mają czasu na nic.

Wysłuchanie wymaga czasu i uwagi... poświęcenia chwili i bliższgo kontaktu z autorem. Posty na blogach, artykuły w prasie, ulubione portale, można przelecieć powierzchownie... pewnie pomijając wstęp i zakończenie.

Może w przyszłej komunikacji będzie dominować forma obrazkowa? Szybki rzut okiem o co chodzi, obrazek, drugi... minimum tekstu... dwa, trzy kluczowe zagadnienia, wiemy o co chodzi... i gonimy dalej z treścią... zupełnie jak ten hamburger w fast-foodzie... same obrazki i skróty na Facebooku.


Może kierunkiem przyszłości jest komiks-blog? Może zacznę dla was rysować?

7 komentarzy:

  1. Ja wysłuchałem Twoich audycji oprócz ostatniej tej o biznesie i spółkach – zostawiam to sobie na później (jakieś grypsko mnie dopadło i nie miałem nastroju, na szczęście już przechodzi)

    Na pewno trudniej odnieść się komentarzem do tego co mówisz niż do tego co piszesz. Tekst łatwiej śledzić na bieżąco podczas dyskusji, chociażby zacytować itd.

    Wersja audio jako uzupełnienie bloga moim zdaniem jest OK. Można słuchać a w międzyczasie w nowej karcie przeglądarki robić sobie inne rzeczy. Ty chyba też dużo więcej dasz radę przekazać niż gdybyś to wszystko miał pisać. Ale mówienie traktuję jako specjalizację bloga nastawianą tylko ta odbiór :)

    Aha jeśli jesteś dobrym rysownikiem koniecznie wprowadź taką formę przekazu! ;) (u nas też ostatnio trochę komiksowo jest w kategorii kultura +)

    :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Piszesz: "Wysłuchanie wymaga czasu i uwagi... poświęcenia chwili i bliższgo kontaktu z autorem. Posty na blogach, artykuły w prasie, ulubione portale, można przelecieć powierzchownie... pewnie pomijając wstęp i zakończenie."
    No to muszę napisać, że mam czas, uwagi mi nie brakuje, niczego nie przelatuję powierzchownie (no, chyba że to zupełny szajs, ale Twojego bloga do tej kategorii nie zaliczam) i zawsze czytam cały wpis, ze wstępem i zakończeniem, jeśli tylko tematyka mnie interesuje, a na ogół tak jest.
    Wolę jednak czytać niż słuchać z bardzo prostego powodu - jestem typowym wzrokowcem, przy słuchaniu miewam czasem kłopoty z przyswajaniem informacji niestety...
    Dlatego bardzo proszę - częściej pisz, rzadziej mów, choć urozmaicenie przekazu generalnie nie jest złe.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Internet ma tę wspaniałą zaletę, że oferuje wybór. Gdybym chciała słuchać nagrań, oglądać zdjęcia, komiksy czy filmy to bym wybrała blog, który to właśnie oferuje. Ale wolę czytać. Jest to moja osobista preferencja i nie ma nic wspólnego z kwestią poświęcenia czasu i uwagi. Idąc tym tropem mogłabym stwierdzić, że napisanie postu wymaga więcej czasu i uwagi niż nagranie. Ale rozumiem, że nagrywanie to z kolei Twoja preferencja, świeżo odkryta, więc się fascynujesz tą drogą i jest to pewien rozwój w Twoim blogowaniu. Dzięki temu zapewne pozyskasz nowych czytelników (a raczej słuchaczy), część stracisz, a część będzie po prostu wybierać posty w tej formie, która im odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomysł z audio blogiem dobry...
    ...dla ludzi nie potrafiących czytać albo niewidomych. :)

    choć z drugiej strony mogą sobie takie osoby kupić program do czytania tekstu i wyjdzie to samo.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ nie musicie się martwić - pisać będę dalej - mówienie nie daje takiej elastyczności i skupienia na przekazie, a i kanału podcastowego zakładać nie zamierzam.

    jak pisałem poprzednio - jestem zdecydowanie człowiekiem pióra a głosu radiowego nie mam zdecydowanie

    nie będę jednak robił podwójnych form - tzn. nagranie i jego skrypt obok, ani także wersji audio posta pisanego

    to blog hobbystyczny, nie "zawodowy" :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czasem po prostu nie ma możliwości słuchania (praca, brak słuchawek). Poza tym może się zdarzyć tak, że komuś po prostu nie będzie odpowiadał na przykład Twój ton głosu i zrezygnuje ze słuchania, choć chętnie przeczyta post.

    Moim zdaniem podstawową formą powinna być forma pisana, a wszystkie wideo i nagrania to dodatek. Choć czasem sam tekst jedynie spisaniem tego, co powiedziało się na nagraniu.

    OdpowiedzUsuń