sobota, 16 listopada 2013

Warszawska tęcza i oszczędzanie - jedno proste pytanie.

Gdzie nie wejdę wszyscy mówią o spalonej tęczy. Dla mnie sprawa jest prosta - ktoś potrzebował kluczowego symbolu...

Przez ostatni tydzień nikt nie pyta o ekonomię, o dług publiczny. Katastrofalne problemy z ZUS oraz OFE - temat zastępczy "cza".



A teraz proste pytanie - po co w ogóle było budować za publiczne pieniądze coś tak nietrwałego (bo po jakimś czasie to i tak trzeba byłoby to rozebrać).

Prezes Ochódzki i Klub Sportowy 'Tęcza'

Oto dlaczego... kto rozumie klimat... ten rozumie. A kto nie rozumie... ten niech oglądnie sobie kultowy film Barei.

Zbiera się ponoć akcja społeczno-facebookowa która na odbudowę tęczy planuje zebrać 70 tys. zł. Hej... fani tęczy... Dlaczego nie zbierzecie pieniędzy na chore dzieci oraz innych chorych np. na nowotwory, na których "nie wystarcza" pieniędzy z NFZ?

Zapraszam aby poczytać:

Jak płacić niższy ZUS?

 

7 komentarzy:

  1. Ta tęcza nie spaliła się doszczętnie. Spaliły się tylko kolorowe śmieci, którymi jest udekorowana, konstrukcja ze stali przetrwała. Kompletnie nie rozumiem dlaczego udekorowanie jej ponownie takimi śmieciami (polietylen, poliuretan?) ma kosztować 70tys...
    Tzn. oczywiście wiem dlaczego, bo nie są to prywatne pieniądze, a budżetu miasta, czyli niczyje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikt, one po prostu są, każdy urzędnik to wie.

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  3. O co chodzi z tą tęczą? Czy to jakiś atak na suwerenność RPA?

    RPA to jest Rainbow Nation.
    Może ambasada polska powinna napisać oficjalne przeprosiny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chodzi o to, że ktoś ewidentną i spektakularną prowokacją robi zasłonę dymną i kanalizowani emocji - odwracanie uwagi publiki od niezwykle ważnych spraw, które się teraz toczą, mianowicie systemu emerytalnego w Polsce

      Usuń