czwartek, 11 września 2014

Polskie pospolite ruszenie lub polska gwardia narodowa? ...czyli „oszczędna” armia.

W kontekście ostatnio toczącej się wojny między separatystycznym Donbasem a Ukrainą z wyraźnym pomrukiwaniem rosyjskiego niedźwiedzia w tle niektórzy politycy, publicyści, itp. spojrzeli na naszą wspaniałą armię i doszli do wniosku, że... właściwie jej już nie ma. Polska na własne życzenie pozbyła się klasycznego wojska ograniczając siły zbrojne do korpusu ekspedycyjnego, który nie jest w stanie nawet pełnić tak podstawowego zadania jak ochrona własnej infrastruktury i służba wartownicza.... tę rolę pełnią obecnie zewnętrzne firmy ochroniarskie.

Tak czy inaczej... na wschodzie więc wrze, a mi mamy u siebie niezły bajzel... jest gorzej niż źle, nasza kadra polityczna znów pokłada nadzieję w zachodnich sojusznikach. Nie muszę dodawać, że takie podejście to jest podejście obiboków, co na lekcjach historii w szkole dłubali w nosie... co najwyżej. Poleganie na zachodnich sojusznikach przerobiliśmy w 1939 roku, potem w 1944 i wiemy jak ono wygląda.

Tu i ówdzie zatem pojawiają się różne pomysły odwołania się do patriotyzmu młodych ludzi i stworzenia nowej Armii Krajowej, która w razie wkroczenia Ruskich miałaby podejmować działania obronno-partyzanckie. Ktoś inny mówi o lokalnej Gwardii Narodowej i naborze, szkoleniu ochotników wyposażonych w przenośnie wyrzutnie rakiet.

Ta cała ochotnicza, amatorska zbieranina młodych ludzi miałaby bronić Kraju.

To jest jednak bzdura – jeśli patrzę na młodych ludzi, widzę grupę, która nie tylko nie identyfikuje się ze swoim krajem, myśląc o jak najszybszym czmychnięciu do UK, ale dużą grupę, która Państwo Polskie traktuje wręcz jak wroga!

To co piszę nie jest przesadą, a jest wręcz uzasadnione!



Wczoraj pisałem o zachowaniu Policji, koło mojej firmy – robiącej klasyczną łapankę. Tutaj: 

Policja, drogówka…


1. Jakiś czas temu młodszy kolega z mojego rodzinnego Lubina opisał mi swoją przygodę: Po wyjściu ze sklepu w wietrzny dzień zwinął paragon i chciał wrzucić go do śmieci, z powodu powiewu paragon trafił jednak na chodnik a nie do kosza. Drogę mu zajechał patrol dzielnych policjantów, przebywających gościnnie u nas, z Legnicy i wystawili mu mandat za zaśmiecanie. Argumentacje, że to przypadek zbili tym, że jak ci się nie podoba to Sąd Grodzki i tam szczeniaku popłyniesz...

2. Inny młody kolega przechodził przez przejście na pieszych... na zielonym świetle. Jednak zielone światło szybko zamieniło się na czerwone, kiedy był mniej więcej na środku jezdni. Dzielni policjanci wyskoczyli zza winkla i wręczyli mu mandat za przejście na czerwonym. Na nic tłumaczenia. To jest częsta praktyka odważnych macho w mundurkach, nawet na FB widziałem historię chłopaka z Poznania sądzącego się któryś raz w sadzie dokładnie o to samo... Biedak nie odpuścił.

3. Dopiero co usłyszałem historię syna znajomej, który został ukarany za picie piwa na przystanku. Oczywiście tego nie robił, natomiast na przystanku pod ławką stała niedopita butelka trunku. Trzech rosłych policjantów szybko, sprawnie i bohatersko otoczyło chuderlawego nastolatka jadącego na zajęcia pozalekcyjne "nakłaniając go" do przyjęcia mandatu...

Takich historii można by mnożyć, ja zwracam uwagę tylko, że ta Policja, która powinna rzekomo nas chronić nosi w czapce orla z koroną, to funkcjonariusze Państwa Polskiego, reprezentujący te Państwo na co dzień. Taka pierwsza instancja kontaktu młodego człowieka z Polską...


I jak tu człowiek młody ma czuć dumę na widok munduru, orła w koronie, mieć chęć obrony Polski, kiedy jest tak szykanowany przez funkcjonariuszy tego państwa? Do tego dochodzi widok polityków, którzy jeszcze za swoją niekompetencję otrzymują awanse. Mamy taki orwellowski folwark zwierzęcy, gdzie rządzi elita ze swoimi psami łańcuchowymi w postaci wszelakich rozrośniętych służb, przeznaczonych do nękania obywateli już od najmłodszych lat...

Słabo tu widzę ten mityczny grunt na którym ma rosnąć patriotyzm!

Kto ma tego bronić w razie „niezapowiedzianej wizyty Putina”? „Oszczędna” armia, bez porządnego uzbrojenia, za to z duchem bojowym, którą sobie umyślili różni patrioci-filozofowie od siedmiu boleści? Skąd ta armia miałaby się rekrutować... bo jakoś chętnych nie widzę!

6 komentarzy:

  1. Dziś o armii wypowiadał się gen. Polko. Dobrze to podsumował http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16622088,Gen__Polko__Z_wojska_robi_sie_dzis_ochronke__Dzieci.html#BoxWiadTxt

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubie Twojego bloga, ale te wycieczki polityczne mógłbyś sobie darować. To, że Ty oceniasz polityków źle, nie znaczy, że wszyscy tak mają. To, że duża część ludzi pluje np. na Tuska to tylko świadczy o nich samych, bo tak naprawdę nie dorastają mu do pięt - wystarczy porównać swoje osiągnięcia w życiu z jest osiągnięciami - oczywiście łatwiej jest narzekać, marudzić i krytykować, zamiast spojrzeć prawdzie w oczy i dojść do wniosku, że praca za najniższą krajową nie jest winą Tuska, ale moją własną winą - konsekwencją moich życiowych wyborów i mojej nauki, mojej pracy, itd. Łatwiej jest siedzieć w fotelu przed TV i biadolić.

    A wracając do tematu zbrojeń, to w moim przekonaniu krótkie 1-2 tygodniowe szkolenie wojskowe dla każdego chętnego byłoby bardzo przydatne. Chociażby po to, że jak znajdziesz kałasznikowa na ulicy, to będziesz wiedział jak go przeładować, wyczyścić, obsłużyć, jak się zachować w różnych sytuacjach, gdzie np. udać się do schronu itd. Obowiązkowa służka wojskowa, którą mieliśmy jeszcze kilka lat temu, to niestety była porażka - tam uczyło się chamstwa, picia, palenia, przeklinania itd., a wystrzeliwało się po kilka naboi - nie o to chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak uzgodniliśmy poprzednio - nie da się pisać tak, by każdemu dogodzić. Nie będzie i nigdy nie było namawiania na moim blogu do głosowania na jakąkolwiek partię polityczną, natomiast nie mam zamiaru sam sobie kneblować ust na ogolne tematy spoleczno-gospodarcze.

    Co więcej w artykule nie ma mowy imiennie o panu Tusku, więc to, że podpinasz pod mój wpis tego Pana świadczy tylko o Twojej opinii (wątpliwościach?) na jego temat.



    Politycy i klasa rządząca mają ogromną moc kształtowania stosunków społeczno-gosp. w Kraju i nie negując lenistwa niektórych wyborców - są często sprawcami tej a nie innej sytuacji.


    chociażby...



    Wszyscy na blogosferze ostatnio pisalismy o manipulacjach i katastrofalnej syt. emerytalnej - i bynajmniej nie jest to wina obywateli, a własnie polityków-darmozjadów.

    OdpowiedzUsuń
  4. @JOW: #60groszyzawpis? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Gdyby nadal obowiazywał kodeks karny z 1920, czyli ostatnia wersja kodeksu pod rządami innymi niż komunistyczne, to Donald T. i jego koledzy ze zorganizowanej grupy przestępczej "Sejm VII Kadencji" zostaliby skazani na śmierć przez rozstrzelanie za zdradę stanu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uczmy się od Finów :)
    Tam zwyczajnie nie wypada (i nie opłaca się) nie przejść szkolenia wojskowego...
    A co do wspomnianych przez Ciebie policjantów (i wielu, wielu innych im podobnych). Cóż, zostali "psami" z braku innego pomysłu na życie i teraz swoje frustracje wylewają na ludzi...
    Psy, które wolą być kundlami czepiającymi się łydek niż rasowymi owczarkami strzegącymi stada...

    OdpowiedzUsuń
  6. To proste, podskoczymy za wysoko i skończymy jak Japonia. Atomowa bombka tu, wodorowa bombka tam i będzie po wojnie.

    OdpowiedzUsuń