wtorek, 9 września 2014

Ukraina - wieści z frontu? Ekonomiczne podłoże konfliktu.

Często wielką satysfakcją dla autora jest odkrycie i stwierdzenie, że człowiek miał rację, chociaż w tym przypadku większa radość miałbym, gdyby moje przewidywania się nie spełniły. Co jak co, na Ukrainie w Donbasie giną zwykli cywile, dramat ludzki nigdy nie może być powodem do satysfakcji.

O co chodzi? Chodzi mi o moje własne posty na blogu newsowym z 6 marca 2014, gdzie rozszyfrowałem dalszy przebieg konfliktu na Ukrainie: http://oszczedzanie.biz/blog/ukraina-donbas-gaz-lupkowy-i-wegiel-peak-oil/

(to najważniejszy wpis – osobom zainteresowanym tłem konfliktu z separatystami w Noworosji polecam cofnąć się w przeszłość i poczytać)


I tym razem, miałem rację gdy zabrałem się za szersze prognozowanie ekonomiczno-polityczne. Udało mi się przewidzieć dalszy los Donbasu tak samo jak upadek Amber Golda w starych dobrych blogspotowych czasach. Czy mam zadatki na ekonomicznego Nostradamusa?


Na razie powstrzymywałem się od dalszych postów w temacie ukraińskim, powodem jest brak czasu oraz spore spolaryzowanie opinii wśród znajomych na tematy ukraińskie, a nie chciałem jak na razie uczestniczyć w konfliktach (w żadnym razie nie jest tak, że wszyscy stoją „duchem” po stronie rządu w Kijowie).

Czy napiszę coś więcej? Niewątpliwie – szczególnie na temat ew. rosyjskiej agresji na Polskę – na pewno jednak podtrzymuje swoje zdanie, że ekonomia jest zasadniczym podłożem tego konfliktu.

5 komentarzy:

  1. Czy masz zadatki na "proroka"?
    Hmmm... dokonaj uczciwej analizy jaki procent z Twoich proroctw sie spełnił. Jeśli więcej niz 50 to nie ma sprawy - mogę cię nazywac prorokiem ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. szczególnie nie bawiłem się w prorokowanie ekonomiczne - może zacznę, co? na razie wyszlo mi z 'ambergoldem' i Noworosją - ale to z Noworosją/Donbasem było bardzo przewidywalne po porównaniu dwóch map, amerykanskich badań złóż gazu na terenie Ukrainy i posiadając kontakty i opinię o wydobyciu z branży górniczej

    jedno z moich przewidywań, którego publikację - jak rozmawialiśmy - wstrzymałem dotyczny Korwina i KNP(exUPR) - jednak caly czas zastanawiam się czy i jak ugryźć ten temat nie wywołując burzy hejtu

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach te komputery. Dzięki nim można siedząc w domu pracować zdalnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Baw sie baw, ale średnia trafień radykalnie spadnie :)
    Reszta w mejlu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wy sobie lepiej to przeczytajcie:
    http://zezorro.blogspot.com/2014/09/czarnobyl-to-chyba-na-ukrainie.html

    OdpowiedzUsuń