wtorek, 30 grudnia 2014

Oszczędzanie na ogrzewaniu - zaklejona wentylacja?

Niedawno byłem z wizytą u znajomych. Znajomy pokazał mi pewien patent oszczędnościowy. Ponieważ szacuje się 30% ciepła z domu ucieka przez wentylacje - zakleił kanały wentylacyjne. Zadałem Wam pytanie, czy to aby mądre. Myślę że to się jednak może skończyć źle. Dlaczego?

W łazience, czuć  wilgoć. Łazienka jest dopiero co wyremontowana, mimo wszystko to jest proszenie się o grzyb na fugach. Grzyb trudno usunąć, jest także ryzyko, że grzyb wejdzie w mury.

Dowodów na złą decyzję znajomego nie trzeba daleko szukać, na oknach mocno skrapla się woda. Znalazłem w internecie informację, że jest to dowód na nadmierną wilgotność w domu i niesprawną wentylację. Zasadnicze zagrożenie? Grzyb.

Dobrze i źle działająca wentylacja grawitacyjna.
Fot.Wikipedia.

Znajomych z branży nieruchomości szybko podpytałem. Masakra! Usuwanie grzyba z domu, zwłaszcza kiedy wejdzie w mury to koszta trudne do oszacowania, na pewno jednak idące minimum w tysiące zł, w skali całej nieruchomości. Dodatkowo jest to spadek wartości całej nieruchomości - niedobry pomysł jeśli w przyszłości chcemy na niej zarobić (możliwy najem).

Oszczędność mojego znajomego zatem jest krótkowzroczna, w efekcie może go dużo kosztować w przyszłości.

Problem w tym, że znajomy jest zadowolony ze swojego rozwiązania, pozwalającego obniżyć rachunki... jak komuś odradzić taki "mądry patent" by nie urazić gospodarza?


7 komentarzy:

  1. Kurczę, rozumiem, że każdy szuka oszczędności gdzie tylko się da...ale taki patent? Przyznam, że trochę mnie to zszokowało...Może i rachunki niższe będą, ale znajomy mocno naraża swoje zdrowie, a nawet życie. Koniec końców zaoszczędzone pieniądze będzie potem musiał wydać na leczenie chorób, które sam na siebie sprowadzi (brak odpowiedniej wentylacji na pewno odbije się na zdrowi domowników). A może postraszyć go właśnie taką listą potencjalnych chorób i oszacowaniem kosztów związanych z leczeniem...?

    OdpowiedzUsuń
  2. Koszmar. Ja pomimo tego iż kominiarze stwierdzili, że wentylacja działa w prawidłowy sposób, borykam się z nadmierną wilgotnością mieszkania i stosuję różnego rodzaju pochłaniacze wilgoci. Niewyobrażam sobie, jakie skutki będzie miał ten pan w przyszłości. U mnie pierwszym objawem zbyt dużej wiloci w mieszkaniu były problemy ze sprzętem elektronicznym

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmmm... a przecież są dostępne i niedrogie wentylatory z żaluzjami w sam raz pasujące do takiego wyciągu...
    Co prawda koszt trochę większy niż ów "patent"...
    Co prawda straty ciepła mimo wszystko większe niz przy użyciu wskazanego "patentu"...
    No ale za to ryzyko zagrzybienia, zawilgocenia itp itd dużo mniejsze...

    Swoją drogą jaką sobie tę "oszczędnosć" wyliczył? Czy aby bardziej oszczędne dla portfela nie okazało by się cieplejsze ubranie i obniżenie temperatury w domu zamiast taki "wynalazek"?

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest coś takiego jak wentylacja mechaniczna (najlepiej z rekuperacją). Świeże powietrze i niższe rachunki. Sam niedługo będę instalował to cudo w domu, który buduję. No ale wiadomo, że to jest koszt, który będzie się zwracał przez lata, a pewnie nie o to Twojemu znajomemu chodzi.
    W sumie to jestem w szoku, że ktoś mógł wpaść na taki pomysł.

    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
    Melonmaker

    OdpowiedzUsuń
  5. Poczytanie for o zyciu w UK ladnie pokazuje jakie sa skutki zycia bez wentylacji.

    OdpowiedzUsuń
  6. Po coś jednak jest ta kratka wentylacyjna...

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój brat zrobił tak samo w swoim domu w UK, gdy go odwiedziłem po dwóch tygodniach, to od razu poczułem inny zapach w domu. On jeszcze nawkładał styropianu do kratek i porządnie to zakleił, do tego ma nowe szczelne okna i dom ocieplony 4 lata temu, także w domu nie ma w ogóle cyrkulacji powietrza. Żadne tłumaczenie mu nie pomogło, on wie lepiej. Boje się że za 2 - 3 lata może się boleśnie przekonać o tym, że zrobił źle,a koszty które poniesie mogą być nieproporcjonalnie większe do tych , które teraz zaoszczędzi.

    OdpowiedzUsuń