niedziela, 4 stycznia 2015

Zamiast podsumowania 2014 - racjonalne podejście do rzeczy

Podsumowania roku 2014 na blogu nie będzie. Wiem, że to modne, wiem, że wypada, jednakże jestem zajęty przygotowywaniem nowych postów przy współpracy z partnerami komercyjnymi, co na pewno będzie znacznie ciekawsze dla Was niż czytanie o ile to % wzrosła oglądalność blogów, jak się zmieniły moje cele i co zostało udoskonalone na blogach. "Jaki koń jest każdy widzi" - tym genialnym cytatem Benedykta Chmielowskiego mogę zakończyć podsumowanie 2014 i zaprosić do zerknięcia w archiwa moich blogów:

Dla niewtajemniczonych wymienię moje adresy z kręgu "Oszczędzanie", na których teraz skupiam swoją zasadniczą uwagę:
  • Racjonalne Oszczędzanie, które czytasz - mój najstarszy blogspotowy adres.
  • Oszczedzanie.info.pl - blog publicystyczny na niezależnym hostingu 
  • Oszczedzanie.biz - miniblog z aktualnościami
  • ZarabianiePieniedzy.eu - najnowszy blog, gdzie aktualnie przenoszę tematykę zarobkową, biznesową.

Tradycją jest także, że czasami komentarze Czytelników, które mnie bardzo zainspirują wynoszę do rangi wpisu, lub daje im szczególne miejsce w postach, dziś bardzo spodobał mi się komentarz Czytelnika do wpisu: 

Parkowanie pod blokiem i supermarketem. Obicia.

 

Lolek (Guest):

Kiedyś miałem identyczne odczucia i to nie tylko w stosunku do samochodu, ale do każdego nowego sprzętu AGD, mieszkania po remoncie, mebli, ciuchów itd. Krew mnie zalewała, jak po miesiącu od starannego malowania widziałem ślady brudnych rąk na ścianie lub rysę na ekranie dwumiesięcznego laptopa. Samochód (kupiony jako 10-letni) też myłem, pieściłem, serwisowałem w Norauto itd. Ale to było złe podejście, bo skupiałem się na przedmiocie, a nie na funkcjonalności. A przy okazji wydawałem mnóstwo kasy na pedantyczne poprawki, ulepszenia i zabezpieczenia. A to tylko rzeczy!
Trzeba oczywiście dbać o to, żeby nie dochodziło do poważnych uszkodzeń, ale resztę trzeba traktować jako tzw. ślady używania i machnąć na nie ręką. Obudowa komputera jest stworzona do tego, żeby się rysowała, powłoki malarskie się brudzą, samochód w Polsce (zwłaszcza w miastach) jest zakurzony po każdym deszczu, a rysy i obicia na karoserii są nie do uniknięcia w przypadku korzystania z samochodu jako wózka na zakupy.

Dla polepszenia sobie humoru popatrz na samochody firm usługowych (np. budowlanych, remontowych). One traktują je jako swoje narzędzie pracy. ;-) Moim zdaniem to dobre podejście (oczywiście dopóki uszkodzenia i brud nie stają się niebezpieczne). 


Co o tym myślicie?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz