poniedziałek, 27 lipca 2015

Grecja: Nie ma strachu, nie ma paniki!

Wyjeżdżając na urlop do Grecji byłem obiektem pytań znajomych. Remigiusz, nie boisz się jechać? A co jeśli zabraknie towarów w sklepach, np. jedzenia? Czy wziąłeś do Grecji jakiś prowiant? A co jeśli będą zamieszki?



Rozmawiałem z ludźmi, którzy byli tuż prede mną na urlopie w tym pięknym kraju w trakcie trwania największej zawieruchy i śmiali się z tych „argumentów” sceptyków. Słyszałem także o znajomych kolegi, którzy słysząc to co podają nam media zrezygnowali z wczasów w Grecji i udali się nad Bałtyk...



Otóż piszę teraz z wyspy Kos i mówię Wam, że nic się tu złego nie dzieje, życie turystyczne kwitnie jak zawsze (to mój n-ty urlop w Grecji), w wielu puntach można już płacić kartami (choć i tak wolę gotówkę).



Dziś po ponad tygodniu w pobytu usłyszałem pierwszą rozmowę podchmielonego Niemca na temat kryzysu (przezornie uniknąłem dyskusji politycznej – to w końcu urlop!), a jedynym „utrudnieniem”, związanym bardziej z wojną na Bliskim Wschodzie niż z kryzysem, są pozamykane niektóre parki w mieście Kos oraz niewielkie skupiska koczujących uchodźców przez komisariatem Policji i w porcie (dwa łatwe do ominięcia punkty na mapie wycieczki)...



Jedźcie śmiało do Grecji! To tradycyjnie przyjazny Polakom kraj zamieszkany przez podobny nam naród, zarówno mentalnościowo jak i historycznie, wbrew opiniom - ciężko pracujący i dość zaradny, tak jak my, mający jednak podobnego jak my pecha do swoich polityków oraz polityki wielkiego świata międzynarodowej finansjery, czego owoce widzimy. Niezależnie od zawirowań Polak może się czuć tu dobrze ;-)


Popieraj Grecję i Greków w dyskusjach w internecie (bo dziś oni mają problem, a jutro my będziemy mogi wypłacic max. 60 zł dziennie z bankomatu!), wreszcie jeśli się wahasz to mówię Ci - przyjedź tu na wakacje, zakosztuj słońca i lokalnych produktów. Będziesz zadowolony/a tak jak ja.




Pozdrawiam z wakacji!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz