niedziela, 9 sierpnia 2015

Foka, czyli długie takie... szare... (Ford Focus autora)

Samochód mój, czyli Focus z silnikiem Diesla 1.6 z roku 2006 był bohaterem rozlicznych postów o oszczędzaniu. Ekstrawagancją bowiem takie auto nie jest, ale typowym, oszczędnym wyborem jak na rodzinne auto przystało. Moc niewielka, bo 90KM ale i spalanie niewielkie, bo coś koło 5,5 l/100km. 

Focus przezywany bywa foką, no bo to długie takie, na ogół szare, "leży" jak ten ssak morski wyrzucony na plażę... sami patrzcie... wychylam się z okna i...


...cyk!

Auto ładnie wygląda z daleka, ale naokoło pełno drobnych rys, zadrapań i uszkodzeń lakieru. To efekt dość wąskich miejsc parkingowych wytyczonych w moim mieście oraz parkowania przy supermarketach, co mnie nieustannie irytuje... 

Odnośnie irytujących zachowań na drogach... może przeczytacie i też sobie poużywacie?!

Batmani, klępy… Mały słownik zirytowanego kierowcy


Zastanawiałem się nawet nad oddaniem auta do blacharza, ale... to po pierwsze kilkaset zł minimum, by auto zrobić na glanc, po drugie pozbawienie się środka transportu na 2-3 dni, na co na razie nie mam warunków.

Oszczędzam. Mam samochód. Szykuję się do kupna kolejnego.


Chyba, że będzie drugie auto... na zapas! Jak pisałem niedawno! Chociaż może da się przesiąść na kilka dni na rower...

Ścieżki rowerowe


Samochód mój już nie jest młody i autentycznie rozglądam się za czymś nowym.... prawdopodobne jest, że będzie to nowe-stare auto. Co będzie, zobaczymy, tymczasem możecie sobie poczytać moje różne przemyślenia na pozostałych blogach, a ja idę zająć się tą tytułową foką... trochę się jej uwagi należy ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz