niedziela, 2 sierpnia 2015

Grecja: Zaradny naród - ciekawy kraj. Zdjęcia #1


Odpoczywam właśnie po podróży powrotnej z Grecji i mam chwilę na podzielenie się z Wami moimi przemyśleniami i kilkoma fotkami... oczywiście w kontekście "oszczędnościowym"... Jeżdżę tam na wakacje już któryś rok z rzędu i zauważam pewne stałe prawidłowości, niezależnie od regionu.


Podoba mi się u Greków to. że nie szczypią się ta ambicjonalnie jak Polacy z autami, czy motocyklami. U nas maszyna taka jest elementem prestiżu - tam - po prostu rzeczą użytkową. Nie zdziw się jeśli taki motorek jak na zdjęciu będzie służył komuś z rodziny właściciela hotelu do szybkiego podjechania do apartamentowców 300 m dalej, a pojazdy widoczne dalej głównie turystom.


Maszynę "do pracy" eksploatuje się po prostu maksymalnie. U nas samochód jest obiektem chuchania i dmuchania każdego Pana domu. Wizytówką firmy, tam się to nie liczy - i to mi się podoba ;-)


Może niereprezentacyjne zdjęcie jakiegoś zaplecza, ale tu chodziło mi o instalacje solarną - one są obecnie wszędzie, na każdy, budynku i trudno się dziwić - słońce grzeje za darmo. W ostatnich latach zauważam także coraz więcej fotowoltaiki oraz turbiny wiatrowe - szczególnie w górach.


To o czym kiedyś mówiłem i co mi się podoba. Na dole rodzinny biznes, na górze mieszkanie właściciele i/lub pokoje na wynajem. Okazje i dobrą lokalizację wykorzystuje się maksymalnie.


Przydrożny, prowizoryczny sklepik "u rolnika". Kupowałem tam wino własnej roboty, owoce z gospodarstwa, oliwę i oliwki.


Część "towaru" rośnie na miejscu, prawda, że pomysłowe ;-)


Ławki w pobliżu jednego ze sklepów na reprezentacyjnej promenadzie miasteczka. Wygodne i pomysłowe. U nas takie rozwiązanie by nie przeszło - jesteśmy za dumni ;-)


Jeśli o dumę chodzi - to grecką dumę ze swojego narodu widać na każdym kroku ;-) Jednak to duma w innym znaczeniu - nie wynikająca z "podnoszenia sobie ego" jak u nas ;-) Ale dosyć tych dywagacji. W następnym wpisie wróćmy do oszczędności... choć może poobalam trochę "greckie mity" i totalne bzdury o Grecji i greckim kryzysie, którymi karmią nas ochoczo media...


Jak pisałem - byłem, odpocząłem, polecam, chleba w sklepie nie zabrakło, jak straszyli mnie znajomi w Polsce, nikt nie ganiał z karabinami po plaży, Grecy zachowują się w obliczu ekonomicznej agresji na ich kraj bardzo rzeczowo i odpowiedzialnie wiedząc, że turystyka jest ważną gałęzią ich gospodarki. Turysta może czuć się tam dobrze i bezpiecznie.


Poprzednie wpisy:

Grecja: Problem z bankomatami i kartami?




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz