sobota, 24 marca 2018

Skórka od banana? Nie wyrzucaj - wykorzystaj i oszczędzaj pieniądze!

Ostatnio u mnie dużo tematów technicznych i motoryzacyjnych, czas na coś o typowo domowym oszczędzaniu. Skórka od banana. Tak - rzecz, którą uważamy za śmieć i wyrzucamy do kosza ma dosyć dużą "wartość".



Oczywiście to nie jest "wartość" dla każdego, tylko dla ludzi, którzy mają swoje działki, przydomowe ogródki i kwietniki balkonowe. Skórka od banana to jeden z lepszych naturalnych nawozów, które wzbogacają rośliny o potas i fosfor. Z opowieści znajomych działkowców wiem, że szczególnie ziemniaki i pomidory potrzebują tych składników, aczkolwiek dotyczy to także innych roślin.

Jak stosować skórki? Prościej być nie może. Po zjedzeniu kiści bananów przez rodzinę - pokrój skórki na mniejsze kawałki. Potem wrzuć na kawałek papieru i zostaw w pobliżu grzejnika, pieca, itp. Suszone kostki zachowaj do wiosennych porządków w ogrodzie (aczkolwiek możesz dodawać je przez cały rok, w lecie suszyć skórki na słońcu). Zastosowanie jest proste, rozrzuć je naokoło roślin, nie musisz nawet zakopywać ich. Przyroda już dalej zrobi swoje.

Nawóz nie śmierdzi, w przeciwieństwie do zielonych gnojówek, oborników, itp., także możesz go wykorzystać nawet do domowych kwietników.


Autobus elektryczny w mieście? Lubin

Czytam właśnie w lokalnej gazecie zapowiedź władz miasta o zakupieniu testowo małego autobusu elektrycznego i uruchomieniu pilotażowej e-linii elektrycznej. Linia będzie kursować pomiędzy parkingiem buforowym w okolicach hali sportowej RCS (Lubin, Dolny Śląsk) oraz nowo wyremontowanym Rynkiem, gdzie między innymi miasto ma zamiar organizować imprezy masowe.


Linia połączy docelowo przystanek PKP (po latach nieobecności i fatalnego stanu trakcji - pociągi wracają do mojego miasta). Komunikacja będzie bezpłatna. Szacuję, że długość 1 odcinka linii to 1 do 1,5km, a po przedłużeniu pewnie nie więcej niż 2km.


Cóż, pomysł jest dobry, nie tylko ze względów praktycznych, ale i do celów promocji miasta. E-motoryzacja to wciąż lekka egzotyka.

Ja się jednak zastanawiam nad rozwiązaniami praktycznymi. Linia nie jest długa i na końcówkach linii bez problemu będzie można zainstalować punkty ładowania. Zastanawiam się nad częstotliwością kursowania oraz wymaganymi przerwami na ładowanie. W przypadku imprezy masowej - ta częstotliwość powinna być jak największa. W normalnym funkcjonowaniu, jako połączenie z PKP, wystarczy zsynchronizować linię w kursowaniem pociągów, których znów nie będzie tak wiele.

Ciekawi mnie problem klimatyzacji latem oraz ogrzewania zimą. O ile wiem, w niektórych rozwiązaniach tego typu stosuje się Webasto, czyli ogrzewanie olejem napędowym (co jest dosyć wydajne energetycznie, choć kontrowersyjne dla niektórych e-purystów), klimatyzacja jednak wymaga sporo energii.

No cóż... czas pokaże. Kiedy pojawi się w moim mieście e-autobus - na pewno pokażę go na blogu.


P.S. Jako ciekawostkę podam,  że w moim mieście przez lata była czynna jedyna w Polsce regularna linia MPK autobusu piętrowego.

Mały samochód

Kupiłem jakiś czas temu dość duży samochód. Fajna bryka, jednak ma swoje minusy na mieście. Najważniejszy z nich to problem z parkowaniem. Czasem patrzę z zazdrością na mniejsze, kompaktowe auta. Ich właściciele nie mają z reguły tych problemów, z kolei ja mogę komfortowo zabrać się i spakować.


Ostatnio jednak zauważyłem w pobliżu relatywnie małe auto z dużym bagażnikiem dachowym. Cóż, to się wydaje jakimś rozwiązaniem, jednak zastanawiam się nad uciążliwością ewentualnego montażu i demontażu takiego bagażnika... 

(masz z tym jakieś doświadczenia? napisz w komentarzach!)

...no i przydałoby się mieć jakiś garaż, aby taki bagażnik i akcesoria trzymać!