Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2019

Co dalej z Huawei po rezygnacji z Androida?

Grafika
Temat nieco technologiczny, ale także związany z oszczędnymi zakupami "elektronicznymi". Otóż wielu znajomych (także czytelników) zastanawia się co dalej będzie z ich sprzętami popularnej marki Huawei po rezygnacji z Androida oraz zablokowania dostępu do usług Google? No więc tak. Wszelkie moje poszukiwania informacji w anglojęzycznej blogosferze pokazują, że będzie dobrze. Po pierwsze już sprzedane egzemplarze telefonów i tabletów będą miały dalej wsparcie i aktualizacje bezpieczeństwa, natomiast usługi Google powinny działać na JUŻ sprzedanych maszynach (a jeśli nie to też nie problem, o czym zaraz...). Po drugie Huawei rozwinie swój własny system operacyjny i własny sklep z aplikacjami, dla nowych telefonów, z możliwością uruchamiana aplikacji Android, ale już bez usług Google, co NAPRAWDĘ nie jest problemem... jeszcze moment i już wyjaśniam... Po trzecie przez perturbacje marketingowe będzie można kupić zapewne sprzęt nowy lub używany Huawei po znacznie niższ

Oszczędzaj na napojach w lecie - własna lemoniada

Grafika
Wracam z tematem, który już podejmowałem na FB. Kiedyś bardzo dużo pieniędzy wydawałem na wszelkiej maści napoje kolorowe, aby nie było tak zupełnie niezdrowo, były w tym wolumenie zakupów także różne soki. Na stole w kuchni stał obowiązkowo jakiś sok, czy kolorowy napój oraz plastikowe butelki z wodą.  Oczywiście napoje kolorowe ze sklepów aż tak drogie nie są, kiedy popatrzymy na cenę na półkach, jednak tu 2 zł, tutaj 4 zł, tam 5 zł i tak się zbiera... a ile razy napijemy się w ciągu upalnego dnia, w pracy, podczas wyjazdu gdzieś. Od pewnego czasu jednak preferuję własne, oszczędne lemoniady. Jak to robię? Kilka kawałków cytryny, szczypta imbiru, kilka liści mięty z własnej hodowli , (opcjonalnie trochę cukru). Napoje przygotowane na zdjęciu to około 2,5 litrów lemoniady. Dzban na stół plus trzy butelki na wynos. Wliczając wszelkie koszta, imbir, zioła, itp. koszt całości to max 1,50 do 2 zł. Jeszcze korzystniej wychodzi zaparzenie sobie np. herbaty z miętą do bu

Mięta z supermarketu i inne "świeże" zioła, czy to ma sens?

Grafika
...i tak i nie. Zioła w doniczkach z supermarketu to lekka ściema. W sumie coś jakbyśmy kupowali np. ciętą bazylię, czy miętę i w domu włożyli to do kubka z wodą, z tym, że tutaj postoi kilka dni dłużej, po czym i tak zwiędnie. To z reguły nie są prawdziwe zioła doniczkowe, ale "sztuczne" produkty z upraw hydroponicznych. Opłaca się to średnio, lepiej kupić po prostu suszone zioła... chyba że... ...wybieramy roślinę jędrną, świeżą, dobrze wyglądającą. Następnie ścinamy duży procent liści i zużywamy je od razu, np. tutaj do miętowej herbaty, a jeśli mamy bazylię, itp. to od razu, tego samego dnia do kroimy do zupy. Po prostu znaczny procent zielonej masy w stosunku do bryły korzeniowej musi zostać ograniczony. Następnie od razu, tego samego dnia resztę rośliny przesadzamy do większej doniczki. Wtedy roślina na 75% przetrwa, odżyje i będzie stale dostarczała nowych liści, np. do kolejnych herbat czy potraw. Powodzenia!