wtorek, 28 kwietnia 2015

Ile kosztuje kredyt na samochód?


Kredyt na auto to popularny sposób finansowania zakupu nowego samochodu. Banki, wykorzystując to zainteresowanie, na każdym kroku przekonują nas o najniższej racie i najkorzystniejszym oprocentowaniu kredytu właśnie w ich ofercie. Jak zatem odszyfrować prezentowane przez banki informacje i wybrać najkorzystniejsze rozwiązanie?
Wybierając kredyt na nowe auto warto zapoznać się z ofertą banków samochodowych, czyli powiązanych z producentami poszczególnych marek pojazdów. Ich atutem jest maksymalne uproszczenie procedur przyznania kredytu i skrócenie do minimum czasu niezbędnego do uzyskania decyzji kredytowej. Ponadto wszystkie formalności możemy załatwić w jednym miejscu, czyli w salonie sprzedaży.
Co zawiera „cena” kredytu samochodowego?
Osoby planujące sfinansowanie zakupu nowego samochodu przez autokredyt powinny zwrócić szczególną uwagę na wskaźnik RRSO, czyli rzeczywistą roczną stopę oprocentowania. Ten skrót określa całkowity koszt kredytu, zawierający m.in. koszty przygotowawcze, prowizje i ubezpieczenia. Przeglądając oferty różnych banków dobrze jest mieć na uwadze również nominalne oprocentowanie kredytu oraz prowizję bankową, która niestety często jest ujawniana w momencie podpisania umowy. Wysokość tego ostatniego elementu może sięgać nawet
5 proc., dlatego warto spróbować negocjacji. Koszt kredytu w dużej mierze zależy też od wybranego okresu kredytowania. Im dłuższy jest czas spłaty, tym więcej będzie kosztował nasz kredyt.
Przed wizytą w banku oblicz ratę kredytu przez internet
Dużym ułatwieniem w podjęciu decyzji może być wcześniejsze przeprowadzenie symulacji kredytu samochodowego. Taką możliwość dają internetowe kalkulatory, które nie tylko obliczą wysokość raty kredytu, ale wskażą jej poszczególne elementy. Tego typu narzędzia dostępne są na stronach internetowych wielu banków. Podobnym rozwiązaniem są porównywarki kredytowe, które analizują oferty różnych instytucji finansowych wskazując nam te dla nas najkorzystniejsze.
Analiza wyników w porównywarkach pokazuje, jak duże mogą być rozpiętości w wysokości miesięcznych rat między poszczególnymi ofertami. Przykładowo, w symulacji dla auta o wartości 60 tys. zł, przy założeniu 10 proc. wkładu własnego i 48-miesięcznego okresu spłaty, wysokość raty miesięcznej waha się od 1278 zł do 1511 zł. Wpływ na taką rozbieżność ma oprocentowanie nominalne, ale też prowizja, która stanowi znaczną część kosztów droższych kredytów. Niska prowizja sprawia, że rzeczywiste oprocentowanie jest znacznie korzystniejsze dla klienta. Wpływ na koszt mogą mieć też na przykład ubezpieczenia oferowane do kredytów, a także powiązanie z innymi produktami bankowymi. Niektóre banki oferują lepsze warunki kredytu dla swoich stałych klientów, którzy posiadają w danym banku, na przykład rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy. 

Idealnym rozwiązaniem jest oczywiście zakup samochodu za gotówkę – nowe auto to jednak znaczne obciążenie dla domowego budżetu i niewiele osób może pozwolić sobie na taki jednorazowy wydatek. Z drugiej strony banki oferują rozwiązania, które pozwalają w relatywnie niedrogi sposób sfinansować zakup wymarzonego samochodu. Decydując się na kredyt na auto powinniśmy porównać propozycje różnych banków. Niezwykle ważne jest sprawdzenie wszystkich warunków oferty. Dokładna analiza ofert pozwoli nam wybrać produkt adekwatny do naszych potrzeb, a przede wszystkim – zaoszczędzić pieniądze.


poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Pożyczka bez oprocentowania znaczy za darmo? Opłaty w pożyczkach

Firmy pożyczkowe kuszą klientów ofertami tzw. darmowych pożyczek. Darmowa pożyczka oznacza – a przynajmniej powinna – że pożyczkobiorca nie ponosi żadnych dodatkowych kosztów z racji owego zobowiązania finansowego.

Jednak czasami mamy do czynienia tylko z pożyczką bez prowizji lub bez oprocentowania. Jakimi opłatami różnią się od siebie? Jaka pożyczka jest faktycznie darmowa? Która pożyczka – bez oprocentowania czy bez prowizji – się opłaca?

Czym jest oprocentowanie, a czym jest prowizja?

Te dwa pojęcia są czasami mylone wśród pożyczkobiorców – a zwłaszcza wśród tych, którzy do tej pory nie mieli styczności z rynkiem pożyczek. Istnieje ogromna różnica między kosztami z racji użyczenia kapitału a prowizjami i opłatami za wykonanie usługi, jaką jest pożyczka pozabankowa.



Oprocentowanie pożyczki

Oprocentowanie pożyczek jest regulowane przez ustawę antylichwiarską Kodeksu Cywilnego, która mówi, że maksymalna wysokość odsetek w stosunku rocznym nie może przekroczyć czterokrotności wysokości stopy kredytu lombardowego Narodowego Banku Polskiego. Stawka oprocentowania jest natomiast ustalana przez Radę Ministrów.

Prowizja pożyczki

Czasami z obniżonym oprocentowaniem lub jego brakiem wiąże się podwyższona prowizja, która ma rekompensować pożyczkodawcy brak odsetek. Prowizje są pobierane np. za:
  • zawarcie umowy pożyczki z klientem (opłata przygotowawcza),
  • wcześniejszą spłatę pożyczki.

O ile oprocentowanie jest regulowane przepisami prawnymi, o tyle wszelkie opłaty administracyjne i prowizje – jeszcze nie, ponieważ nowelizacja ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym, wyznaczająca maksymalną kwotę kosztów pozaodsetkowych, jeszcze nie weszła w życie . Na razie przy poszukiwaniu pożyczki za darmo lub pożyczki bez oprocentowania należy się upewnić, że:

  • w pierwszym przypadku nie zostaniemy obarczeni żadnymi dodatkowymi kosztami, skoro pożyczka jest faktycznie darmowa – po określonym okresie zwracamy tyle samo, ile pożyczyliśmy,
  • w drugim przypadku koszty prowizji nie powinny znacząco wzrosnąć, ponieważ może się okazać, że pożyczka bez oprocentowania – ale z bardzo wysoką prowizją – jest nie jest opłacalna.

RRSO prawdę Ci powie

Koszty pożyczki bez oprocentowania lub bez prowizji najłatwiej poznać i porównać dzięki RRSO – rzeczywistej rocznej stopie oprocentowania, czyli całkowitemu kosztowi pożyczki, wyrażonemu jako wartość procentowa całej pożyczonej kwoty w stosunku rocznym. Innymi słowy - RRSO zawiera wszystkie koszty, jakimi zostaje obciążony pożyczkobiorca.

Przy pożyczkach krótkoterminowych (na maksymalnie 30 dni) RRSO jest bardzo wysokie, ponieważ pokazuje, ile klient zapłaciłby za pożyczkę, gdyby spłacał ją cały rok. Nie należy się przerażać, jeżeli wynosi kilkaset lub więcej procent. Przy RRSO wynoszącym ponad 1000% może się okazać, że pożyczkodawcy oddamy tylko ok. 200 zł.

Porównanie RRSO, które musi być obowiązkowo podane przy każdym produkcie pożyczkowym, wskaże nam, która pożyczka na miesiąc jest najtańsza. Zgodnie z ustawą o kredycie konsumenckim, RRSO przykładowej oferty z założeniami obliczeniowymi musi być podane w każdej ofercie, reklamie i także na stronie internetowej pożyczkodawców, jak na stronie: https://www.pozyczkomat.pl/strona/zalety-pozyczek.

Pożyczka za darmo i nie za darmo – przeczytaj umowy i regulaminy

Na rynku firm pożyczkowych np. Pożyczkomat.pl wychodzi z korzystną ofertą darmowej pożyczki do swoich klientów. Kwotę do 500 zł można pożyczyć za darmo na maksymalnie 7 dni. Po upływie tygodnia pożyczkobiorca zwraca pożyczoną kwotę, nie musząc zwracać ani złotówki więcej.


W zrozumieniu opłat związanych z pożyczkami online pomogą Ci FAQ, regulaminy, tabele opłat i kontakt z konsultantem za pomocą infolinii. Pamiętaj, że reklama nie przekaże Ci wszystkich ważnych wiadomości na temat pożyczki, która może się okazać nieopłacalna mimo 0% oprocentowania!

środa, 1 kwietnia 2015

Tuning leasingowanego auta

Osoby prowadzące działalność gospodarczą poszukując odpowiedniego sposobu finansowania zakupu nowego auta do firmy, często decydują się na leasing. Wymaga on niewielkiego wkładu własnego, a formalności są skrócone do niezbędnego minimum. Kalkulator leasingowy pozwala z kolei szybko sprawdzić oferty i wybrać te najkorzystniejsze. Co jednak zrobić w przypadku, jeśli korzystający z leasingowanego pojazdu jest amatorem tuningu?
Leasingobiorca nie jest właścicielem auta, tylko korzysta z niego w zamian za comiesięczną opłatę, czyli ratę leasingową. Wiąże się to zarówno z korzyściami, jak i z pewnymi wadami. Na co można sobie pozwolić, a na co uważać nie będąc właścicielem użytkowanego pojazdu?

Tuning leasingowanych pojazdów
Po polskich drogach jeździ dużo podobnych do siebie samochodów, nic więc dziwnego, że niektórzy kierowcy chcą się wyróżnić. Sposobem na uzyskanie wyjątkowego wyglądu auta jest jego tuning. Zakłada on zamontowanie nieprzewidzianych przez producenta elementów i akcesoriów, a często również ingerencję w parametry samochodu. Będąc jedynie użytkownikiem samochodu, a nie jego właścicielem, nie na wszystko można sobie pozwolić.
Zmiany w leasingowanym pojeździe
Na wszelkie modyfikacje samochodu musi wyrazić zgodę właściciel pojazdu, czyli firma leasingowa. Trwałe zmiany mogą też wpłynąć na utratę fabrycznej gwarancji, a zwykle wymagają dopilnowania pewnych formalności w lokalnym wydziale komunikacji. Dotyczy to nawet tak „nietuningowych” zmian, jak zamontowanie haka holowniczego.
Leasingobiorca często może dokonać kosmetycznych przeróbek, których cofnięcie jest możliwe w momencie zakończenia umowy leasingu. Zdarza się jednak, że firmy leasingowe chcą mieć wgląd nawet w najdrobniejsze zmiany i w takim przypadku – jeżeli tak stanowi umowa – obowiązkowo należy zgłosić się na konsultację.
Kosmetyka nie jest zabroniona
Jeżeli jednak leasingodawca nie zastrzega sobie takiego prawa, to korzystający może dokonać w samochodzie pewnych zmian. Zainstalowanie radia czy nawigacji satelitarnej nie wymaga zgody prawnego właściciela pojazdu. A co z modyfikacją wyglądu zewnętrznego auta? Leasingobiorca może je okleić reklamami (tu uwaga: zazwyczaj w sposób gwarantujący niepogorszenie stanu i koloru lakieru po zdjęciu takich oklein), wymienić w nim kołpaki czy przyciemnić szyby (metodą nietrwałą). Podsumowując, jeżeli w dniu wygaśnięcia umowy leasingu wszystkie te zmiany można usunąć, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby je wprowadzić.
Czego na pewno robić nie wolno?
Ingerencja w integralne części samochodu i jego wygląd, których nie da się w żaden sposób cofnąć, jest całkowicie zabroniona. Bez konsultacji z firmą leasingową nie można zamontować instalacji gazowej czy poprawić parametrów silnika. Pod żadnym pozorem nie należy też dokonywać zmian, które są niezgodne z rozporządzeniem Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych pojazdów dopuszczonych do ruchu drogowego i ich niezbędnego wyposażenia oraz z rozporządzeniem Ministra Transportu na temat zakresu i metod przeprowadzania badań technicznych. Oba akty zawierają szczegółowe wytyczne na temat tego, jak powinien być skonstruowany samochód, a leasingowane auto musi spełniać wszystkie te normy.

Leasing samochodu pozwala na jeżdżenie nowym autem, prosto z salonu. Jednak leasingobiorca jest jedynie użytkownikiem pojazdu, a nie jego właścicielem. Zamiar wprowadzenia jakichkolwiek zmian w aucie należy zawsze poprzedzić szczegółową analizą umowy, ponieważ firmy leasingowe lubią mieć pieczę nad posiadanymi pojazdami.