Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2012

Praktyka studencka - jak kolega "przerżnął" praktykę, a ja dostałem dobrą pracę.

Grafika
Myślę, że podejmując pierwsze prace, trzeba wykazać się realizmem i kalkulacją. Trzeba umieć zaznaczać swoja pozycję, nie dać się zgnoić, a jednocześnie zaakceptować pewien układ, który jest zawsze losem świeżaka w firmie. A było to tak. Byłem ja i był kolega ze studiów na praktyce. On był formalnie praktykantem-specjalistą ds. ważnego projektu, ja byłem równie ważnym praktykantem-specjalistą d.s. wdrożeń internetowych. Do kolegi pewnego dnia przyszła kierowniczka i wysłała go z papierami na ksero, burknął coś, poszedł, przyniósł nadąsany. Sytuacja się powtórzyła. Za trzecim razem kolega nie wytrzymał i wypalił wprost, że on to nie jest tu sekretarką - tylko specjalistą z Ważnego Uniwersytetu z Ważnym Mieście i dosłownie "to nie należy do jego obowiązków"! Mniej więcej równolegle, w sąsiednim dziale, mnie zawołała szefowa - i uśmiechnięta mówi dosłownie: "Młody! Pomożesz? Na ciebie wypadło - najmłodszy tu jesteś?" i wręcza mi listę: chleb... mleko..

Łatwy sposób na więcej pieniędzy w portfelu - postępuj jak ludzie bogaci! - część 2

Grafika
Często zastanawiam się, dlaczego bogaci są bogaci, a biedni pozostają biedni. Ostatnim razem spotkałem Gienka, starego znajomego, który wrócił z Norwegii. Gienek był dumny z siebie niesamowicie i obwieścił mi, staremu kumplowi, jaką sumę przywiózł. Pozwolicie, że nie powiem jaka to była suma, bo nie jestem plotkarzem i plotkarstwem się brzydzę (rozumiecie sami, że prawdziwe imię kolegi z osiedla to zatem nie Gienek, ale to w żaden sposób nie zmienia przekazu, pozostawmy chociaż Norwegię jako jedyny istotny fakt). Problem jest taki, że mój druh serdeczny Gienek to znany imprezowicz - i mogę tylko robić zakłady, w jakim czasie Gienek przeimprezuje ową ciekawą sumę, którą mi podał (a podał prawdziwą!). Mogę się założyć z kimś o skrzynkę "Lwówka Śląskiego" czy "Namysłowa", że ukochana siostra Gienka pokaże się w towarzystwie z najnowszym modelem iPhone a jego smarkaty synuś pochwali się najnowszym PSP albo PS3. (Nazwy towarowe najnowszych gadżetów wymieńcie na to co ak

Prosty sposób na więcej pieniędzy w portfelu - postępuj jak ludzie bogaci!

Grafika
Po raz kolejny dziś odnoszę się do wypowiedzi kol. iw-nowa ...dlaczego ze mną, tłumaczem, wszyscy próbują się targować o cenę moich usług, kiedy są zrobione na najwyższym poziomie i do końca, nigdy nie zawodzę klienta i jestem naprawdę w 100% profesjonalna... Ja też to zauważyłem - klienci targują się, co więcej targują się klienci, którzy na pierwszy rzut oka nie powinni się targować, targują się klienci w drogich (nowych!) terenówkach, dobrze ubrani z drogimi komórkami, itp. - targują się ci z dzielnic willowych, mniej często ci z osiedla. Naprawdę widzę to na co dzień. Koleżanko iw-nowa, twój trop jednak jest błędny - powtarzasz "nigdy nie zawodzę klienta i jestem naprawdę w 100% profesjonalna", a to błędny osąd. To naprawdę nie ma nic wspólnego z twoim profesjonalizmem, z jakością i terminowością zleceń. To nie jest kara - to kapitalizm. Klient się po prostu targuje - bo może! Klient się targuje bo jest na ogół zamożnym klientem! Moja odpowiedź - Ty też się zacznij

Farba lateksowa na regipsie, tynki strukturalne - wnioski z remontu

Grafika
Nowo wyremontowany pokój mam w regipsach, ma to swoje plusy i minusy. Plusem była relatywnie szybka procedura montażu, wygładzania - ekipa z doświadczeniem zrobiła to szybko i w miarę dobrze. Minusem regipsu jest to, że zawsze, ale to zawsze będzie delikatnie widać łączenia płyt przy farbach zwykłych. Płyta gipsowo-kartonowa jak sama nazwa wskazuje ma powierzchnię kartonową, która zawsze będzie miała nieco inną fakturę niż łączenia - nawet najstaranniej wygładzone. Sprawdza się to bardzo w tynkach strukturalnych i innych strukturach (np. farba strukturalna), pod warunkiem, że położy to dobry fachowiec. Średnio sprawdza się to przy farbach akrylowych i lateksowych. W większości pomieszczeń mam strukturę - w pokoju, który remontowałem, mam jednak teraz farbę lateksową. Średnio to się sprawdza. Oczywiście dla większości mój remont jest udany (i taki był właśnie cel - szybkie odświeżenie, kosztem pewnych kompromisów), jednak dla perfekcjonistów nie jest to efekt zadowalający. Jak d

Gorący Kubek Knorr - zupa kurkowa - recenzja.

Grafika
Dziś nastał dzień, w którym bijemy złych i niedobrych po pupie. Na pręgierz wywołuję firmę Unilever właściciela marki Knorr i producenta zupy Gorący Kubek - Zupa Kurkowa. Przyznaję, bez bicia, że zostałem zachęcony wielkim szyldem promocja i pięknym obrazkiem przesympatycznego grzybka - kurki oraz zdjęciem na opakowaniu przedstawiającym zupę w kubku obficie okraszoną tymi kurkami! Grzybowy przysmak - pomyślałem. Ostatnio nie jadam takich rzeczy jak zupy ekspresowe, ale z uwagi na pełzający remont i chęć zjedzenia/wypicia czegoś na szybko i na ciepło - zaryzykowałem. Zalałem, zamieszałem - moim oczom ukazał się lekko mętnawy rosołek z kawałkami suchego makaronu w środku. Kawałków kurek jednak nie zauważyłem, jedynie jakieś małe skrawki suszonej marchewki. Spróbowałem. Słabizna na całego. Przypomniałem sobie niedawno kupiony zestaw tanich kostek rosołowych w Pierdonce i efekt po ich rozpuszczeniu w kubku. Tyle, że tu było gorzej niż po tych tanich kostkach. Smakow

Subtelna sztuka warzenia niedobrego piwa. "Prawie" robi wielką różnicę!!!

Grafika
Kontynuuję serię postów ukazujących brutalną i bolesną prawdę na różne tematy. Dziś mam okazję narazić się mojemu blogowemu koledze z Boskiej Woli (pod Warką) i zdemaskować propagandę, którą raczy nasz Grupa Żywiec - producent piwa Warka. Napoju zwanego piwem tylko dlatego, że umożliwia to kulawe polskie prawo. Co czytamy na stronie wiki browaru? ....W 2003 roku zakład w Warce przekształcono w spółkę akcyjną, a następnie rok później włączono w skład Grupy Żywiec. W tym czasie dokonano całkowitej przebudowy budynków browaru i dokończono jego modernizację. Browar Warka należy do grona najnowocześniejszych zakładów piwowarskich w Europie. Przy produkcji piwa w zakładzie stosowana jest technologia HGB oraz wykorzystywane są bardzo pojemne tankofermentatory .... Cóż zatem jest ta magiczna technologia HGB, która rzekomo tak unowocześnia browar? HGB (ang. High Gravity Brewing) – warzenie wysoko stężonej brzeczki (...) metoda produkcji piwa polegająca na wytworzeniu brzeczki ze zn

Romans w pracy, relacje w biurze, dokazywanie w firmie...a polska rzeczywistość.

Grafika
Dobra moi drodzy, powiem jasno i na temat jak to jest ze sprawami damsko-męskimi w firmie. Generalnie w ciągu całej swojej kariery odnosiłem i odnoszę się dość niechętnie do romansów i bliskości w biurze i tego unikam (z małymi wyjątkami oczywiście, człowiek jest człowiekiem). Nawet okresowo pracując/współpracując w firmie rodzinnej z własną żoną często wypowiadam się o niej per Pani Nnnnnn, bo po co klient z zewnątrz ma wiedzieć cokolwiek o naszych relacjach. Nie powinno go to obchodzić nic a nic. Relacje w biurze z koleżankami, podwładnymi płci pięknej oraz pracownicami dorywczymi chce mieć czysto służbowe, a jeśli koleżeńskie, to tylko do pewnego stopnia - na pewno nie do stopnia przyjaźni, ani jakiejkolwiek zażyłości. Dokazywanie w biurze to ma być przy pracy! Ostre zasuwanie z robotą przy obsłudze zlecenia ważnego klienta, po którym każdy wraca z kieszenią pełną kasy do objęć swojej dziewczyny/chłopaka POZA PRACĄ! I osobiście ja nie chcę nic o tym wiedzieć. Wszelkie

Jak skutecznie szukać pracy po zwolnieniu z poprzedniej? #2

Grafika
Kontynuuję część dalszy dzisiejszych przemyśleń o postępowaniu po utracie pracy. Przerwałem je postem, w którym musiałem "pojechać" na misiaków i strażników miejskich, aby sobie ulżyć, a teraz z uwagi na dużo wolnego czasu w dniu dzisiejszym mam ochotę sobie skończyć poranny wątek. Kontynuujemy od ostatniego numeru: 7. Po utracie pracy i w czasie poszukiwań na pewno zostaniesz zasypany stertą ofert z systemów MLM, piramid finansowych udających MLM i firm akwizycyjnych a z drugiej strony skuszony spekulacjami finansowymi, grą na giełdzie z jakimś super-kontem-premium, czyli łatwymi pieniędzmi bez wysiłku. Oferenci będą posługiwać się magiczną nazwą " dochód pasywny ". Musisz wiedzieć, że jest to na ogół fikcja i dymanie małpy w bambus. Żerowanie na naiwniakach. Nawet jeśli trafisz na rzetelny MLM lub inny network czy akwizycję to musisz wiedzieć, że osiągnięcie pozycji i dochodu tamże to zwykle kilka miesięcy konsekwentnej pracy - rzecz do zrobienia jeśli masz

Jak skutecznie szukać pracy po utracie poprzedniej?

Grafika
Postaram się szybko, zwięźle i na temat powiedzieć co o tym myślę, jako osoba z doświadczeniem: 1. Jak najszybciej skończyć etap użalania się nad sobą, złości i zadawania pytań w stylu "co ze mną nie tak?". Otóż na ogół to z tobą nie tak, że żyjesz w XXI wieku, a nie za PRL gdzie stanowisko było niemal czymś dożywotnim. Nie dopisuj sobie żadnych prawd do brutalnej gry rynkowej. 2. Jak najszybciej wyklaruj sytuację z byłym pracodawcą - umów się porozmawiaj z nim, jeśli to możliwe twórz atmosferę zgody, poproś o dobre referencje w razie czego i/lub polecenie twojej osoby. Jeśli zwolnienie nastąpiło głównie z powodów koniunkturalnych a relacje były przynajmniej średnio dobre - możesz na to liczyć. Ważne jest by nie palić za sobą mostów. 3. Natychmiast rusz wszelkie znajomości, rodzinę, kontakty - przy czym pamiętaj, by w żadnym razie przy tym nie użalać się nad sobą, nie kwękać, nie płakać - informację o swojej sytuacji i poszukiwaniu pracy przedstawić chłodno, a w najlepszym

Czy remont mieszkania jest dobrą inwestycją? #2

Grafika
Wczoraj pisałem dlaczego remont może być dobrą inwestycją. Co najważniejsze jednak remont jest inwestycją prawie pewną, czego nie można powiedzieć o zainwestowaniu na giełdzie. Kolejnym atutem jest to, że ewentualne braki finansowe możemy nadrobić praca własną, czego nie da się przecież zrobić z inwestycjami finansowymi. Koleżanka z bloga w-od-nowa potwierdza w stosunku do mieszkania to co się stało z moim samochodem - i zadbany samochód i zadbany lokal poszedł za cenę ca. 10% wyższą niż średnia rynkowa. Warto! Jak jednak zabrać się do remontu? Myślę, że tu kluczową sprawą są: 1. Dobre i sprawdzone informacje remontowo-budowlane: rodzaj farb, tynków, odpowiednie i fachowe zastosowanie, itp. Pozwala to uniknąć błędów i kosztów. nie liczmy na fachowców - oni czasem coś doradzą, czasem uczą się na naszych błędach. 2. Dobry fachowiec - niepijący, bądź chociaż pijący mało i umiarkowania, np. jedno lekkie piwo na kilka godzin. Z poprzednich remontów generalnie niemiło wspominam ro

Czy remont mieszkania jest dobrą inwestycją? Skuteczna sprzedaż samochodu jako przykład postępowania.

Grafika
W celu odpowiedzi na pytanie posłużę się analogią - jakiś czas temu sprzedawałem samochód - nic specjalnego, stary, trochę odrapany, raczej zadbany, ale z widocznymi śladami zużycia. Przed sprzedażą zainwestowałem trochę czasu i pieniędzy w odpicowanie autka - kupiłem małą fiolkę lakieru w mojej palecie i starannie zamaskowałem obicia i odpryski farby, starannie wtarłem w karoserię płyn polerująco-woskujący, dokładnie wyczyściłem tapicerkę, bagażniki i dywaniki oraz zainwestowałem w ładny zapach w środku. Nieco wcześniej kupiłem radio z nowocześnie wyglądającymi wskaźnikami i wyświetlaczem pełnym ledów. Pierwszy klient który zobaczył auto kupił bez większego namysłu - wynegocjowałem cenę ok 10% większą niż średnia cena rynkowa, co zależnie od kalkulacji dało mi od kilkuset do tysiąca zł zysku. Remont mieszkania traktuję podobnie jak "odpicowanie mojej bryki" - co prawda nie mam obecnie w najbliższych planach przeprowadzki lub wynajęcia, sprzedaży, ale także nie mogę tego

Posiadanie mniej niż 100 przedmiotów w praktyce.

Grafika
Widzę po liczbie czytelników, że kogoś osobiście uraziłem poprzednim postem, oczywiście nie to było moją intencją. Chciałem w prześmiewczy sposób i nadal chcę skrytykować ideę i nowomodne wśród minimalistów hasło posiadania mniej niż 100 przedmiotów, wskazując jego słabe strony i nie odpuszczę. Regułą tego bloga jest bowiem szczerość - nawet jeśli ta szczerość może zaboleć. Nie bez przyczyny jeden ze stałych czytelników zaproponował kiedyś, abym w tytule dodał wpis: "Uwaga! Tu nie głaszczemy po główce." :) Na jednym z minimalistycznych blogów przeczytałem, że wśród minimalistów często pojawia się pytanie: Ile masz przedmiotów? Czy masz mniej niż 100 przedmiotów? Tak jakby właśnie ta cecha była kluczowa do przynależności do elitarnego klubu minimalistów. No to jak moi drodzy? Czy mam mieć ascetycznego bloga w smutasnych kolorach, mam pozować na świątobliwego impotenta czy innego mnicha i głosić, że mam 100 przedmiotów, aby móc uznać się za minimalistę (umiarkowanego - racj

Oszczędzanie, minimalizm i posiadanie 100 przedmiotów. Wyrzucanie przedmiotów.

Grafika
Co jakiś czas tu i ówdzie przewija się w kręgach okołominimalistycznych koncepcja posiadania max. 100 przedmiotów. Przypomnijmy skąd to się wzięło - jakiś cwany gość wymyślił to hasełko, bo wydawało mu się chwytliwe, posłużyło bodajże do autopromocji i napędzenia sprzedaży książki, rozeszło się jak wirus po necie i utkwiło w wyobraźni wielu "wanna-be" minimalistów. Sprytne - nieprawdaż? Nawet mi się trochę podoba. Ale z minimalizmem liczenie przedmiotów nie ma absolutnie nic wspólnego. Liczenie 100 przedmiotów to jedynie zabawa znudzonych i bogatych singli, albo awangardowych studentów (na pewno nie biednych i nie minimalistycznych). Weźmy mój przykład - co jest bardziej minimalistyczne i oszczędne? Złożenie i używanie komputera desktop czy zakup super laptopa czy tabletu. 1. Złożenie minimalistycznego komputera z części ze złomu; mój koszt: czas, czteropak Kasztelana + ok. 10 zł wydatków; liczymy przedmioty - oddzielne części: klawiatura, mysz, modem Wifi, modem UMTS, moni

Praca na etacie... czyżby?

Grafika
Zaciekawiła mnie dyskusja pod przedostatnim postem o zarobieniu konkretnych pieniędz y, między innymi bogaty komentarz Tombuli. Nie pisałbym tego posta dziś, gdyby nie ta wypowiedź oraz sprzątanie po remoncie. W pocie czoła przywracając mieszkanie do stanu używalności przerzuciłem nieco popaćkany farbą kawałek starej Gazety Wyborczej, którą wziąłem z kawiarni obok w celach ochronnych (Wziąłem plik gazet za zgodą właściciela oczywiście... nie do wszystkiego nadaje się folia budowlana, a swoją drogą sympatycy GazWyb niech się na mnie przypadkiem nie bulwersują do czego głównie używam tego pisma.) Artykuł przerzuciłem pobieżnie, hasłowo i mniej więcej leciały w nim hasła dla młodych ludzi - pewny etat to przeszłość, pogódź się z tym, ryzykuj, zakładaj mały interes, próbuj swoich sił jako wolny strzelec, niezależny specjalista, itp. Nic nowego, ja to powtarzam wam na blogu od ponad roku, wiele lat temu mi to uświadomił pewien przedsiębiorca na szkoleniu managerskim na którym byliśmy a

Nie ma mnie - remont i nowy "stary" komputer.

Grafika
Na razie nie jestem w stanie odpowiedzieć na komentarze i dokończyć kilku nowych wątków, które miałem ochotę podjąć. Jestem zajęty remontem mieszkania a także kombinacjami z komputerami. Mój laptop definitywnie padł - będzie służył jako rezerwuar części, a ja postanowiłem złożyć sobie nowy "stary" komputer z dostępnych pod ręką starych maszyn i części, co okazało się czasochłonnym zadaniem. Oczywiście można by kupić nowy komputer, ale rewitalizując złom nie wydaję nic, lub prawie nic, poza swoim nakładem pracy. Może nawet złożę łącznie 2-3 rewitalizowane zestawy. Mój kolega z pracy zobaczył właśnie mój nowy zestaw i się napalił patrząc jak sprawnie pracuje mój zestaw i przeliczając sobie ile kosztowałaby nowa maszyna. Komputer działa pod kontrolą Xubuntu 10.04 LTS (Ubuntu z XFCE), ma procek AMD Duron 1Ghz, ok 600 MB RAM, 80 GB dysku, kartę grafiki Martox z akceleracją 3D, stary, ale w pełni sprawny monitor LCD 17" kwadrat (ok 3-4 letni). System mam w pełni supportowany

Jak szybko zarobić ładne pieniądze.

Grafika
Kolega z Boskiej Woli kilka razy sugerował, drocząc się ze mną, co u nas dość częste, że ja pozuję na chłopaka z blokowiska, ale fakt jest taki, że zupełnie nie muszę pozować, jestem po prostu tym chłopakiem. Fakt drugi i niepodważalny jest jednak taki - i tu kolega ma trochę racji - że jestem także w jakimś stopniu typowym wykształciuchem, przemielonym przez maszynę współczesnej edukacji, ukształtowanym przez postkomunistyczny system uniwersytecki, ulepionym mentalnie z makulatury z Gazety Wyborczej... ale na szczęście także ze skrawków N.Czasu... bo mi się mózg jeszcze do końca nie zlasował. I dobrze wiem jak wykształciucha, który przecież ma się za intelektualną elitę narodu (elita narodu, czyli wypisz wymaluj ja!!!), boli ambicja jeśli musi zakazać rękawy i zabrać się do fizycznej roboty (ja mam to na szczęście za sobą, i bardzo dobrze że jestem także trochę blokersem, bo dzięki temu mniej bolało). Wykształciuch będzie do samego końca zgrywał wykształciucha, lepszego gościa

Darmowa lekcja stylu i kreowania wizerunku - na specjalne życzenie kol. Futrzak

Grafika
W przedostatnim poście kol. Futrzak zarzuca mi że piszę idiotyzmy, nie ustosunkowuję się do jej argumentów i w ogóle się boczy... ciekawych sporu zapraszam do przedostatniego posta o wzornictwie (dyskusja w komentarzach). Swoją strategię i sposób odpisywania, podejmowania dyskusji wyjaśniłem tamże, jednak tutaj wrócę do podstaw stylu i wzornictwa - odpowiem sobie i wam na pytanie co jest kobiece, a co męskie we wzornictwie. Otóż pierwszą rzeczą którą należy zrobić jest zwrócenie uwagi na sylwetkę kobiety i mężczyzny. Aby nie szerzyć golizny na blogu posłużę się postaciami animowanymi. Pani powyżej jest kobieca - dlaczego? Każdy z nas - facetów - to wie i nie musi czytać Gazety Wyborczej ani Wysokich Obcasów aby sobie to uzasadnić. Pani powyżej to bohaterka popularnej kreskówki na FOX - scenarzyści wiedzą świadomie lub nie, jaką sylwetkę powinna mieć super agentka, aby ratingi były wysokie. Dla kontrastu bohater męski z tej kreskówki, ma się podobać Drogim Paniom - nawet j

Beztroska majówka, kiełbaska grillowa i sekret penisa.

Grafika
Choć końcówka majówki była mniej udana, to całość oceniam dobrze, dwa razy miałem taką sytuację w mojej okolicy, że połowa dnia, albo i jego większość była dosyć pogodna, w końcówce nieźle padało - wykorzystałem ten czas na krótkie wypady z rodziną w bliskiej okolicy. Aktywna majówka gdzieś nad jeziorem, czy grillowanie na balkonie? My lubimy takie krótkie, aktywne wypady tu i tam, w szczególności gdzieś nad wodę, ale większość znajomych znajomych spędzała majówkę leniwie - pijąc piwo i grillując na działkach. Przed majówką lokalne supermarkety prześcigały się w oferowaniu kiełbaski grillowej w atrakcyjnych cenach - dajmy na to 5,99 zł za 1 kg. Co jednak może się kryć w takich kiełbaskach - niestety przerażająca ilość chemii, kilka procent marnej jakości mięsa, soja, kasza, tłuszcz, zagęszczacze (galarety, żele i różne gluty pochodzenia organicznego) oraz coś co smakiem mięso przypomina, a nawet formalnie mięsem kiedyś było: MIĘSO ODDZIELONE MECHANICZNIE! Co to jest mięso oddzi

Z czego żyje Pan Edek spod monopola i jego rodzina?

Grafika
Ten post piszę pod wpływem wypowiedzi Futrzaka z bloga futrzak.wordpress.com poświęconej dostaniu dobrej pracy w Polsce. Na ten temat mam swoje zdanie, które już wyraziłem, natomiast pojawił się wątek Pana Edka spod monopola, który już dawno zamierzałem poruszyć. Z czego, do cholery jasnej, żyje Pan Edek spod monopola i jego rodzina? Ludzie długotrwale bezrobotni, pokrzywdzeni przez los, wiecznie narzekający, itp. Przysłowiowy Pan Edek nie robi nic, przynajmniej nie widać, Pan Edek popija piwo i pali papierosy - to jego ciężka codzienna dola. Palenie papierosów kosztuje - jeśli jest to paczka najtańszych papierosów dziennie jest to minimum 300 zł, ale najczęściej taki Pan Edek pali czerwone Marlboro, co może dać koszt nawet 400 zł miesięcznie. Pan Edek pije piwo, nie jedno, załóżmy skromnie, że to przynajmniej dwa piwa dziennie - mało - ale w końcu mamy kryzys. 150 zł miesięcznie na piwo. A gdzie wódeczka z kolegami w weekend? Zapitka? 200 zł będzie. Długotrwale bezrobotny od lat