Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2012

Kawa i papierosy...

Grafika
Kawa Od około miesiąca nie piję kawy, nie używam żadnej kofeiny - nawet herbaty. Czuję się dobrze, kondycyjnie także, czasem brakuje kofeiny/tego kopa i trzeba to przezwyciężyć, powiedzmy, siłą woli, ale się da i to szybko, trzeba chcieć. Nie jest to z mojej strony pożegnanie kofeiny na zawsze - bezpieczniej podczas 8h jazdy autem poratować się jakąś formułą 'nie zasypiaj' - na razie jednak abstynencja kofeinowa całkowita - nie byłem jeszcze w "syt. awaryjnej" na trasie. Ale generalnie lepiej, i jakby nie patrzeć oszczędniej. Jako ciekawostkę dodam, że nie miałem absolutnie żadnego syndromu odstawienia, po prostu powiedziałem sobie stop jak w pracy zorientowałem się, że na półce stoi 6 puszek po red bullu z okresu ok. dnia - półtora... Papierosy Na wczorajszym treningu miałem rozmowę z trenerem: Palisz? Nie??? Słuchaj, nawet jakbyś miał ochotę zapalić okazyjnie, w czasie weekendu, przy piwku - w żadnym wypadku tego nie rób. Dlaczego? Położysz mi cały tren

Chleb smażony w jajku - tanie gotowanie na kryzys

Grafika
Ponieważ jak wiecie uwielbiam dobrze zjeść, nawet kryzys mi w tym nie jest w stanie przeszkodzić. Dziś krótki przepis na smaczne danie kryzysowe, które zadowoli i konesera Polskiej Kuchni i chłopa, co przyszedł wymęczony z roboty i potrzebuje pół tony kalorii. Przepis na chleb smażony z jajkiem: Stary chleb, nawet już wysuszony, zamiast wyrzucać możemy śmiało wykorzystać. Oczywiście chleb nie może być spleśniały, może natomiast zalatywać lekko zakwasem, to nawet dobrze i naturalnie - szczególnie jeśli był na tymże zakwasie pieczony. Do talerza wbijamy jajko i dokładnie miksujemy widelcem, można, aby zwiększyć wydajność jajecznej zaprawy, dodać odrobinę wody, mleka, lub śmietany - ale naprawdę odrobinę. W rozklepanym jajku moczymy stary chleb i hejka na patelnię i rozgrzany tłuszcz. Smażymy do koloru ciemnozłotego. Upieczony chleb posypujemy ziołami, solą, pieprzem, nacieramy czosnkiem, ewentualnie posypujemy tartym serem żółtym... z resztą wedle gustu. Smacznego! P.S. D

Wegetarianizm z mojej perspektywy - zalety wegetarianizmu oraz kilka słów krytyki.

Grafika
Przy ostatnich dyskusjach o wegetarianizmie obiecałem napisać coś pozytywnego o tym stylu życia - zatem do dzieła. Przypominam, że w moich poglądach nic się nie zmieniło, nadal ideologię/quasi-religię wegańską/wegetariańską zdecydowanie odrzucam i potępiam, samą dietę wegetariańską jednakże, pozbawioną ideologicznego ciężaru i tej całej "złej energii", sobie bardzo chwalę - uważam, że osoba dorosła może spróbować diety wegetariańskiej, a choćby tymczasowego odstąpienia od diety mięsnej i znaleźć w tym coś pozytywnego dla siebie. Korzyści z diety wegetariańskiej Nasza codzienna polska dieta jest dietą przeznaczoną dla osoby ciężko pracującej fizycznie - tymczasem większość z nas pracuje przy biurkach - wielu z nas robi to własnie w tej chwili - siedząc na 4 literach i zagryzając jeszcze jakimiś łakociami albo chipsami. Czy nie warto tego urozmaicić? Przez ostatnie kilkanaście dni, a nawet w sumie dłużej moja dieta składa się w większości z dań bezmięsnych - nie powiem

Jak oszczędzić na praniu pościeli i przedłużyć życie tkaninom

Grafika
Być może dzisiejsza porada dla wielu z was jest oczywistą oczywistością, jednak przechodząc się po moim osiedlu i obserwując balkony stwierdzam, że dla większości moich ziomków byłaby to jednak nowość, a zatem przechodzimy do rzeczy. Pranie w pralce wymaga mnóstwa energii elektrycznej i wody... ...a nam zależy na tym, aby te drogie "elementy" oszczędzić. Najbardziej oczywistym rozwiązaniem jest kupno nowoczesnej, energooszczędnej pralki i korzystanie z ekonomicznych programów piorących , między innymi: - w przypadku prania malej ilości tkanin w niektórych pralkach można włączyć opcję 1/2, - w przypadku lekkiego zabrudzenia w zupełności wystarczy energooszczędna opcja prania krótkiego, - energochłonne odwirowywanie w maksymalnej liczbie obrotów jest niekonieczne, jeśli możemy szybko wysuszyć tkaniny w suchym, ciepłym i przewiewnym miejscu, ponadto odwirowywanie na 1/2 mocy mniej niszczy tkaniny. Czyszczenie pościeli i innych tkanin bez wody. Większość brudu, który jes

Niepotrzebne obrzydzanie Polski... a także kilka słów o wyprowadzce do większego miasta.

Grafika
Robiąc sobie blogową prasówkę co chwilę widzę obrzydzanie Polski i życia w Polsce, ma się rozumieć, że nie toleruję tego emigranckiego obrzydzania Polski. Jak tu w tym kraju źle, ojojoj, a jak u nas dobrze, ajajajaj! Smutek i tęsknota Czy może jest to psychologiczny mechanizm obronny? Uzasadnienie sobie męczenia się w obcym środowisku i izolacji? Bo powiedzmy sobie, że na 4 osoby, które wylądują za granicą - około 3 nieźle się męczy i zazwyczaj w kraju robi dobrą minę do złej gry. Czasem przyznają się w momencie szczerości i słabości - często jak pewne bariery znikną po kolejnym nostalgicznym kieliszku czegoś mocniejszego. Patrząc na swoje środowisko widzę, że ok. 1/4 osób rzeczywiście za granicą się dobrze urządziła i ma lepiej. Jednak i tu tęsknota i izolacja od rodziny bywa czasem problemowa. Latynoski luz i spontaniczność w polskim wykonaniu. Z dedykacją dla naszych emigrantów. Malowanie trawników Futrzak, wiesz, że piszę to między innymi do ciebie - piszesz o problemach

Czerwone wino

Grafika
Kupiłem w Lidlu dużą butlę czerwonego wytrawnego wina z regionu Veneto (ale bez certyfikatu D.O.C.) 1,5l - koszt kilkanaście zł. Wyczytałem gdzieś, że dla efektów zdrowotnych nie jest tak bardzo istotne, czy wino jest tanie - włoskie, czy francuskie z renomowanych winnic - a chodzi po prostu o substancje chemiczną zawartą w skórce czerwonych winogron oraz odpowiednią dawkę alkoholu. Zachęcony wpisami w internecie, w tym komentarzami futrzaka, spróbuję pić małą szklaneczkę tego wina dziennie 100-150 ml, ilość odpowiada kieliszkowi wina - o takiej ilości piszę się od dawna. Niestety nawet taka ilość mnie lekko przymula, chce mi się po nim spać - także zostawię sobie tę przyjemność na wieczór w dni beztreningowe. Zobaczę, czy będę się czuł jakoś lepiej i czy kondycja finalnie będzie lepsza - będę miał eksperyment na żywo. Czy ktoś z was może potwierdzić lub zaprzeczyć rzekome zdrowotne właściwości wina - wypróbowane na sobie, albo na jakimś domowniku? Nie chodzi mi o artykuł p

Oszczędne pranie dywanów - śnieg i mróz

Grafika
Blogger pokazuje mi, że post o wymrażaniu pościeli cieszył się waszym zainteresowaniem, czas zatem na zrobienie tego samego z naszymi dywanami. Pogoda bardzo temu obecnie sprzyja. Nie będę powtarzał wpisu o wymrażaniu i nasłonecznianiu (bo wystarczy kliknąć tutaj) , natomiast zajmiemy się bardziej fizycznym praniem dywanu w śniegu. Dywany i chodniki możemy uprzednio wymrozić tak ze 24h w temperaturze poniżej 4 stopni, co skutecznie wymrozi i zabije roztocza, główny żyjący "składnik" brudu, natomiast teraz interesuje nas suchy, czysty i puszysty śnieg. Nasze dywaniki, wykładziny, itp. rozkładamy na śniegu powierzchnią użytkową w dół - następnie w ruch idzie trzepaczka do dywanów. Nie żałujemy teraz i uderzamy do wyczerpania. My - faceci, bo powiedzmy szczerze - to typowo męskie zadanie w domu, a my mamy więcej krzepy. Czynność można powtórzyć raz jeszcze rozkładając dywan w innym miejscu. Ostatnią czynnością będzie dokładne wyszczotkowanie dywanu z resztek śniegu, oraz

Oszczędzanie na jedzeniu. Jak to robić z głową.

Grafika
Jak dla mnie jest kilka sposobów oszczędzania na jedzeniu, wyróżnię tu trzy: żulerski, racjonalny, racjonalnie-analityczny. 1. Sposób żulerski: jemy wszystko to co najtańsze, kiełbasę śląską z marketu po 6,99 zł, chleb z marketu, zupki chińskie, na drugie danie sos z torebki z ryżem, chleb z supermarketu.... długo wymieniać - oczywiście nie żałujemy sobie na markowe ciuchy, markowe kosmetyki, lans i snobizm pokazywany publicznie. Zgodnie z tą filozofią nie ważne co w środku, bo tego nie widać, ważne to co na zewnątrz. Bardzo często spotykałem się z tym podczas studiów w jednym polskim mieście słynącym z oszczędności - nie napiszę jakim, aby się jego mieszkańcy nie poczuli obrażeni. 2. Sposób racjonalny: jemy na zasadzie MŻWR (mniej żreć, więcej ruchu) czyli raczej mało, oszczędzamy kupując i wciskając w siebie trochę mniej jedzenia niż poprzednio - strategia oczywiście nie dotyczy dzieci, mężczyzny ciężko pracującego fizycznie, itp. - weźmy to na logikę. Oczywiście jemy mniej, al

Jak pozbyć się nachalnych akwizytorów i telemarketerów?

Grafika
Ten temat podejmowałem już kilkukrotnie, ostatnio napisałem, że jeśli wolna chwila pozwoli - to ja pobawię się w robienie z telemarketerów idiotów i to ja zacznę próby sprzedania im czegoś. Problem w tym, że nie mam wolnej chwili akurat w momencie nagabywania mnie - albo mi się kompletnie nie chce wdawać w psychozabawę - mam inne ważniejsze sprawy na głowie. Ostatnio załatwiam różnych telefonicznych akwizytorów następującym działaniem: 1. Jak najszybciej identyfikuję cel rozmówcy - czy dzwoni jako klient/petent/kontrahent, czy po prostu chce mi coś wcisnąć. Fakt jest taki, że telemarketerzy coraz częściej zaczynają rozmowę tak oględnie, że ciężko się zorientować o co chodzi. Dziś zadzwoniła Pani, uwaga!, z Europejskiego Centrum Wspierania Przedsiębiorczości, która zaczęła nawijkę o wspieraniu firm finansowanym przez UE. Przerwałem po krótkiej chwili jej monolog. 2-3 pytania, kilka razy zdecydowanie powtórzone przeze mnie i okazuje się, że chcieli mi sprzedać jakiś pakiet reklamowy

Poczta Polska - jak długo trzeba czekać?

Grafika
Uwierzcie, lub nie, ale jako nadawca indywidualny lub firmowy prawie zawsze do tej chwili korzystałem z Poczty Polskiej. Mam ją ok. 50m od swojej pracy. Zawsze dawało się wyskoczyć w wolnej chwili, sprawdzić stan obładowania poczty (kolejki/ilość otwartych okienek) i dość szybko nadać list, lub paczkę. Jeśli chodzi o list - tylko priorytetowy polecony lub polecony. Tylko nadając dokument mało ważny i pilny, którego kopię w razie czego można ponowić, np. fakturę na niewielkie sumy, korzystam z listu ekonomicznego. Wysyłając wywołane rodzinne zdjęcia wybieram tylko polecony. Gruba, koperta w trybie ekonomicznym, hmm, nierejestrowana w systemie, aż się prosi o sprawdzenie zawartości przez złodziei. Szkoda mojego czasu na inne alternatywy - 5 zł za priorytet polecony i spokój. Niestety sytuacja na mojej lokalnej poczcie robi się nieciekawa. Są 3 okienka, pierwsze permanentnie zawalone pudłami po sufit (zawsze nieczynne), drugie obsadzone przez jakieś praktykantki z wyrazem strachu na

Toto Lotek / Lotto - podatek od głupoty?

Grafika
Często widzę w blogosferze jak Janusz Korwin-Mikke uparcie powtarza zdanie, że Lotto jest podatkiem od głupoty, czy to aby sensowne? JKM opiera się na wyliczeniach matematycznych, które dla gier losowych nie są korzystne - jednak skoro Mistrz JKM jest taki mądry - dlaczego w wyborach nie umie osiągnąć żadnego rozsądnego wyniku? Aaaa już sobie przypomniałem - to wyborcy są tacy głupi, że na JKMa nie głosują - no cóż, skoro JKM to doskonale wie (wynik wyborów jego inicjatyw politycznych można dość dokładnie wyliczyć matematycznie) to czy nie jest głupotą uparte w nich startowanie... Jak widzimy nic w życiu nie jest takie proste, aby można było to ściśle oprzeć na matematyce. Powiedzmy sobie jednak szczerze - gry losowe to hazard. Czy są dobre, czy są złe... hmm... tak samo można rozpatrywać picie kawy, alkoholu... Wszystko jest dla ludzi, byle z umiarem. W odświeżonym wczoraj poście wspomniałem o kilku dobrych, pozytywnych aspektach Lotto. Podatkiem od głupoty na pewno nie nazwą

Szansa wygranej w Dużego Lotka / Lotto oraz Express Lotka / Mini Lotto

Grafika
Czy grać czy nie grać w gry losowe? To pytanie zadaje sobie wiele osób, które na co dzień starają się oszczędzać - jaka jest logiczna odpowiedź? Nie grać. Mimo to przy każdych większych kumulacjach Lotto pod kolekturami ustawiają się całkiem widoczne kolejki. Przegrywamy dużo Wyobraźmy sobie, że konsekwentnie obstawiamy tylko jeden zakład - ulubiony zestaw cyfr w Lotto. Są 3 losowania tygodniowo, daje nam to średnio 504 zł rocznie wydane na zakłady. Z uwagi na symboliczne wygrane niższego stopnia, nie liczyłbym na zbytni zwrot z tej inwestycji. Główna wygrana jest kusząca, ale szanse trafienia ekstremalnie niskie. Tradycja Mimo wszystko obstawianie totka to w wielu domach niemal święta tradycja, namiastka wielkich emocji, temat rozmów, więź łącząca stare i nowe pokolenie graczy-analityków-matematyków, dyskutujących nad nowymi kombinacjami. Rzecz, która nie rządzi się logiką a emocjami. W podobnych przypadkach rzucam propozycję, aby przerzucić się na grę w Express Lotka / Mini

Abonament RTV. Rezygnacja z abonamentu RTV / wyrejestrowanie odbiornika.

Grafika
Ostatnio co chwilę w TV lecą dość mocno naciągane reklamy namawiające do płacenia abonamentu. Argumenty w nich podane to psychomanipulacja na poziomie intelektualnym nie wiem już jakim - na pewno dość niskim. "Płać abonament, przecież jesteśmy w Europie!" - a co mnie to obchodzi? Co ma bycie w Europie do abonamentu - kolejnego para-podatku. Argument logicznie na równi z: "Przypiekaj tosty z dwóch stron - przecież jesteś Polakiem!" "Płać abonament - graj fair!" - A to dobre! Co ma przymusowe opłacanie usługi, której większości ludzi nie potrzeba do bycia fair? Fair jest wtedy kiedy czegoś potrzebuję - idę do sklepu i za to płacę. Przymuszanie mnie do kupna usługi, której nie chce to wyrafinowana kradzież. A z resztą - o czym my tu mówimy - jeśli nawet dodatkowe finansowanie publicznej TV jest potrzebne to: - w obecnych czasach reklamy pokrywają z nawiązką koszty prowadzenia stacji TV. - jeśli nie pokrywają to się ofertę programową najzwyczajniej w

Zmiana komórki oraz dylemat: laptop czy komputer biurkowy.

Grafika
Mój dotykowy telefon pełen bajerów, podświetleń, fajnych opcji i możliwości trafił do szuflady - jakieś problemy z oprogramowaniem - nie miałem czasu i nie chciało mi się na razie dochodzić - po jako takim odświeżeniu komórka trafi na sprzedaż (pewnie na części) - wyciągnąłem z szuflady nieco starszą klasyczną Nokię i jest super - nie poluję z zasilaczem na każde wolne gniazdko w każdej wolnej chwili, telefon nie wysiada mi co chwile, w najważniejszym momencie - telefon po prostu działa, służy do dzwonienia i jest niezawodny - akumulator trzyma nawet tydzień - o to mi chodziło. Kupno jakiś czas temu nowszego modelu dotykowego, aby dobrze prezentował się w biurze - było przesadzone i niewygodne. Jakiś czas temu dyskutowaliśmy także o komputerze do zakupu. Doszedłem do wniosku, że laptop mi nie jest potrzebny do niczego - nawet na dłuższy wyjazd jestem w stanie zapakować sobie monitor oraz małą cichą jednostkę biurową - może jakiś nettop z płytą miniITX - do dwóch teczek zamiast do je

Remont biura - kolejne perypetie. Pozytywne efekty treningu.

Grafika
Na wstępie chciałbym publicznie podziękować koledze o nicku Herkus Monte :) Miałeś rację - siłownia to nie tylko doskonałe miejsce na relaks, ale fajne miejsce do robienia interesów. Od momentu rozpoczęcia treningów nawiązałem trochę kontaktów, dowiedziałem się tego i owego oraz zrobiłem już dwa fajne interesy - jeden z nich to korzystna dla mnie wymiana barterowa - drugi to zatrudnienie kolegi z siłowni na fuchy do firmy. Dzięki temu przynajmniej część biura wygląda bardzo dobrze - kolega kilka lat robił na wykończeniówce budowlanej, więc robota jest wysokiej jakości. Nie ma tu problemu, który zazwyczaj kładł moje plany z dotychczasowymi fachmenami - czyli alkoholu. Kolega jeśli już coś wypije - to śladowe ilości alkoholu (piwo) przy jakiejś okazji. Szkoda wypracowanej kondycji i mięśni. No i dzięki temu linie mam proste a nie faliste. A tak ogólnie najlepsza we wszystkim jest psychika po dobrym treningu - ponieważ nie ma interesu bez problemów i stresów - dobrze jest je rozła

Żołądki drobiowe / flaczki drobiowe - oszczędny przepis.

Grafika
Jednym z tańszych, aczkolwiek wartościowych surowców w kuchni będą żołądki drobiowe - najczęściej widuję w sklepach żołądki kurze lub indycze - ceny zwykle nie odstają od cen innych podrobów, więc są niskie. Wstępne przygotowanie Jak przygotowuję żołądki? Po pierwsze chwilę odmaczam i każdy z żołądków dokładnie myję - usuwając resztki różnych błonek oraz prawdopodobnie pozostałości paszy. Po drugie odgotowuję 2 albo i nawet 3 razy całkowicie zmieniając wodę. Tak samo jak przy robieniu od podstaw flaczków klasycznych zapach nie jest sympatyczny, dlatego zwykle nie robię tego jeśli ktoś inny jest w domu. Szczerze mówiąc po przygotowaniu żołądków indyczych lub kurzych sam mam już dość tych oparów żołądkowych i charakterystycznego kurzego zapaszku - więc gotowy półprodukt wędruje w porcjach do zamrażarki. Finalna potrawa - Flaczki drobiowe Po odmrożeniu za jakiś czas - a szczerze mówiąc myślę, że przemrożenie czegoś takiego poprawia jakość mięsa - żołądki zazwyczaj kroję w paski

Smalec, tłuszcz, olej lniany - moje przekonania, czyli samo zdrowie!!!

Grafika
Kiedyś, dawno temu, jako licealista/student uległem anty-tłuszczowej histerii. Eliminowałem ze swojej diety tłuszcze, przede wszystkim zwierzęce. Przestałem jeść masło. Do tego w owym czasie aktywnie ćwiczyłem (basen, siłownia, rower). Na efekty tej podstępnej anty-tłuszczowej manipulacji, którą zaserwowały koncerny produkujące/importujące tłuszcze palmowe (margaryny) oraz zapewne koncerny farmaceutyczne-medyczne (pogorszenie stanu zdrowia ludzi - leży w ich interesie) nie trzeba było zbyt długo czekać: miałem osłabienie odporności, osłabienie stawów, ogólny spadek wydajności, itp. dały mi się we znaki. Na tyle, że finalnie przesiałem ćwiczyć na długi czas. W owym czasie przez mur kłamstw medialnych zaczęły przebijać się gdzieniegdzie fakty, najpierw wyśmiewane, potem coraz szerzej akceptowane: TŁUSZCZ JEST DOBRY DLA CIEBIE!!! To jego brak, lub stosowanie najgorszej jakości tłuszczów roślinnych (margaryna z kolosalną ilością chemii) niszczy twoje zdrowie. Za tycie, problemy krąż

Biznes i studia - post, który co niektórych zdenerwuje.

Grafika
W komentarzach do ostatniego postu czytelniczka zdrowa-linia napisała coś mocnego: zacytuję fragment: "Dyplom leży w szufladzie, robię coś zupełnie innego... Zresztą, studia nie uczą zawodu. Tego uczy praktyka :) Dziś wybrałabym kilka kursów zawodowych..." Przeszłości nie można zmienić, jednak gdyby... gdyby... nie wiem czasem, czy nie zrobiłbym tego samego. Ja swoje studia skończyłem - dziennie. Nie raz pewnie napisze coś ze wspomnień studenckich, dlatego sobie na razie dam spokój z tym tematem, jednak po studiach pracowałem w różnych polach - nie do końca w swoim zawodzie. Ten post nie ma na celu chwalenia się, ani tym bardziej zwierzania się z moich spraw zawodowych i osobistych - dlatego napisze ogólnie. Już w szkole średniej interesowałem się dość swobodnie dziedziną XYZ, interesowałem się nią w czasie studiów i zaraz po studiach dostałem pracę akurat w tej dziedzinie (tak wypadło, właściwie przypadkiem, że znalazłem się we właściwym miejscu i czasie - potem szybkie

Oszczędzanie nerwów - edukacja w biznesie.

Grafika
W ostatnich wpisach dominują gorzkie spostrzeżenia na rzeczywistość, jednak z pełną świadomością decyduję się je publikować. Oczywiście jeden z czytelników dostrzeże w tym narzekanie i zgorzkniałość, inny natomiast pewną analizę sytuacji i cenną wskazówkę, jakich błędów nie popełniać. Wybór - jak na to patrzeć i jak skorzystać z tych postów - należy do danego czytelnika. Ja osobiście próbuję zajmować się własną działalnością i drobnym biznesem od zawsze, bodajże od 1 klasy szkoły średniej jakieś dziubanie, jakieś pomysły, jakieś biznes plany... natomiast ja jestem synem klasy robotniczej, a nie dzieckiem "prywaciarzy" i prawda jest taka, że wszystkiego w biznesie musiałem i muszę uczyć się sam, czasem na własnych błędach - nikt mnie niczego w tej dziedzinie nie nauczył. Stąd nieuniknione błędy na drodze do "biznesowej dojrzałości" (może koło 40-stki w końcu zmądrzeje, hehehe) oraz wnioski, które niektórzy mogą uznać za zgorzkniałość. Jestem niepokonanym, dumnym

Kolejne podsumowanie dyskusji - jak oszczędzamy paliwo?

Grafika
Dobra moi drodzy, moje ostatnie posty były mocno polityczne i de facto pojechałem po mainstreamowych politykach (i nawet jakimś zupełnym przypadkiem technicznym nie jestem już w konkursie Blog Roku...hmm...) a to co nas interesuje najbardziej to jak to cholerne paliwo oszczędzić. 1. Eko-jazda. Na ten temat jest już dużo na blogach i w necie więc głupio się powtarzać. W skrócie - musimy poznać paliwowe zwyczaje naszego auta, znaleźć jego ekonomiczną prędkość/obroty, przemyśleć, czy przejechanie trasy z prędkością wyższą np. o 10km/h od ekonomicznej się nam opłaci. Czynniki takie jak zużycie paliwa/czynnik zmęczenia/możliwe mandaty za przekroczenie progu prędkości. No i pamiętamy, że szarżowanie i cwaniakowanie kosztuje. 2. Współdzielimy auto - o czym pisałem - zabieramy zaufanych pasażerów za dofinansowanie na paliwo, myślimy o optymalnym wykorzystaniu przejazdu (np. łączenie urlopu z przewiezieniem towaru, opłacalnym zakupem). 3. Wsiadamy na rower - na odcinkach miejskich gdzie j

Przejażdżka z wujkiem Donaldem. Oszczędzanie paliwa.

Grafika
Zdecydowałem się opublikować jedną z moich wczorajszych odpowiedzi w formie posta - nie chciałbym aby rozmyła się pośród innych komentarzy. Drodzy czytelnicy - odnośnie ostatniego posta mnie przypadkiem źle nie zrozumcie - ja NIE daję akceptacji Tuskowi do zwiększania cen. Ja tylko mówię, że konkretna ostatnia podwyżka to w gruncie rzeczy nic - fragment wiekszego "obrazu". :( I pytanie jest co MY mamy robić - bo niestety protesty na forach i blogach nie dadzą NIC. To jest bowiem blog o oszczędzaniu w NASZYCH domach, firmach, itp., ja naprawdę nie zwołuję antytuskowego czy antyunijnego protestu. Mam gdzieś organizacje kampanii protestu - nie chciałbym kiedyś się bowiem przypadkiem powiesić na pasku w WC, jak kuzyn Andrew... Ostatni post kończy się konkretnym wnioskiem - jak widać powinienem to mocniej zaznaczyć (co właśnie robię). Optymalizujmy zużycie paliwa - może jednak trzeba będzie inaczej popatrzyć np. na kwestie zabrania dodatkowego pasażera-znajomego (z kasą na pal

Kilka słów o podwyżkach cen paliwa.

Grafika
Chyba jako ostatni na blogosferze podejmuję temat cen paliwa, a w szczególności podwyżki akcyzy na olej napędowy. Dlaczego nie pochyliłem się nad tematem wcześniej? Bo nie uważam go za istotny, to jest bzdura, pikuś. Powiedzmy sobie szczerze - co to jest podwyżka cen o 20gr przy tej cenie, którą mamy obecne - weźcie do reki kalkulatory i policzcie jaki to %. Jak bardzo wzrasta koszt przejechania przeze mnie 100 km? Około 1 zł. Dajmy spokój. Jestem w stanie odbić to sobie z nawiązką robiąc kawę do termosu, zamiast kupować ją na stacji, itp. Dla gospodarki? To także nie jest istotny wzrost - większy koszt to różne winiety, opłaty, e-myto dla transportu, itp. Kiedyś jeden z autorów pisał, że w niektórych krajach, gdzie koszt ropy jest relatywnie wysoki w stosunku do dochodów ludzi bardzo rygorystycznie przestrzega się ekonomiki transportu. Praktycznie nie ma pustego, a nawet niepełnego przejazdu z miasta do miasta. Cóż - tak samo to wygląda już teraz w Polsce. Mam zawodowy kontakt