Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2012

Netbook zamiast laptopa - problem z polonizacją Windows 7 Starter

Grafika
Zgodnie z dawną sugestią jednego z czytelników finalnie zamiast laptopa kupiłem netbooka, którego podłączyłem do monitora 23". Podłączę mu także zewnętrzną klawiaturę i mysz. Kupiłem używanego netbooka. Parametry: Gateway Intel Atom N450, matryca 10" LED, 1 GB RAM, 250 GB HDD. Sprzęt ma jeszcze 8 miesięcy gwarancji producenta. Wydałem 480 zł (na fakturę, kupiony w sklepie z używanym sprzętem). Małego netbooka można zabrać do łózka : ) Komputerek jest powolny, ale radzi sobie doskonale z przeglądarką i odtwarzaniem mediów. Poprzednio pracowałem na jeszcze starszym i wolniejszym sprzęcie, więc nie jest to dla mnie przeszkodą. Prawdopodobnie doinstaluje mu jakiegoś Linuksa, aby przyśpieszyć trochę to maleństwo. Na razie zrobiłem instalację Windows7 Starter z menu recovery, jako że komputer ma na wyposażeniu ten system. Problem z Windows 7 Starter - polski pakiet językowy Okazało się, że przywracając komputerek do ustawień fabrycznych, najprawdopodobniej czegoś nie dopatrzy

Tikkurila Optiva Matt - wygrana reklamacja.

Grafika
Właśnie wróciłem z supermarketu OBI gdzie wypłacono mi 100% mojego roszczenia. Formalnie rzecz biorąc wygrałem moją reklamację dot. farb Tikkurila. Cieszę się z otrzymania pieniędzy, niesmak do pracowników i postępowania Tikkurila Polska pozostaje. Zgodnie z polskim prawem, mimo iż reklamację de facto rozpatruje Tikkurila, podmiotem odpowiedzialnym za roszczenie jest OBI (sprzedawca farby). Moja sprawa została wygrana w ten sposób, że całą odpowiedzialność za moje roszczenie przejęło OBI i zapisało na konto swoich strat. Firma Tikkurila Polska, jako producent, nie uznała mojego roszczenia. Ponadto w moim odczuciu przedstawiciele firmy Tikkurila Polska zachowali się w całej sprawie bardzo nieprofesjonalnie, z dużą dozą arogancji i ewidentnym braku poszanowania dla klienta. Z tego co usłyszałem od Tikkurili "dostało się" także pracownikom OBI rozpatrującym moją reklamację. Pracownicy/kierownicy OBI od początku do końca sprawy stali po mojej stronie i finalnie dzięki decyz

Zakupy i reklamacje. Samsung SyncMaster TA350 23". Laptop HP 630. Tikkurila Optiva MATT.

Grafika
Ostatnio zauważyliście na pewno przestój na blogu, ponieważ dotychczas "słynąłem" z bardzo częstego publikowania i niektórzy na pewno są zaciekawieni napiszę pokrótce co u mnie słychać. Mam parę łakomych kąsków i konkretów dla stałych czytelników. Nie... nie leżę na plaży. Po pierwsze jestem w trakcie dużych zmian/zakupów zarówno w pracy jak i w domu. Realizuję swoje plany zakupowe opisane wcześniej na blogu, a także walczę w sprawie reklamacji którą się nieco wzburzyłem jakiś czas temu. Samsung SyncMaster TA350 Udało mi się kupić monitor 23" z tunerem TV firmy Samsung w supermarkecie Real (z ostatniej promocji z filmem Transformers 3 w pakiecie), zapłaciłem 919 zł brutto. Plusem jest lepsza jakość obrazu niż na przykład na monitorach LG 24" o których pisałem wcześniej. Plusem jest dobra jakość wykonania i ładna stylizacja - sprzęt prezentuje się dobrze Minusem, dużym, jest brak możliwości regulacji nachylenia monitora i nietypowy sposób montażu stopki wymag

Co zrobić z drobnymi?

Grafika
Drobne gromadzą się u mnie w dużej ilości, wypychają portfel, często przerzucam je do specjalnej skrzynki tradycyjnie nazywanej u mnie w domu funduszem piwnym. Fundusz piwny to rodzaj skarbonki, relikt dawnych czasów studenckich, kiedy mi się nie przelewało a pieniądze na piwo trzeba było jakoś odłożyć, oczywiście moja skarbonka teraz jest jedynie reliktem i pelni rolę utylizatora dużej ilości drobniaków. Co mozna zrobić z drobnymi wyciągnietymi ze skarbonki, pozbieranymi z szuflad i schowków albo mocno wypychającymi portfel? Oto moje pomysły. 1. Czasem zanoszę garść drobnych znajomemu sklepikarzowi, który zawsze ma niedobór drobniaków - przeliczenie jednak zajmuje mu sporo czasu, więc robię to tylko kiedy nie mam nic innego do roboty (nieczęsto) i nie blokuję mu kasy. 2. Odkryłem, że automatyczne kasy TESCO przyjmują spokojnie duze ilości drobnych, których garść można wsypać do podajnika monet - maszyna trybi i liczy to dosć szybko, więc jest to rozwiązanie wygodniejsze niż opcja

Oszczędności w domu: Odnowienie mebli - wymiana uchwytów. Duży efekt drobnej zmiany.

Jestem po przemyśleniu waszych komentarzy oraz po rozmowach z fachowcami odnośnie odnawiania mebli z płyty MDF - decyzja jest taka, że nie będę malował mebli - ale na pewno będzie jakaś konserwacja, jakimś dobrym środkiem pielęgnacyjnym do mebli, a także wymiana uchwytów, w trakcie której własnie jestem.... Artykuł przeniosłem tutaj: http://oszczedzanie.biz/oszczedzanie/oszczednosci-w-domu-duzy-efekt-drobnej-zmiany/

Oszczędności w domu: napraw rzeczy używane! Odnowienie mebli.

Grafika
Kontynuuję dziś temat drobnych oszczędności w domu osiąganych często niewielkim kosztem i wysiłkiem. Zauważyłem, że większość z nas nauczyła się swoistej "jednorazowości", jesteśmy niesamowicie bodźcowani reklamami, wprost nie wypada mieć w domu rzeczy starej i używanej, to jest obciach. Przecież kupno nowego i markowego pokazuje status, możliwości finansowe... Zaraz, zaraz, czy ja, do cholery, mam być niewolnikiem telewizji, reklam, producentów, kreatorów mody i innych metroseksualnych ofiar mody w moim otoczeniu? Nie! Chcę oczywiście dużego komfortu życia, wygody, sprawności technicznej posiadanych urządzeń i przedmiotów, ale to te przedmioty mają należeć do mnie, a nie ja do nich. Kupię nowe rzeczy kiedy to JA będę chciał. Ok, znów trochę wojowniczo pojechałem, ale sami przyznacie, że wszechobecny konsumpcjonizm to jakaś paranoja. Dlaczego bowiem mam nie naprawić starych przedmiotów i urządzeń w relatywnie dobrym stanie technicznym, zamiast wydawać krocie na nowe? P

Walczmy o swoje prawa: Jak otrzymałem zwrot pieniędzy od spółdzielni mieszkaniowej.

Grafika
Chciałbym na razie zostawić sprawę opisywaną poprzednio bez naświetlania szczegółów, natomiast podkreślam, że wczorajszy post był przede wszystkim próbą namówienia was, aby walczyć o swoje i się nie poddawać. Można wygrać! Przypomniałem sobie w tej chwili moja dawną-niedawną sprawę ze spółdzielnią mieszkaniową. Otóż udało mi się odzyskać dużą część pieniędzy za wymianę okien. Niby nic powiecie - ale posłuchajcie. Kilka lat temu wymieniając stolarkę okienną dowiedziałem się pokątnie, że w pierwszych latach po roku 1989 spółdzielnia zwracała pieniądze za wymianę okien. Postanowiłem się wypytać o to i sam złożyć wniosek. Powiem wam tak: byłem autentycznie wyśmiewany z moim wnioskiem przez tzw. "gospodarzy osiedla", w spółdzielni śmiali się ze mnie, że owszem, niby możliwość kiedyś była, ale ja chyba w bajki nie wierzę, że kiedykolwiek coś dostanę, że zadłużenie, że budżet, że absolutnie nie ma szans - tylko problem inspektorom spółdzielni robię i abym sobie dał spokój z wni

Polak to pies we własnym kraju? DOSYĆ!!!

Grafika
Poprzedni wpis jest trochę śmieszny i ironiczny - bo taki miał być na rozładowanie złości - ale fakt jest taki, że ogólnie narasta we mnie uczucie bezsilności i wkurzenia na wielkie firmy/korporacje. Mam wrażenie, że klient w Polsce - drobny klient, mała firma - jest traktowany wszem i wobec jak złodziej i śmieć, co jak w przypadku "ekologicznych" kiełbasek łososiowych "zje każde guano" i nie może narzekać. Wczoraj czytaliście jak wygrałem konflikt z marketem rtv-agd o wadliwy towar, ale to nie jest wszystko niestety. Walczę teraz o jakikolwiek zwrot/zadośćuczynienie od znanej firmy - producenta farb, która sprzedała mi, jak się okazało, wadliwe farby - przynajmniej część ostatniego remontu mam do powtórki - i nie jest lekko, znów atmosfera konfrontacji i z założenia wyjście z wnioskiem - że to klient (ja) zrobił źle, coś zakombinował, chce wyciućkać znaną międzynarodową firmę która jest taka och-ach i ma swoją uświęconą tradycję i zasady fair-play, itp. Jestem

Zwrot wadliwego towaru do sklepu. Monitor HDMI jako telewizor - podłączenie do dekodera.

Grafika
Wszystko pięknie, ale mój zestaw opisywany w poprzednim poście już nie istnieje - mam nadzieje, że tymczasowo, bo do rozwiązania, jako takiego się mocno przekonałem, po raz drugi zwróciłem sprzęt do sklepu, nie bez problemów oczywiście, a było to tak: Za pierwszym razem pracownicy sklepu poinformowali mnie, że oczywiście, że monitor HDMI będzie bez problemu współpracował z dekoderem TV, który ten port posiada - bzdura. O ile taki monitor będzie współpracował z jakimś komputerem/urządzeniem HDMI np. PlayStation3 albo innym Xbox to nie będzie współpracowało z dekoderem. Oczywiście jeśli TVN HD puścił film w jakości HD (jednak na pewno NIE FullHD) obraz jest ładny - w przerwach reklamowych i materiałach w SD masakra (i nie chodzi o jakość, ale o skakanie obrazu). Na szczęście tu z góry podejrzewałem, że mogą być problemy (bo gdyby było to takie oczywiste - każdy by to robił) i umówiłem się z obsługą na test sprzętu z opcją zwrotu. Co ciekawe nie byłoby problemu, gdybym mógł przynieść s

Monitor z tunerem TV

Grafika
Dziś w końcu kupiłem monitor z tunerem TV o którym pisałem. Przypomnijmy stan poprzedni: stara jednostka desktop + monitor kwadratowy 17" do tego plazma 32". Nadal jestem dużym zwolennikiem plazmy a średnim entuzjastą LCD czy LED ale: mój TV miał już 3,5 roku, transformator bzyczał mi coraz głośniej, ponadto coraz mniej oglądam TV (ostatnio w ogóle nie oglądałem). W niedużym salonie dodatkowy punkt RTV zabierał mi mnóstwo miejsca a 32 calowy grat dominował nad średniej wielkości pomieszczeniem. Nowe rozwiązanie to likwidacja punktu RTV i przemeblowanie pokoju tak, że punkt komputerowy/home office zupełnie zastępuje RTV (tak, jednak po długich namysłach i rozterkach oprócz biura zewnętrznego zostawiam sobie "awaryjny" home office). Mam teraz wielki monitor LED 24" i zarazem mały telewizor w jednym - jednak negatywny efekt zmniejszenia przekątnej zrównoważyłem tak, że teraz ogląda się TV z mniejszej odległości. Oprócz efektu "odzyskania przestrzeni&quo

Regularne oszczędzanie

Grafika
Wszelkie działania oszczędnościowe opisane na blogu przynoszą korzyści małe, czasami zauważalne po długim czasie. Czytelnik może sobie czasem zadać pytanie - po co wobec tego oszczędzać? Czy ma to sens? Kiedyś podjąłem temat czegoś, co prywatnie nazywam efektem skarbonki, lub efektem kumulacji: Zakładamy skarbonkę. Rozsądne oszczędzanie – zamiast zadłużania się Powyższe zdania przypomną nam o sile kumulacji drobnych oszczędności - przypomną nam też o sile kumulacji drobnych strat i długów. Warto bowiem unikać długów w konsumpcji domowej - takich gdzie kumuluje się nam dużo odsetek - kolejne raty, kolejne pożyczki, odsetki od odsetek... i potem zastanawiamy się gdzie się podziały nasze pieniądze. Oczywistą oczywistością jest także fakt, że regularne oszczędzanie jest najskuteczniejsze. Co z tego bowiem, że w jednym miesiącu weźmiemy się w garść, oszczędzimy tu, oszczędzimy tam - a w następnym miesiącu przepuścimy wszystko na jakieś bzdury. Jeśli nasze oszczędzanie jest n

Zaginiona cywilizacja czy kosmici w starożytności?

Grafika
Często zastanawiam się i jednocześnie jestem zadziwiony faktem jak nikła wiedzę techniczną i ogólną posiada przeciętny zjadacz chleba i jednocześnie jak jesteśmy uzależnieni od wszelkich sieci technologicznych. Energetyka, ciepłownictwo, gaz, ropa, transport - to skomplikowana układanka. Co więcej układanka strasznie podatna na zniszczenie - np. katastrofy naturalne, itp. Nasza cywilizacja jest krucha jak skorupka jajka. Jak krucha jest możemy zobaczyć na przykładzie ostatniego tsunami w Japonii - dość dobrze udokumentowany kataklizm. A co by było gdyby nastąpił kataklizm globalny? Zapewne ci, którzy by przetrwali nie potrafiliby odbudować cywilizacji w skali globalnej. Osoby z wyższą wiedzą ogólną i technologiczną także musiałyby jakoś przeżyć - przede wszystkim zapewnić papu sobie i swoim rodzinom - i niuanse i dawna pamięć o technologii w większości by zanikła. Zapewne stoczylibyśmy się w jakieś nowe średniowiecze. Co by zostało po wiekach po naprawdę wielkiej katastrofie połączon

Czy czekolada jest zdrowa?

Grafika
Lubię czekoladę, najbardziej lubię czekoladę gorzką, o największej zawartości kakao. Przeszukiwałem internet, od dawna czytałem różne publikacje i nigdzie nie natknąłem się na informacje, jakoby czekolada była niezdrowa. Czekolada jest zdrowa, pomaga w stresie - psychicznie i fizycznie oraz wzmacnia organizm i tyle... czekolady, najlepiej najlepszej jakości, nie wolno sobie czasem odmówić. Oczywiście należy zachować umiar. To jest tak samo jak z małą ilością dobrej jakości alkoholu - ludzie, którzy odrobinę piją, są statystycznie zdrowsi, szczęśliwsi i żyją dłużej... naturalnie z umiarem! Jak dla mnie więcej szkód dla zdrowia i psychiki niesie ze sobą abstynencja, czy to od czekolady, czy symbolicznej lampki wina lub najwyższej jakości piwa. Zatem kiedy tu i ówdzie czytam jak niektórzy promują na swoich blogach ekstremalne wyrzeczenia, zupełne powstrzymanie się od przyjemności, w tym jedzenia czekolady - szlag mnie trochę trafia. Ci autorzy, propagatorzy czystości i świątobliwości,

Szczur w toalecie!

Grafika
Z pewnością zainteresuje was co zrobiłem kiedy szczur wyszedł mi z toalety i jak tego uniknąć... tak więc powiem wam, że szczury wychodzące z ubikacji to nie jest miejska legenda - to fakt, którego kiedyś doświadczyłem na własnej skórze (w sumie szczur doświadczył bardziej... ale o tym zaraz). Temat przyszedł mi do głowy, ponieważ przed chwilą była taka rozmowa na siłowni. Teraz siedzę, regeneruję się przy talerzu świeżych truskawek i piszę dla was ten post :) Generalnie problem bierze się z tego, że do kibelka wyrzucamy resztki jedzenia, wylewamy niedojedzone zupy, itp. tworzy to ślad zapachowy, który jest drogowskazem dla szczura, że w naszym mieszkaniu jest pyszne jedzenie. A jak wylejesz do klozetu jakieś resztki po paście orzechowej, jakieś stare masło orzechowe... ulubiony zapach szczura... to niezapowiedziany gość w domu gwarantowany. Tak więc NIE wyrzucajcie jedzenia do toalety! Nam szczur przedostał się do mieszkania dobrych parę lat temu, odpoczywam sobie i naglę słyszę

Minimalizm

Grafika
Czy wiecie, że od ponad 2 tygodni nie mam już telewizora... co prawda nie deklaruję tu przejścia na ekstremalny minimalizm i w końcu zamierzam go kupić, ale... jakoś mi się dziwnie do tego nie śpieszy. Właściwie to mam zamiar kupić 24" monitor komputerowy z tunerem TV aby w razie konieczności podłączyć do niego TV na kartę HD... mam bowiem na przykład co jakiś czas gości, którzy bez TV nie wyobrażają sobie życia... ale ja... jak mówiłem wpadłem w jakiś tam racjonalny, bo racjonalny, ale "minimalizm" i jakoś dużo mi do szczęścia (i wypoczynku) nie potrzeba. Oczywiście moja heca z TV zintegrowanym z zestawem PC to nie jest do końca minimalizm... to taki minimalizm człowieka zasobnego, może nie zamożnego, ale właśnie zasobnego, który nie ma problemów z wyżyciem od pierwszego do pierwszego i który nie musi się spinać, aby spłacić tony rat i pożyczek. Tak więc jak mówiłem, nie uważam zintegrowanego rozwiązania, czy np. multimedialnego e- czy i-gadżetu za jakiś prawdziwy m

Kreacja własnego pieniądza "z niczego". Prawidłowa waluta barterowa.

Grafika
Dziś opiszę prosty przykład prawidłowego wykorzystania waluty barterowej "stworzonej" samodzielnie. Nazwijmy ją zwyczajowo z angielska Time Dollar. Chcę pokazać, że tylko marazm, zapyzienie i zaszczucie społeczeństwa blokują nas przed efektywną kreacją jak najbardziej realnego i wymienialnego pieniądza. Mamy dwie koleżanki - Justynę, germanistkę i Klaudię, sekretarkę w hurtowni. Justyna cierpi na brak czasu, przez prowadzone w tygodniu korepetycje - nie ma kiedy zrobić sobie zakupów, pójść do fryzjera, odpocząć. Sekretarka ma lżejszą sytuację czasową, natomiast pewien deficyt w budżecie domowym. Mąż Klaudii mógłby awansować w firmie i zarobić więcej, ale wiąże się z tym powtórzenie niemieckiego - ale na lekcje nie ma pieniędzy (albo pracownikowi fizycznemu wydają się relatywnie drogie). Rozmawiali już nawet aby Justyna wzięła go w obroty, ale zawsze jest tekst "no to może od nowego roku". Prawdziwym powodem są papierowe pieniądze. Prawidłowym wykorzystaniem &

Jak oszczędzać

Dziś kolejna część odpowiedzi na pytanie " Jak oszczędzać " oraz próba zapisania tego w kilku prostych zasadach. Po ostatnich postach wiemy, że w oszczędzaniu nie warto się za bardzo spinać a wtedy działamy skuteczniej - mam to wypróbowane w praktyce. - cel - oszczędzanie, jaka każde inne działanie musi mieć jasny i wyraźny cel, mając cel działamy skuteczniej - celem może być nowy samochód, nowy komputer celem może być też luźniejsze życie w dużym komforcie, przy mniejszych dochodach (downshifting) - psychologia - nic nie oszczędzimy, jeśli przeciwko naszym działaniom jest rodzina - rodzina musi chcieć oszczędzać, musi znać, rozumieć cel i go popierać - przystąpienie do działania - to nic że poczytamy sobie pakiet literatury motywacyjnej/inwestycyjnej, jest nawet taka kategoria ludzi zwana "ćpunami motywacyjnymi" - ludzi ci faszerują się pozycjami motywacyjnymi, które rzeczywiście fajnie nastrajają do działania i samo ich czytanie daje uczucie spełnie

Oszczędzanie w domu - złota zasada oszczędzania.

Grafika
Zasada która ponownie opiszę dzisiaj ma zastosowane zarówno w finansach jak i zwykłym oszczędzaniu w domu. Post piszę jako odpowiedź na komentarz kolegi Arszu. A zatem myślałem o tym jak tu zobrazować zasadę oszczędzanie 8/10 o której mówiłem wcześniej i postanowiłem zająć się tematem, który i tobie i mi jest bliski - piwo. Przerobimy oszczędzanie w domu na przykładzie piwa. Ja osobiście piję piwo sprzedawane w butelkach zmiennych (Namysłów 28 dni, Lwówek Książęcy) a czasem Żywiec lub Kasztelan, kiedyś natomiast w moim menu dominowało piwo puszkowe. Oczywiście staram się wykorzystywać te butelki wielokrotnie, kiedyś natomiast, kiedy piłem puszkowe, stare puszki zbierałem w skrzynce koło kosza i co jakiś czas wynosiłem do piwnicy - raz na jakiś czas pakowało się dwa worki sprasowanych puszek i wiozło do skupu, ewentualnie puszki wiozłem przy okazji "w prezencie" na wieś do znajomego, który je zbierał w garażu (w zamian za jedną, czy dwie przyjacielskie przysługi przy okazj

Kuchenka mikrofalowa - oszczędność... szkodliwość... feminizm.

Grafika
Zastanawiam się od jakiegoś czasu nad tym, czy kuchenka mikrofalowa jest oszczędna. Wiele słyszę o tym, że mikrofalówka to same zło, raz na jakiś czas ktoś straszy rzekomą szkodliwością mikrofalówki. Jest to dla mnie ciekawa kwestia do rozpatrzenia. Oszczędność mikrofalówki jest dla mnie ewidentna przy jednym warunku - nie używam jej do robienia potraw, bo wszystko zrobione w mikrofali smakuje jak guma, albo stary kapeć ( nie... nie jasłem starego kapcia... ale wyobrażam sobie jak może smakować )! Używam jej jedynie do podgrzewania i rozmrażania wcześniej zrobionych już dań. Na przykład dopiero co piłem kubek prawdziwego, pysznego barszczu, który ugotowała Kobieta ( tak moje drogie futrzaczki i inne kobiety wyzwolone - gotowanie pysznego barszczu to u mnie obowiązek Kobiety - a mój to zachwycenie się nad jego doskonałością ). No więc barszcz ten wlałem do kubka i podgrzałem w mikrofalówce. Klik.. klik... i gotowe. Normalnie musiałbym zlewać tę odrobinę zupy do osobnego garnka, p

Oszczędzanie i perfekcjonizm.

Grafika
Dosyć często spotykam się z oszczędzaniem radykalnym, takim oszczędzaniem, że persona oszczędzająca nie popuści nigdzie i wszędzie. Musi być ideał, musi być perfekcja, 100% normy wyrobione. Tymczasem życie jest nieco inne, nie jest idealne, ani w pracy (przynajmniej w polskiej pracy) ani w domu. Co więcej im bardziej się staramy, aby wszystko było na perfect - tym wydawać by się mogło, że więcej rzeczy idzie nieoptymalnie. Ja staram się aby moje oszczędzanie - i w domu, i w pracy i w finansach CELOWO nie było optymalne. Dążenie do perfekcji jest bowiem w polskich warunkach nierealne, stresujące i budzi frustracje. Dlatego NIE MUSZĘ mieć wykorzystane 100% zasobów domowych (czyli NIE tak by się nic nie marnowało), NIE muszę mieć wykorzystane optymalnie 100% czasu pracy (czego dowodem jest istnienie tego i TEGO TUTAJ bloga ), NIE muszę mieć 100% moich finansów idealnie alokowane na zespole kont i przynoszące optymalny dochód. Koleżanka futrzak napisała mi wczoraj, że ja nie jestem pro

Oszczędzanie

Grafika
Właśnie z okna widzę grupę młodych ludzi, którzy zapragnęli pobawić się w "oszczędzanie". Teoretycznie powinno mi być miło, że ludzie wybierają "oszczędzanie", przecież to "misja bojowa", którą przekazuje ten blog :) Eeeeh... szkoda tylko, że chłopaki poszli w "chorobliwe oszczędzanie" a nie "racjonalne oszczędzanie". Przeliczyli sobie, że za piwo w Żabce zapłacą 2x mniej niż w pubie, który także w tej chwili widzę ze swojego okna. A zamiast siadać na ławce trzeba było usiąść w ogródku w pubie, dosłownie rzut beretem obok. Koszt najtańszego piwa z beczki to 6 zł. Koszt piwa na ławce to 3 zł + 100 zł haraczu dla policji, która właśnie w tej chwili wypisuje im mandaty. 100 zł na łebka... oj nietęgie chłopaki mają miny, nietęgie. Chłodne i orzeźwiające piwo to wszakże coś co się człowiekowi w piątek wieczorem należy z urzędu! No nie? Aby jednak nie propagować tu nadmiernie picia alkoholu wklejam zamiast plakatu z zimnym piwem demoty