sobota, 31 stycznia 2015

Oblicz swoją wartość netto i zaplanuj przyszłość z Finarchy.com

Chciałbyś posiadać narzędzie, które pomoże zaplanować przyszłość finansową, uporządkować i przejąć kontrolę nad wydatkami. Ułatwi podejmowanie ważnych decyzji finansowych dotyczących emerytury oraz założenia rodziny. Brzmi nierealnie? Na rynku pojawiła się aplikacja webowa oraz mobilna Finarchy.com, która pomoże uporać się z problemem zarządzania budżetem domowym. Dodatkowo dzięki rozbudowanej analizie wydatków, pokaże gdzie warto poszukać oszczędności. 

Rewolucja technologiczna sprawiła, że zarządzanie finansami osobistymi nigdy nie było tak łatwe. Dziś mamy do dyspozycji szereg narzędzi pozwalających na szybkie i sprawne zapanowanie nad domowym budżetem. Ciekawą alternatywą jest aplikacja mobilna i webowa Finarchy.com, która, w przeciwieństwie do konkurencji, pomaga spojrzeć na finanse z szerszej perspektywy. Jak podkreślają twórcy: "Finarchy.com oferuje kompleksowe zarządzanie długookresowym dobrobytem, opierające się na koncepcji zasobów, stanowiących źródła wpływów i wydatków użytkowników".

Co oznacza nazwa Finarchy? Nazwa Finarchy.com nawiązuje do koncepcji wolności finansowej, rozumianej jako dążenie do dobrobytu, finansowego zabezpieczenia oraz niezależności. Aplikacja powstała jako sprzeciw wobec zastanej rzeczywistości, nieuzasadnionej konsumpcji, która często wynika z niskiej świadomości finansowej.

Na wstępie trzeba zaznaczyć, że aplikacja Finarchy.com miała swoją premierę zaledwie kilkanaście dni temu. Z uwagi na ilość dostępnych funkcji, a tym samym szerokie możliwości jakie zapewnia, przeznaczona jest raczej dla użytkowników bardziej zaawansowanych.

Jakie są zalety aplikacji finansowej?

1. Planowanie przyszłości - aplikacja nie koncentruje się na historycznych transakcjach, ale pozwala planować przyszłość finansową zarówno jeśli chodzi o wpływy i wydatki, jak i planowanie wartości majątku netto użytkownika. Podstawowym elementem serwisu jest "linia życia" użytkownika, umożliwiająca projektowanie przyszłości finansowej (np. sprzedaży samochodu) oraz obserwowanie konsekwencji podejmowanych decyzji (np. jak zmiana formy zatrudnienia wpłynie na bieżące wpływy itp.).


Moduł planowania przyszłości w aplikacji Finarchy.com

2. Śledzenie wartości netto - Finarchy.com poza ewidencją i planowaniem wydatków/wpływów pozwala na określenie wartości netto majątku użytkownika. W aplikacji występują obiekty nazwane "zasobami", którym może być przypisana określona wartość. Wartość ta może być obliczana i prognozowana na podstawie parametrów zasobów określonych przez użytkownika.


Moduł śledzenia wartości netto w aplikacji Finarchy.com

3. Analiza i obserwacja decyzji życiowych - aplikacja prezentuje konsekwencje różnych działań i decyzji, związków przyczynowo – skutkowych. Możliwe jest to poprzez samą koncepcję powiązania przepływów z zasobami, a także przez specjalne analizy scenariuszowe.

Moduł obserwacji decyzji życiowych w aplikacji Finarchy.com

4. Tworzenie zaawansowanych i złożonych analiz - Finarchy.com daje możliwość przypisywania zasobów do osób i w ten sposób, pośrednio do poszczególnych transakcji. Zasoby mogą być przyporządkowane do pojedynczych lub do wielu osób,  przez co możliwe jest tworzenie bardziej złożonych analiz.

5. Monitorowanie wszystkich kosztów i przychodów związanych z danym zasobem - zasoby to aktywa i pasywa użytkownika, a więc z jednej strony np. mieszkanie, samochód, a z drugiej kredyt hipoteczny itp. Parametry zasobów kształtują transakcje (np. od wysokości kredytu i jego oprocentowania zależy wysokość miesięcznej raty).


Moduł monitorowania zasobów w aplikacji Finarchy.com

Sami twórcy zaznaczają, że aplikacja wymaga jeszcze dalszych poprawek i rozbudowy istniejących funkcjonalności. Szczególnie dotyczy to szaty graficznej. Warto również zauważyć, że ze względu na sporą ilość funkcji, aplikacja mobilna jest jedynie uzupełnieniem webowej.

Stworzenie narzędzia o charakterze edukacyjnym, które ma kompleksowo wspomagać w zarządzaniu długookresowym dobrobytem, wydaje się spełniać oczekiwania potencjalnych użytkowników. Miejmy nadzieję, że aplikacja będzie nadal dopracowywana i spotka się z szerokim zainteresowaniem wśród miłośników nowinek technologicznych. Wszystkie informacje o projekcie dostępne są na stronie: www.finarchy.com

piątek, 23 stycznia 2015

Czym jest Rejestr Firm Pożyczkowych?


Na rynku pożyczek pozabankowych pojawia się coraz więcej podmiotów, które oferują szybkie pożyczki. Jednak tak, jak przy usługach bankowych, tak przy chwilówkach powinniśmy korzystać tylko z ofert wiarygodnych i rzetelnych firm.

Jak jednak sprawdzić i skąd wiedzieć, że szybką pożyczkę oferuje akurat podmiot godny zaufania i taki, który nie będzie chciał nasz oszukać poprzez np. zawyżone opłaty? Z pomocą wszystkim przyszłym i obecnym klientom firm pożyczkowych przychodzi Związek Firm Pożyczkowych, który od początku 2015 roku prowadzi Rejestr Firm Pożyczkowych.

Gdzie znaleźć Rejestr Firm Pożyczkowych?

Rejestr dostępny jest na stronie www.rfp.org.pl. Aby sprawdzić firmę, wystarczy wpisać jej nazwę lub numer KRS. W wyniku wyszukiwania otrzymamy wszystkie dane rejestrowe danej spółki (w tym m.in. kapitał zakładowy spółki), dane kontaktowe czy też adres strony internetowej oraz informację do kogo należy firma. Możemy także sprawdzić opinie klientów, którzy już skorzystali z usług danej firmy.

RFP ma charakter informacyjny, a wpis w nim firmy oznacza, że prowadzi ona faktycznie działalność pożyczkową. Jednocześnie Związek zaznacza, że nie rekomenduje jakiejkolwiek firmy ujawnionej w rejestrze i zachęca do dokładnego zapoznania się z treścią umowy pożyczki oraz z jej wszystkimi parametrami, zanim zdecydujemy się na wzięcie chwilówki.

W rejestrze znajdują się zarówno firmy pożyczkowe posiadające placówki, jak i te udzielające szybkich pożyczek przez internet, jak np. Pozyczkomat.pl.

Korzystanie z Rejestru jest bezpłatne.


Dlaczego powstał Rejestr Firm Pożyczkowych?

Prowadzenie firmy pożyczkowej w Polsce nie wymaga spełnienia szczególnych warunków czy też zdobycia dodatkowego zezwolenia. Każda osoba może w praktyce taką firmę założyć. W związku z tym na rynku może pojawić się sporo oszustów, którzy będą podszywać się pod firmy pożyczkowe. Od dawna postulowano więc o stworzenie publicznego rejestru takich firm, aby uregulować rynek.

Postulat nie został jednak zrealizowany ani w Ministerstwie Gospodarki, ani w nadzorze finansowym, w związku z czym taki rejestr do życia postanowił powołać Związek Firm Pożyczkowych wraz z partnerami zrzeszonymi w jego strukturach.
Oprócz tego ZFP nadal proponuje stworzenie publicznego rejestru.

Rejestr stworzony przez ZFP jest więc elementem samoregulacji branży, a jej celem jest poinformowanie klientów co do danych rejestrowych wiodących firm świadczących usługi pożyczkowe. Będzie ona sukcesywnie uzupełniana o podmioty działające lokalnie.

Jakie firmy trafiają do RFP?

W Rejestrze odnaleźć można firmy oferujące chwilówki, których dominującą działalnością gospodarczą jest udzielanie kredytu konsumenckiego. Nie znajdą się w nim z kolei firmy, co do których zachodzi uzasadnione podejrzenie pseudopożyczkowego charakteru działalności, a więc działalności ukierunkowanej w szczególności na:

  • wyzyskanie bezzwrotnych opłat wstępnych,
  • doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzania mieniem przez stworzenie wrażenia możliwości uzyskania finansowania przez osoby bez zdolności kredytowej,
  • oferowanie pożyczki lub kredytu bez faktycznej możliwości uzyskania ich,
  • wyzyskanie danych osobowych, bez możliwości usunięcia ich z bazy,
  • podejrzewane o prowadzenie działalności bankowej bez licencji.
W RFP - w momencie uruchamiania go – znajdowało się około 100 firm (wszystkie działające w formie spółek kapitałowych).

Jak informuje Związek Firm Pożyczkowych, firmy działające lokalnie będą dopisywane do RFP po weryfikacji na podstawie zgłoszeń zawierających: projekt umowy, tabele opłat i prowizji, regulamin stron internetowych, formularz informacyjny dla przykładu reprezentatywnego, ankietę oraz wypis z KRS.

Dla kogo przeznaczony jest RFP?

Rejestr stworzony został w myślą o wszystkich konsumentach, którzy korzystają lub planują skorzystać z szybkich pożyczek. Umożliwia on wyszukanie i tym samym sprawdzenie największych firm pożyczkowych działających w Polsce, których sprzedaż odpowiedzialna jest za pokrycie ponad 95% rynku.

Zarówno wpis do RFP, jak i korzystanie z niego jest darmowe. Dodatkowo w ramach Rejestru prowadzone będą inne działania, takie jak np. System Bezpieczny Dowód, który jest jednym z elementów Programu Ochrony Konsumenta (POK).

Celem POK jest podniesienie poziomu poczucia bezpieczeństwa klientów firm biorących udział w Programie. Prace nad tymi działaniami prowadzone będą w 2015 r., a do udziału zostaną zaproszone wszystkie chętne firmy pożyczkowe

niedziela, 18 stycznia 2015

Racjonalne oszczędzanie może być całkiem przyjemne


Racjonalne oszczędzanie może być całkiem przyjemne. Można zapytać: “Niby w jaki sposób? Przecież to ciągłe liczenie się z wydatkami, pilnowanie, co wrzucamy do koszyka.” Niekoniecznie, zwłaszcza w styczniu, kiedy po świętach zalewają nas „najlepsze wyprzedaże”, „niesamowite SALE” i „prawdziwe cięcia cen”. Zakupy z rabatami mogą trwać cały rok! Wystarczy spojrzeć na Stany, gdzie zwyczaj kupowania ze zniżkami jest niemal obsesją, a klienci masowo wycinają z gazet kupony, by zapłacić mniej. U nas jest łatwiej! Nie trzeba gromadzić stert makulatury, wystarczy ściągnąć aplikację Qpony. 
Qpony można pobrać za darmo na każdy z systemów (Android, iOS, WindowsPhone). Zaraz po zainstalowaniu wybierasz swoje ulubione marki. Przy włączonym GPS-ie aplikacja ładuje kupony dostępne w najbliższej okolicy – nie trzeba wtedy samemu wybierać miasta, choć taka opcja jest dostępna. To przydatna możliwość podczas planowania wyjazdu. Można sprawdzić rabaty do restauracji czy pubów.

Dodatkowo Qpony umożliwiają przeglądanie gazetek – jeśli nie znajdziemy interesujących nas zniżek, lub w naszej okolicy nie ma ich zbyt wiele, możemy zapoznać się z promocjami do najbardziej popularnych dyskontów, drogerii i supermarketów np. do Biedronki, Hebe, Almy. Dostępny jest nawet katalog IKEA.


Duży plus? Wszystkie kupony dostępne w jednej aplikacji. Wielbiciele szybkiego jedzenia na pewno się ucieszą – mogą mieć zniżki do KFC, Burger Kinga, McDonald’s, Subway’a w jednym miejscu, bez instalowania kilku różnych aplikacji. Nie brakuje unikatowych kuponów – nie są one dostępne w każdym mieście w takiej samej ilości, ale jest w czym wybierać – zwłaszcza, jeśli jest się w Poznaniu, Łodzi, Trójmieście, Bielsku-Białej, czy Wrocławiu. Cyklicznie przeprowadzane są również akcje rabatowe dla galerii handlowych i wtedy naprawdę można zaoszczędzić na zakupach. Dedykowane, dostępne w konkretnym okresie zniżki zamieszczają duże brandy, jak i mniejsi najemcy. 

Jak jeszcze łatwiej połapać się w dostępnej ofercie? Warto skorzystać z kategorii „Odkrywaj”. Tam podział na np. „Jedzenie”, „Rozrywkę”, „Urodę”, czy „Dla studenta”, pozwala przeglądać posegregowane tematycznie zniżki. Ciekawą opcją jest przygotowana kategoria „Specjalnie dla Ciebie” – wewnątrz znajdują się tematyczne kupony np. „Coś na ząb” i „Beauty”, które regularnie się zmieniają.

Jeśli mamy w zwyczaju planować zakupy wcześniej – Qpony to idealny przewodnik. Pomoże zorientować się, czy to, czego potrzebujemy, możemy kupić taniej – zarówno jeśli chodzi o zakupy spożywcze, jak i modowe . Ktoś mógłby powiedzieć „Wyjście do restauracji z rabatem? Obciach!” A co jest obciachowego w zaoszczędzeniu nawet kilkunastu złotych, które możemy po prostu odłożyć?

Będzie nam niezmiernie miło, jeśli po pobraniu aplikacji zdecydujecie się podzielić swoją opinią :)


czwartek, 15 stycznia 2015

Inwestycja w whisky

Przedmioty luksusowe łączą cechy użytkowe z wyjątkową wartością materialną i artystyczną. Charakterystyczną dla nich cechą jest także rzadkość występowania, często granicząca wręcz z unikalnością. Naturalne jest przy tym zmniejszanie się ich ilości – co automatycznie podnosi wartość ocalałych egzemplarzy. Wszystkie te cechy sprawiają, że stanowią bardzo atrakcyjną formę lokaty kapitału, szczególnie, jeżeli odznaczają się niewielkimi rozmiarami i wytrzymałością na wpływ czasu.

Luksusowe alkohole wypełniają wszystkie powyższe kryteria – i nieważne, czy mówimy w tym momencie o winach, czy o alkoholach mocnych, w rodzaju whisky czy koniaków. Czy jednak inwestycja w luksusowy alkohol – a szczególnie whisky – to dobry pomysł?

Whisky atrakcyjna dla inwestora

Charakterystyczną cechą whisky – zarówno tej z niższej półki, jak i najbardziej rzadkich odmian – jest to, że po rozlaniu do butelek nie starzeje się już. W przeciwieństwie do wina, które z wiekiem nabiera nowych cech, whisky nawet po 100 latach przechowywania pozostanie taka sama. Ma to zarówno wady – wartość whisky zależy bardziej od jej unikatowości niż wieku – jak i zalety: przechowywanie whisky jest o wiele prostsze (a więc i tańsze), a potencjalny nabywca dokładnie wie, czego może się spodziewać.


Tym bardziej, że najszlachetniejsze odmiany whisky tworzone są tak, by od początku stanowić perfekcyjny trunek – dzięki czemu uznawana jest za najbardziej wykwintny alkohol na świecie. Jednocześnie - dzięki sprawnej akcji promocyjnej – stanowi wyznacznik statusu społecznego, klasy oraz gustu, a zalety te mają duży wpływ na wzrost popytu.

Mamy więc przedmiot stosunkowo niewielki, prosty w przechowywaniu i stosunkowo odporny na warunki zewnętrzne, o ściśle ograniczonej podaży – i gwarantujący, że dzięki naturalnym dla whisky procesom jej spożywania ilość będzie się zmniejszać. Dodatkowym atutem jest umiejętna współpraca największych producentów z branżą mody – limitowane edycje, łączące unikalny trunek i stanowiące osobne dzieła sztuki butelki regularnie ustanawiają kolejne rekordy cenowe. Co ciekawe – w ciągu ostatnich pięciu lat stopa zwrotu z inwestycji w whisky odnotowała wzrost o niemal 160 procent, wykazując jednocześnie odporność na wszelkie rynkowe zawirowania.

Inwestycje w alkohol w Polsce

Na naszym rynku inwestycja w whisky i inne luksusowe alkohole stanowi wciąż ciekawostkę – według magazynu Forbes pod koniec 2014 roku około 3 tysiące inwestorów ulokowało w tym sektorze łącznie 155 milionów złotych. Ponieważ jednak nasz rynek rozwija się w tempie nawet 20% rocznie, jest to dziedzina bardzo perspektywiczna, szczególnie w obliczu ostatnich wahań kursu franka i problemów związanych z zawirowaniami politycznymi. Jednakże – podobnie, jak przy innych inwestycjach – kluczowe będzie odpowiednie przygotowanie, dzięki któremu uda nam się właściwie ocenić potencjał i cel inwestycji.

środa, 7 stycznia 2015

Lokaty bankowe w kontekście rentowności biznesu


Podczas Świąt miałem okazje spotkać się oraz porozmawiać z wieloma znajomymi, którzy normalnie nie mają za dużo czasu – są zapracowani, mają własne firmy, sprawy, itp. Z racji prowadzenia przeze mnie bloga finansowego naturalnym tematem rozmów są finanse, oszczędności i inwestycje. Jedną z ciekawszych rozmów była rozmowa z inwestorem z dalszej rodziny na temat rentowności inwestycji w nieruchomości oraz w firmę.

Jak można pomnożyć swój majątek, ile można zwiększyć kapitał rodziny inwestując na dojrzałych, ustabilizowanych rynkach (a więc także ponosząc umiarkowane ryzyko) oraz ile można zarobić?

Mój rozmówca uczestniczył w wykładzie, gdzie wypowiadali się inwestorzy z USA, gdzie jednym z tematów była wycena firmy i okazało się, że większość specjalistów jest zgodna, że zasadniczo optymalna wycena firmy do zakupu mieści się gdzieś pomiędzy 10- oraz 15-krotnością rocznych zysków.

Kolejny dyskutant, praktyk biznesu w Polsce zapewnił mnie, że z zainwestowanego kapitału możemy spodziewać się 100% zysku w ciągu około 10 lat i firmę, która przynosi 10% zysku rocznie z wkładu pierwotnego uważa on za firmę bardzo dobrze prosperującą. Jak najbardziej akceptowalne jest około 8% zwrotu. Oczywiście są od tego wyjątki na bardziej dynamicznych rynkach i w bardziej dynamicznych branżach, jednak wyższe poziomy zysku są na ogół skorelowane z wyższym poziomem ryzyka.


Czy prowadzenie biznesu jest jednak czym lekkim i przyjemnym?

Czasem owszem, jednak nie zawsze jest to regułą, jak wspomniałem prowadzeniu biznesu nawet na ustabilizowanym rynku i w ustabilizowanej branży zawsze towarzyszy choćby umiarkowane ryzyko inwestycyjne. Poza tym praca ma także swoją cenę, a praca przedsiębiorcy, inwestora to często przysłowiowe 24/7 – o interesie myśli się często cały czas. Nawet spotkania znajomych są często spotkaniami, gdzie rozmawia się o interesie. Swój ciągnie do swojego i w końcu człowiek wpada w towarzystwo ludzi podobnych mu. Często regułą jest że przedsiębiorca koleguje się innym przedsiębiorcami, inwestor z inwestorem, manager z managerem, itp.

Inne spojrzenie na lokaty.

W powyższym kontekście, co sam zauważyłem, osoby zainteresowane inwestycjami z równie dużym zainteresowaniem spoglądają na lokaty. Lokaty zapewniają relatywnie niski poziom ryzyka dla inwestora, co więcej bezpieczeństwo inwestycji

Przeglądając sobie ranking lokat na popularnym portalu http://direct.money.pl/lokaty/ możemy zauważyć, że jest możliwe osiągnięcie oprocentowania rzędu 5% rocznie (w przypadku lokat promocyjnych i z pewnym ograniczeniami) zaś jeśli chcemy ulokować poważny kapitał na dłużej, okolice 4% są obecnie jak najbardziej realną sprawą.

Oczywiście, mamy inflację, mamy podatek od zysków kapitałowych, jednak w czasie kryzysu, w czasie zawirowań ekonomicznych zakrawających o tendencje deflacyjne, ważny jest nie tylko zysk, ale też ochrona kapitału, czego inwestycja w biznes nie da w takim stopniu jak renomowany bank.

Ponownie, poza ryzykiem inwestycyjnym chciałbym zwrócić uwagę na ogrom pracy managerskiej związanej z prowadzeniem przedsiębiorstwa w kontraście do relatywnej bezobsługowości lokaty.

Jeśli spojrzymy na lokaty w kontekście tego wszystkiego co napisałem powyżej, przekonamy się, że nawet w okresie, kiedy stopy procentowe wydają się relatywnie małe inwestycja w lokaty jest wciąż atrakcyjną pozycją w bezpiecznym portfolio inwestycyjnym.

Co Ty myślisz o przedstawionych faktach?

niedziela, 4 stycznia 2015

Zamiast podsumowania 2014 - racjonalne podejście do rzeczy

Podsumowania roku 2014 na blogu nie będzie. Wiem, że to modne, wiem, że wypada, jednakże jestem zajęty przygotowywaniem nowych postów przy współpracy z partnerami komercyjnymi, co na pewno będzie znacznie ciekawsze dla Was niż czytanie o ile to % wzrosła oglądalność blogów, jak się zmieniły moje cele i co zostało udoskonalone na blogach. "Jaki koń jest każdy widzi" - tym genialnym cytatem Benedykta Chmielowskiego mogę zakończyć podsumowanie 2014 i zaprosić do zerknięcia w archiwa moich blogów:

Dla niewtajemniczonych wymienię moje adresy z kręgu "Oszczędzanie", na których teraz skupiam swoją zasadniczą uwagę:
  • Racjonalne Oszczędzanie, które czytasz - mój najstarszy blogspotowy adres.
  • Oszczedzanie.info.pl - blog publicystyczny na niezależnym hostingu 
  • Oszczedzanie.biz - miniblog z aktualnościami
  • ZarabianiePieniedzy.eu - najnowszy blog, gdzie aktualnie przenoszę tematykę zarobkową, biznesową.

Tradycją jest także, że czasami komentarze Czytelników, które mnie bardzo zainspirują wynoszę do rangi wpisu, lub daje im szczególne miejsce w postach, dziś bardzo spodobał mi się komentarz Czytelnika do wpisu: 

Parkowanie pod blokiem i supermarketem. Obicia.

 

Lolek (Guest):

Kiedyś miałem identyczne odczucia i to nie tylko w stosunku do samochodu, ale do każdego nowego sprzętu AGD, mieszkania po remoncie, mebli, ciuchów itd. Krew mnie zalewała, jak po miesiącu od starannego malowania widziałem ślady brudnych rąk na ścianie lub rysę na ekranie dwumiesięcznego laptopa. Samochód (kupiony jako 10-letni) też myłem, pieściłem, serwisowałem w Norauto itd. Ale to było złe podejście, bo skupiałem się na przedmiocie, a nie na funkcjonalności. A przy okazji wydawałem mnóstwo kasy na pedantyczne poprawki, ulepszenia i zabezpieczenia. A to tylko rzeczy!
Trzeba oczywiście dbać o to, żeby nie dochodziło do poważnych uszkodzeń, ale resztę trzeba traktować jako tzw. ślady używania i machnąć na nie ręką. Obudowa komputera jest stworzona do tego, żeby się rysowała, powłoki malarskie się brudzą, samochód w Polsce (zwłaszcza w miastach) jest zakurzony po każdym deszczu, a rysy i obicia na karoserii są nie do uniknięcia w przypadku korzystania z samochodu jako wózka na zakupy.

Dla polepszenia sobie humoru popatrz na samochody firm usługowych (np. budowlanych, remontowych). One traktują je jako swoje narzędzie pracy. ;-) Moim zdaniem to dobre podejście (oczywiście dopóki uszkodzenia i brud nie stają się niebezpieczne). 


Co o tym myślicie?