czwartek, 28 stycznia 2016

Woda z kranu, czy z butelki?

Bardzo, ale to bardzo przyzwyczailiśmy się u mnie w domu do kupowania wody butelkowanej. Co tu dużo mówić, jest to wygodne. Kupujesz przy okazji każdych zakupów 1-2 butelki, w każdej chwili jest do dyspozycji czysta, schłodzona woda, na bazie której można przygotować jakiś napój, albo po prostu nalać i napić się zamiast czegoś innego, co przecież polecają środowiska medyczne (podejrzewam, że w tajemniczy sposób inspirowane przez firmy produkujące wodę butelkowaną).

Tak czy inaczej koszt najtańszej wody źródlanej w sklepie obok to ca. 1,40 zł, choć cena nieco "lepszych" wód dochodzi do 2,50 zł za butelkę. Ponieważ codziennie w domu zużywane są przynajmniej 2 butelki takiej wody można sobie śmiało policzyć sumy wydawane np. przez miesiąc.

Czytałem i słyszałem jednak, że butelkowana woda źródlana to lekkie oszustwo. Tak naprawdę wodę o parametrach porównywalnych, a czasem nawet lepszych mamy do dyspozycji w naszych kranach. Np. u mnie w mieście woda z wodociągów spełnia najwyższe standardy...

Tyle w teorii, w praktyce jednak obawiam się trochę o wodę. która przepływa przez 30-letnie rury, nawet jeśli "na wyjściu" w miejskich wodociągach jest ona super jakości. OK, wodę jednak można przegotować i ostudzić, wpadłem zatem na pomysł takiego przygotowania wody, przynajmniej na swoje potrzeby (rodzina może nie chcieć się przestawić na "pracochłonną" wodę z wodociągów).


Przygotowując w ten sposób wodę zmniejszam także jej kontakt z plastikiem z butelek PET. Ponoć szkodzi... 

Dam Wam na pewno znać czy eksperyment oszczędnościowy się u mnie przyjmie na dłużej, co jak co - cena przygotowania takiej "butelki" to dosłownie kilka groszy - na zdjęciu mamy równo 3 litry wody, czyli oszczędność dochodzącą nawet do ca. 4 zł w stosunku do kupowanych wód.

Najśmieszniejsze jest to, jak poprzez lenistwo i wygodnictwo zapominamy o najprostszych rzeczach, które mogą przynieść nam spore oszczędności.


wtorek, 19 stycznia 2016

Wyprzedaż rocznika - szansa dla oszczędnych

Zakup auta prosto z salonu to gwarancja pewności i bezpieczeństwa. Wielu kierowców waha się jednak pomiędzy zakupem droższego nowego auta, a tańszego z drugiej ręki. Okazją do zakupu nowego samochodu w bardzo korzystnej cenie są wyprzedaże rocznika, organizowane przez zdecydowaną większość marek.

Wyprzedaże roczników – czym są?
Głównym celem dealerów organizujących wyprzedaże jest sprzedaż modeli wyprodukowanych wiosną. Dzięki temu importerzy mogą wprowadzić do salonów nowe auta, które dopiero zjechały z linii produkcyjnej. Wyprzedaże roczników startują w grudniu i trwają zazwyczaj do marca następnego roku. W tym okresie możemy nabyć nowy samochód z kilkuprocentowym upustem, dzięki czemu w naszym portfelu zostaje nawet kilka tysięcy złotych. Na większe oszczędności możemy liczyć w przypadku droższych i lepiej wyposażonych modeli. Oprócz kwotowych rabatów dealerzy oferują także na specjalne pakiety usług obejmujące m.in. ubezpieczenie, serwis czy dodatkowe wyposażenie. 


Kupując auto z poprzedniego rocznika musimy się liczyć z nieco niższą ceną ewentualnej odsprzedaży po kilku latach, ale obniżki cen bazowych zwykle rekompensują tę niedogodność.

Kiedy odwiedzić salon?
Wyprzedaże cieszą się dużą popularnością, dlatego aby uniknąć konkurencji i wybrać najciekawsze oferty, warto zawitać w salonie zaraz po ogłoszeniu wyprzedaży. Przed wybraniem się do dealera warto zapoznać się w internecie z aktualnymi promocjami i przygotować listę interesujących nas modeli. Często można również skontaktować się z dealerem bezpośrednio przez formularz umieszczony na stronie, dzięki czemu nie musimy jechać do salonu „w ciemno”.

Z wyprzedaży i na kredyt
Zakup samochodu, nawet podczas wyprzedaży rocznika, to dla większości z nas spore obciążenie budżetu domowego. Mało kto może pozwolić sobie na wydanie znacznej kwoty jednorazowo, dlatego warto skorzystać z kredytu na samochód. To rozwiązanie pozwoli na rozłożenie wydatku w czasie, a podczas wyprzedaży rocznika możemy niekiedy liczyć na dodatkowe promocje finansowania. Wybierając kredyt należy go dopasować wysokość raty miesięcznej i okres kredytowania do swoich możliwości finansowych. Na przykład kredyt Škody oferuje różne propozycje w zależności od tego czy planujemy zakup auta na dłużej, czy chcemy płacić niskie raty i często zmieniać samochód na nowy. Z kolei osoby, które dysponują wkładem własnym w wysokości połowy wartości auta mogą liczyć na dogodny kredyt 0%.

Gdy planujemy zakup auta na kredyt, warto skorzystać z kalkulatorów kredytowych, które dostępne są na stronach marek. Pozwalają one wyliczyć ratę miesięczną dla różnych modeli i różnych wersji wyposażenia samochodów. Często może się okazać, że już za kilkanaście lub kilkadziesiąt złotych miesięcznie więcej możemy pozwolić sobie na auto wyposażone w dodatkowe elementy znacznie poprawiające komfort użytkowania.