Inwestycje w nieruchomości nie mają przyszłości #1
Inwestycje w nieruchomości nie mają przyszłości! Taki wniosek nasuwa mi się po paru rozmowach z osobami rozpatrującymi różne inwestycje oraz po przemyśleniach własnych. Wniosek i tytuł może wydawać się kontrowersyjny i zapewne na FB będę miał znów kilku podkręconych emocjonalnie dyskutantów wytaczających swoje żarliwe tyrady "po tytule", bez czytania wpisu, z góry więc pewne wyjaśnienie.
NIE uważam, że wszystkie inwestycje w nieruchomości nie mają przyszłości! Szereg inwestycji w nieruchomości będzie miało sens i oczywiście powiem później o kilku przykładach.
Edycja 30.11.2020: Uff. Widzę naprawdę, że duże grono dyskutantów na FB nawet nie doczytało do tego momentu i rzeczywiście mam pełne oburzenia komentarze jak mogę twierdzić by nie inwestować w żadne nieruchomości. Cóż, znak naszych czasów. Może przestanę blogować i będę przekazywał treści w formie prostych komiksów? Co Ty na to!? ;-)
Co natomiast nie na ogół będzie miało przyszłości?
W "dół" pójdą inwestycje najbardziej popularne teraz, czyli mieszkania na wynajem, działki budowlane na przedmieściach, domy, lokale biurowe, lokale handlowe w kompleksach handlowo-zakupowych, itp.
Co jest tego przyczyną?
To proste! Wymieramy jako Kraj i Naród. Nie będzie już nam potrzeba tylu mieszkań, domów, działek budowlanych!
W chwili pisania tego wpisu zerknąłem na tzw. dzietność i jest ona na poziomie 1,3 na statystyczną panią, kiedy powszechnie przyjmuje się, że jedynie dla utrzymania populacji na poziomie niezmienionym potrzeba nam średnio 2,1 dziecka na 1 kobietę.
Jak to się dzieje?!
Stat.gov.pl na rok 50 przewiduje spadek liczby ludności o około 10%, przy wzroście średniej wieku o około 20%, czyli siłą rozpędu wszystko ma szanse się jeszcze utrzymać max. 30 lat, potem skala katastrofy demograficznej będzie nie do opanowania. Raport ONZ mówi o spadku ludności Polski do 24 mln. jeszcze w XXI wieku.
Jakiekolwiek raporty by przyjąć - jest źle, albo tylko jeszcze gorzej.
W młodych już nie ma nadziei na podtrzymanie populacji
Młode Polki nie chcą rodzić dzieci, wolą zazwyczaj trzymać ładną figurę, którą będzie można pokazać na Instagramie, kupować ciuchy online i chodzić na imprezy niż zająć się urodzeniem dzidziusia, zmienianiem pieluch, nieprzespanymi nocami i ciężką pracą przy wychowaniu dziecka. Po co zajmować się rodziną, kiedy przyjemniej się bawić?
Młodzi Panowie nie chcą też za bardzo zajmować się ojcostwem.
Nie będę wnikał w motywacje Pań, natomiast od młodszych Kolegów wiem, że średnie płace na prowincji w Polsce są daleko niewystarczające na utrzymanie potomka, wynajęcie mieszkania oraz/lub na jakiekolwiek godne życie, nie mówiąc o spełnianiu finansowych zachcianek coraz to bardziej roszczeniowych młodych partnerek.
Prawo jest także bardzo krzywdzące dla mężczyzn. W razie "W" - problemów w związku - facet jest zawsze, niemal z urzędu, pokrzywdzony przez wymiar sprawiedliwości. Co bardziej przytomni faceci są tego świadomi i wolą cieszyć się życiem, niż pchać się w stałe związki i wychowanie dziecka. Za co w sumie nie można mieć do nich pretensji.
Nie jesteśmy w stanie nic z tym zrobić. 500+ to za mało!
Bez nowych, młodych ludzi, kolejnych pokoleń, lokatorów którzy mieli by zajmować te nieruchomości wszystko padnie!
Małe miasta już przypominają dekoracje filmowe i "miasta widmo", mimo wyremontowanych rynków.
To jeszcze nie koniec rozważań
...ciąg dalszy nastąpi.
Wpis poprzedni:
Myślę, że inwestycje w nieruchomości komercyjne-biurowe to ślepa uliczkaTakże polecam:
Cykl poświęcony nieruchomościom. Zakup nieruchomości, wynajem mieszkania.