Żwir zamiast trawnika.

Niedawno zwróciłem uwagę na inwestycję sąsiada, który najwyraźniej zrezygnował z trawnika naokoło obiektu uslugowo-handlowego. W sumie coś w tym jest, trawa wymaga nieustannej pielęgnacji, koszenia, grabienia. Czy nie lepiej wydac trochę więcej, ale docelowo oszczędzić czas? Prezentuję kilka fotek z rozwiązania sąsiada. Ocencie sami jak to wygląda.





W sumie założenie ładnego trawnika także kosztuje, natomiast tu mamy efekt szybko, czysto i schludnie. Podoba mi się to. Sąsiad zapowiedział, że wkrótce nasadzi na tym żwirku (pod nim jest przepuszczalna dla wody geowłóknina) trochę iglaków. Efekt będzie jeszcze lepszy.

Co Wy na to?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Polsat cyfrowy - multiroom - problemy i pozorna oszczędność?

Oszczędna dieta - oszczędne żywienie - 200 zł na osobę na miesiąc. Jak przeżyć tanio?

Jak zbudować bunkier