piątek, 28 stycznia 2011

Jak zabezpieczyć kołpaki przed kradzieżą?

Kupując nowy samochód z klasycznymi felgami najczęściej w komplecie dostajemy 4 nowe firmowe, oryginalne kołpaki. Bardzo często cieszymy się nimi jedynie przez kilka dni, a potem... cieszy się nimi złodziej. Potem musimy "odkupić" je na lokalnej giełdzie od paserów, wydać konkretny pieniądz na nowe, albo zadowolić się tańszymi zamiennikami. Zabawa z kołpakami kosztuje - a więc jak możemy na tym oszczędzić.

Uprzedzić złodzieja
To najskuteczniejszy sposób - zdejmujemy kołpaki zaraz po odbiorze autkiem z salonu i jeździmy na gołych felgach. Mimo że jest to popularne w mojej okolicy - dla mnie to nieestetyczne, dlatego proponuję oryginały schować do czasu odsprzedaży auta, a zamontować jakieś w miarę estetyczne zamienniki z supermarketu po 10 zł/szt.


Plastikowe opaski...
...do montowania kabli na pewno będą dodatkowym zabezpieczeniem zarówno oryginalnych kołpaków, jak i tańszych "teskówek", bo te drugie także mogą znaleźć amatora. Najlepiej wybrać długie, grube i twarde opaski, które zawijamy o kołpak i felgę, a nadmiar opaski estetycznie ścinamy. Minimum to 2 sztuki na kołpak - ja jednak u siebie mam aż 4 sztuki na jeden firmowy kołpak. To nie jest zabezpieczenie stuprocentowe, ale najczęściej skutecznie zapobiega szybkiemu zerwaniu kołpaka, a złodziej który nawet przez te kilkadziesiąt sekund dłużej musi popracować, częściej wybierze niezabezpieczone samochody parkujące obok. To także dobre zabezpieczenie przed samoistnym wypadnięcem kołpaka, np. na dziurach w asfalcie.

Grawerowanie, nawiercanie, personalizacja.
O personalizacji pisałem już w poście "Jak zabezpieczyć rower przed kradzieżą". W przypadku kołpaków polecam estetyczne wygrawerowanie, nawiercenie, lub inne trwałe umieszczenie naszego numeru rejestracyjnego na zewnętrznej powierzchni, tak aby było to widoczne dla złodzieja, ale aby z dalszej odległości nie psuło estetyki auta. Tak zabezpieczonych kołpaków złodziej już nie odsprzeda.

Innym sposobem na kradzieże kołpaków jest użycie alufelg, jednak to co rozwiązuje jeden problem zarazem tworzy kolejne, jeszcze bardziej denerwujące, o czym napiszę w kolejnych postach.

5 komentarzy:

  1. 1. własnie znajomemu kołpaki (nie pierwszy raz)
    2. mi kołpak firmowy, skodowski, albo wypadł ma dziurze i sie połamał, albo blokers podrypał na zamiankę
    3. ojciec pogonil niedawno szczeniaka który sąsiadowi wymontowywał kołpaki
    4. w moim miescie w soboty jest bodajże największa w Polsce giełda samochodowa, a każdy piątek to noc cudów...

    no starczy :)

    oj chciałbym tak sobie tylko z nudów pisać... :) ale niestety... live is brutal

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam w samochodzie aluski, ale mój ojciec w Renault Lagunie paskami plastikowymi własnie kołpaki przytwierdza bo byle dziura i kołpak leci lotem koszącym w krzaczory ;)
    Zauważyłem ostatnio że coraz więcej ludzi jeździ z tymi paskami, tylko że niektórzy ich nie przycinają - co delikatnie mówiąc wygląda nieestetycznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. W wielu autach kołpaki przykręcane są śrubami, tymi samymi co koło do piasty. To chyba najlepsze rozwiązanie rozwiązanie antykradzieżowe. Wiem, że w standardzie mają tak chyba m.in. Honda. Opaski mimo wszystko szpecą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne są takie przykręcane ale strasznie wkurzające jak trzeba je zakładać przy zmianie koła:P Przykręcane są przeważnie w japońcach i w Fiatach.

    OdpowiedzUsuń
  5. można wziąć dwie opaski cienkie i z bardziej przeźroczystego plastiku, mniej rzucające się w oczy - i aż tak nie szpecą auta, szczególnie w zimie oraz po zimie, gdzie dziur pełno, a auto i tak wiecznie przybrudzone

    cienkie czarne tak źle też nie wyglądają

    pozdrawiam,
    r-o

    OdpowiedzUsuń