Niedawno ponownie oglądnąłem film Avatar, o ile pierwszym razem film mi się podobał, zachwycał kolorami to efektami, drugie oglądanie pozostawia mieszane uczucia. Po pierwsze strasznie oklepany motyw, który jeśli dobrze pomyśleć pojawił się już w dziesiatkach filmów i książek, ot taki zlepek wielu tysiac razy powtórzonych juz wątków. W warstwie logicznej to straszny gniot - film antycywilizacyjny , który mówi, że najlepiej aby garstka dzikusów nas wszystkich ukatrupiła, a ci co pozostaną przy zyciu mają modlić się do drzew, zjadać jakies marne korzonki z lasu i ogrzewać suszonymi wielbładzimi bobkami. Źli górnicy i żołnierze z filmu to bowiem MY , to jesteś Ty... to jestem ja, Twój brat, Twój ojciec... Co??!! Dziwnie to zabrzmiało? Tak... to jesteśmy my... nasza cywilizacja : - komputer którego używasz - energia, która go napędza - miedź z której jest zbudowany twój PC - rury którymi do Twojego domu płynie bieżąca woda, której zaraz nalejesz do czajnika by zaparzyć kawę ...
Komentarze
Prześlij komentarz