Posty

Dobre piwo w dobrej cenie: Gniewosz Koźlak

Dzisiaj krótka recenzja bardzo dobrego piwa typu Koźlak, w dość ciekawej cenie, bo ok. 2 zł + kaucja za butelkę 0.33l. Produkty browaru Gontyniec coraz częściej zauważam na sklepowych półkach, ceny są zachęcające, dziś wypróbowałem zatem Koźlaka. Niestety, nic nie zastąpi legendarnego Koźlaka z Browaru Krotoszyn, którego rewelacyjny smak to już najwyraźniej historia natomiast Gniewosz Koźlak mile mnie zaskoczył. Piwo jest odrobinę lżejsze niż klasyczny koźlak, z wyczuwalnym ale delikatnym posmakiem palonego słodu. Goryczka dobrana perfekcyjnie, znakomicie uzupełnia przyjemny aromat palonego ziarna, ale nie dominuje. Piwo nie jest słodkie i nie wyczuwam w nim karmelu, co jest dla mnie wielką zaletą przy ciemnym piwie. Piwo nie jest zbyt mocne, co czasem zaburza smak, moc nominalna to zaledwie 6% przy ekstrakcie 14% i moim zdaniem to wystarczy. Podsumowując - mamy lekkie i orzeźwiające ciemne piwo na naprawdę dobrym poziomie - nie pozostaje nic innego, tylko kupić i spróbować. P...

Marka samochodu - prestiż, jakość czy funkcjonalność?

Obraz
Jak pisałem ostatnio w wolnych chwilach zajmuje się zgłębianiem swojej wiedzy w zakresie motoryzacji. Rozmawiam z mechanikami, z fachowcami, znawcami tematu, itp. Preferencje specjalistów są naprawdę różne. Niektórzy mechanicy upierają się przy niemieckich markach, twierdząc, że cała reszta to 'sheisse', niektórzy mówią tylko o Japończykach, z kolei jeden zaradny i znajomy mechanik jest entuzjastycznie nastawiony do Francuzów, które krytykuje reszta, w tym duża cześć mojej pro-niemieckiej rodziny. Kolejny mechanik, z którym mam kontakt, swoją akceptację samochodu uzależnia od modelu silnika, modelu auta i zakładu w którym jest ono produkowane. On także akceptuje wybrane francuskie modele. I tak mój Ford Focus 1.6 TDCI to rzekomo fajny egzemplarz, niemiecka produkcja i super silnik, ale już Ford Mondeo 2.0 TDCI to kompletne g**o jakiego świat dawno nie widział. To samo z resztą twierdził sąsiad ojca - mechanik w salonie Forda - za którego namową kupiłem obecne auto. Samochó...

Telewizja na kartę HD oraz SD

Obraz
Ostatnio mniej więcej od Bożego Narodzenia nie miałem zbytnio czasu na oglądanie TV. Takie okresy bez TV miewam często, co oczywiście nie znaczy, że nie oglądam filmów, że nie słucham radia, itp. Przy telewizji preferuję oferty na kartę, albo minimalne pakiety cyfrowe z możliwością rozszerzania, itp. - no bo generalnie po co mam płacić za coś czego nie używam? Generalnie nie wierzę w dekodery za 1 zł, oferty w stylu "pół roku za darmo", pełny pakiet gratis, itp. - za te rarytasy i tak prędzej czy później człowiek słono zapłaci - najczęściej z pełnopłatnym okresem abonamentowym wydłużonym do granic przyzwoitości. Lepiej kupić własny dekoder. Ostatnio znajomy zaciągnął mnie do "sklepu dla idiotów", który to od pamiętnej, obrażającej Polaków reklamy w Niemczech staram się w miarę możliwości bojkotować. ( Polak to złodziej - według niemieckiego Media Markt ). Przy okazji doradzania koledze co do CB radia, zauważyłem kompletny zestaw TVNK SD - starter, dekoder i ant...

Cukier drożeje? Oszczędzamy cukier?

Obraz
Jak wiecie bardzo nie lubię porad oszczędnościowych w stylu "benzyna drożeje - pozbądź się samochodu", natomiast, także ze względów zdrowotnych, w przypadku cukru wypada przemyśleć własnie takie analogiczne rozwiązanie. Jest bardzo wiele teorii żywieniowych i różnych diet, jednak jakiejkolwiek z nich nie weźmiemy pod lupę nadmiernie używany cukier, obok soli, znajduje się pośród rzeczy szkodliwych dla naszego zdrowia. Może warto więc spróbować ograniczyć cukier i słodycze, a w zamian spróbować rozszerzyć dietę o inne smakołyki? Osobiście wiele lat temu pod wpływem prasy poświęconej zdrowiu stopniowo zrezygnowałem z używania cukru do napojów. Na pierwszy rzut poszła herbata a następnie kawa. Tylko na samym początku smak tych napojów bez cukru wydał mi się dziwny, jednak szybciej niż bym się spodziewał przyzwyczaiłem się do nowego naturalnego smaku. Zauważyłem, że herbata bez cukru lepiej gasi moje pragnienie, co więcej zacząłem wyczuwać aromaty charakterystyczne dla różny...

Oszczędny przepis: serca drobiowe dla smakoszy

W ostatnich komentarzach padła propozycja przyrządzenia różnych podrobów. Publikuję zatem mój przepis na serca z kurczaka. Nie będzie żadnym zaskoczeniem jeśli powiem, że danie jest smaczne, pożywne, ale jednocześnie bardzo tanie w przygotowaniu. Czego nie robimy Najczęstszym błędem w przygotowaniu serc jest wrzucenie ich po prostu do garnka i ugotowanie czegoś w rodzaju bulionu. Wywar nie jest smaczny, a ugotowane serca to nic specjalnego, w dodatku całość zataluje kurzym zapaszkiem i ma słodki posmak wygotowanej krwi. Rozumiem, że ktoś tak przyrządza serca dla psa i z łakomstwa kilka z nich podgryzie, ale nam jednak chodzi o coś lepszego. Jak przygotować najsmaczniejsze serca Oczywiście warto wspomnieć, że zakup musi być jak najświeższy - tak jak w przypadku innych podrobów. Świeżość to pierwszy element każdej udanej potrawy z podrobów. Kupione serca musimy przekroić na pół i wrzucić do garnka z zimną wodą - odmoczyć i wodę wylać nawet dwukrotnie. Sercom trzeba trochę pomóc...

Oszczędny przepis: luksusowa wątróbka wieprzowa

Obraz
Wątróbka wieprzowa należy do najtańszych a przy tym najzdrowszych produktów mięsnych. Z uwagi na niską cenę nieopłacalne dla zakładów mięsnych są wszelkie procesy ulepszające i nastrzykiwanie żelem spożywczym oraz chemią, co ma w większości miejsce przy droższych mięsach. O ile zabierzemy się do rzeczy prawidłowo mamy zatem danie zdrowe, bardzo smaczne oraz niezwykle oszczędne. Antyprzepis - wątróbka w stylu PRL - czyli jak tego nie robić Kupujemy wątróbkę bez zwracania uwagi na świeżość, może być lekko poczerniała, kroimy ją na grube bloki a'la cegła i niedbale obsmażamy, niech w środku będzie surowa i krwista, a po naciśnięciu niech cieknie z niej dziwnej barwy sok o zapachu knura. Obowiązkowa pozycja to grube żyły i farfocle wchodzące w zęby. Powyższy przepis to oczywiście ponury żart - niestety taką właśnie wątróbkę pamiętam z jadłodajni okresu PRL. To jest po prostu masakra! Tak się wątróbki nie robi! Pyszna wątróbka z cebulką Wybieramy wątróbkę jak najświeższą, w żadn...

Obolon / Obołoń - ukraiński podpiwek

Obraz
Ostatnio w komentarzach pojawiła się myśl, że ostatnio coś dużo tu o alkoholu i używkach w ogólności - cóż to prawda - każdy z nas używa takich lub innych używek - ja szukam smaku i dobrego stosunku cena/jakość, co dla mnie jest synonimem oszczędności. Ale proszę bardzo - dziś będzie (prawie) bezalkoholowo. Podpiwek Podpiwek ma jako napój długą i bogatą tradycję. Faktycznie jest to rodzaj niskoalhoholowego piwa drugiego sortu, który dominował jako główny napój klasy pracującej w Europie przez całe średniowiecze, aż do początków XX wieku. Podpiwkiem pojono również dzieci. Dlaczego? Otóż ten kto w średniowieczu regularnie pił wodę - dość szybko umierał. Ludzie zauważyli, że osoby pijące wyłącznie piwo, w tym głównie robiony często z odpadów pobrowarniczych podpiwek, cieszą się dobrym zdrowiem. Przez setki lat nikt nie skojarzył, że chodzi tu głownie o długie gotowanie wody przy procesie produkcji piwa. Domowy przepis na podpiwek i kwas chlebowy Jeśli nie mamy słodu, ani odpadów br...

Jeep Grand Cherokee - spalanie i oszczędność.

Obraz
W dalszej rodzinie mamy następujące auto: Jeep Grand Cherokee, ok. 10 letni, przebieg około 200 tys. km, silnik: 4,7 V8 220 KM, 390 Nm, 0-100: 8,3 sek.; Vmax; 196 kmh. Definitywnie nie jest to auto oszczędne, jeśli chodzi o spalanie - jedyne co jest w nim oszczędne - to moment zakupu. Te samochody w niezawodnej wersji V8, z uwagi na obłędne koszty eksploatacji i zgrzyt zębami przy każdym tankowaniu, można kupić naprawdę tanio w porównaniu do ceny nowego samochodu tej klasy. Co więcej przy obecnym poziomie cen paliwa, jeśli ma się odrobinę umiejętności handlowych, można radykalnie obniżyć cenę wywoławczą, o której mówi właściciel i stać się właścicielem samochodu w całkiem dobrym stanie technicznym. Auto zdecydowanie sprawdzi się jako samochód do specyficznych zastosowań terenowych, ewentualnie jako drugi samochód w rodzinie na dość bliskie wypady terenowe i turystyczne. Ewentualnie jako ukochana zabawka dla "dużego chłopca", którym w jakimś stopniu jest chyba każdy face...

Recenzja: Tanie piwo - Amber Naturalny

Rozmawiając o oszczędnych produktach oczywiście staramy się szukać jakości za rozsądną cenę, a nie wyszukiwać najtańszych produktów bez względu na wrażenia smakowe. Do tej pierwszej kategorii można zaliczyć dzisiaj opisywany produkt. Cena sugerowana to 2,50 zł za niepasteryzowane piwo w klasycznej puszce - oczywiście moje piwo kupiłem taniej, w supermarkecie za około 2,30 zł. Piwo "Amber Naturalny" nie jest w moim stylu, mimo dobrze dobranej goryczki mocno czuć słód i słodkawy posmak, wyczuwam delikatny chlebowy aromat charakterystyczny dla niektórych piw niepasteryzowanych. Ogólnie jest smaczne, zdecydowanie warte zakupu za podane pieniądze, ale jak dla mnie zbyt "kobiece". Przez swoją słodycz powinno nadawać się na grzańca z domieszką korzennych przypraw. Jednak grzejąc piwo de facto pasteryzujemy je, czyli pozbawiamy wielu witamin i całego dobrodziejstwa kryjącego się w piwie niepasteryzowanym, więc może po prostu warto kupić je w prezencie osobie, która...