poniedziałek, 21 lipca 2014

Ewolucja i rozwój bloga. Patriotyzm ekonomiczny.

Zapytano mnie niedawno o spektrum tematów podejmowanych na blogu. Odpowiedziałem tak: to jest trochę trudny temat. Jedno co jest pewne, to fakt, że blog zmienia się i zmieniam się także ja jako autor i publicysta. Kiedyś miałem manierę podejmowania na blogu o oszczędzaniu wszystkich możliwych, problemowych kwestii, także politycznych, tematów dla faceta. Dlaczego? Wyszedłem z założenia, że blog – oprócz podejmowania kwestii tematycznych – może być miejscem, kulturalnej dyskusji, wymiany poglądów.

Srodze się pomyliłem, niestety w Polsce nie funkcjonuje zasada kulturalnej dyskusji na zasadzie – „nie zgadzam się z Tobą, ale szanuję Twoje poglądy”. A prezentowane poglądy można ucierpieć, także w gronie znajomych! No i naturalne, że z takim podejściem zaliczyłem także okres w blogowaniu, zdarzyło się, że ludzie którym zaufałem mocno mi dopiekli, a czasem wykorzystując przyjaźń, godziny rozmów i informacje, które padały w zaufaniu potrafili cynicznie wykorzystać publicznie, lub wyciągnąć coś na forum koleżeńskie kiedy sytuacja prywatna układała się dla mnie niekorzystnie. Czy mnie to obecnie dziwi? Nie. Myślę, że każdą sytuację należy wykorzystać edukacyjnie – wyciągnąć wnioski i kontynuować pozytywne działanie ;-)
Czas iść do przodu, także (jak wspomniałem) zmienić swoje blogi. Jak one się zmieniają?


Blog archiwalny racjonalne-oszczedzanie.blogspot.com - jakiś czas temu blog przeszedł gruntowny remont, informacje, wpisy, które mogły budzić czyjeś większe zastrzeżenia zostały zupełnie usunięte, treści zakrawające o światopogląd (polityka, religia, preferencje modowe, czy innego typu kwestie światopoglądowe) zostały usunięte, 25% postów ze starego bloga R-O, które uznałem za zbędne, mogące kogoś dotknąć zostały usunięte. To jest teraz blog czysto praktyczny.

Blog główny oszczedzanie.info.pl
(nowy blog, na nowym hostingu, który jest oficjalną kontynuajcą R-O) nie podejmuję za bardzo kwestii osobistych, światopoglądowych, popieram co prawda od czasu do czasu patriotyzm ekonomiczny*, ale na zasadzie pozytywnej.

Czy blogowanie czysto praktyczne znaczy, że nie mogę nic powiedzieć? Jasne, że tak nie jest! Czasem powiem coś co mi leży na sercu, walnę pięścią w stół. Życie nie rozpieszcza, czego doświadcza niejeden Czytelnik i Czytelniczka, jednak jest to blog z którym 95% treści można się utożsamić jako z dość neutralnym blogiem praktycznym. Jakiś czas temu bowiem zmieniłem swój styl publikacji - zadeklarowałem bardzo praktyczne podejście do blogowania i się go trzymam.



*Patriotyzm ekonomiczny jest jedynym oficjalnie dopuszczonym nurtem "problemowych publikacji" na moim blogu. Dlaczego? Otóż to jest po prostu korzystne dla każdego. Patriotyzm (polityczny) można definiować na bardzo wiele sposobów, co często doprowadza do kłótni miedzy ludźmi. Patriotyzm ekonomiczny wyrażony pozytywnie jest dobry dla każdego niezależnie od popieranej opcji politycznej, niebiescy, pomarańczowi, czy inni zieloni zapewne zgodzą się z moją filozofią. Tzn.
1) Starajmy się kupować lokalne produkty...
2) ...jeśli się nie da to kupujmy produkty regionalne....
3) ...jeśli i to nie jest opcją, starajmy się kupować produkty krajowe, najlepiej w sklepach/sieciach, w których dominuje polski kapitał...

4) ...jeśli i powyższe jest nie możliwe, starajmy się kupować mądrze i oszczędnie, z myślą o naszym własnym (polskim!!!!) dobrobycie ;-)

Oszczędzajmy, inwestujmy, bogaćmy się!

Oby nam jako Polakom oraz jako indywidualnym osobom żyło się jak najlepiej!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz