Posty

Etatyzm czy anarchia. Kilka szybkich mysli politycznych w chwil przerwy...

Obraz
Rozmyślam sobie dziś o polityce. Polskiej polityce. Nie... nie znajdziecie tu dzisiaj bicia po głowie tego czy innego polityka, lub optowania za jakąkolwiek partią. Mało mnie to w tej chwili interesuje - nie chce rozmawiać o sezonowych bannerach czy logach sitw politycznych, ale o całościowej wizji polskiej racji stanu. Jeśli chodzi o geopolitykę Polska ma najgorsze z możliwych położeń geograficznych, praktycznie wykluczające istnienie samodzielnego państwa, chyba, że w pewnych szczególnych warunkach... o czym później... Nie jesteśmy krajem 'naturalnym', w takim sensie jak Islandia, Dania, Italia, Grecja, Japonia czy Irlandia - wydajemy się być tymczasowym buforem, bytem umownym wrzuconym gdzieś na siłę na Równinie Środkowoeuropejskiej. Granic kraju nie tworzą od wschodu i zachodu żadne naturalne bariery, stąd w historii zawsze jesteśmy dogodnym terenem do przemarszu tej czy innej armii i do wytyczania tej czy innej linii frontu. Wojna na naszym terenie zdarzała się w histo...

Mój pulpit na komputerze - identyczny od roku 1998... oraz coś o orientacji...

Obraz
Właśnie zdałem sobie sprawę z jednego, prostego faktu. Niezależnie od posiadanego systemu operacyjnego klonuję wygląd swojego pulpitu na komputerze, który mam od roku 1998. Niezłomnie klonuje także menu, którego używam. Twórcy systemów operacyjnych cały czas udziwniają i kombinują, użytkownicy - wbrew programistom i projektantom GUI - powszechnie dążą natomiast do jednego, standardowego układu, na którym się wychowali. Na powyższych zrzutach ekranu macie moje biurko - sfotografowane w tej właśnie chwili. Każda próba wprowadzenia czegoś innego przez designerów systemów kończy się odrzuceniem przeze mnie ich układu, bądź przystosowaniem go do tego co oczekuję. To samo dotyczy programów typu Office. Od dosowego AmiPro i Word 2.0 cały czas oczekuje identycznego zapewniającego maksymalną oszczędność czasu układu edytora tekstu i w chwili kiedy Microsoft zaczął kombinować ze zmienionym układem MS Office odbiegającym od klasyka - wyrzuciłem ten pakiet w cholerę na korzyść...

Oszczędzanie na darmowych odpowiednikach komercyjnego oprogramowania: GIMP raz jeszcze.

Obraz
Kilka razy już na blogu proponowałem oszczędzenie na darmowych odpowiednikach komercyjnego oprogramowania - przykładem jest tu program GIMP, którego używam osobiście zamiast programu Photoshop, jednak zawsze w takich dyskusjach pojawiają się wnioski, które z mojej perspektywy - a myślę, że jestem dość częstym użytkownikiem programów graficznych, są po prostu nieprawdziwe. Po pierwsze zestaw narzędzi i filtrów. Już kilkanaście sekund w wyszukiwarce pokazuje, że baza filtrów graficznych, skryptów i rożnych dodatków do tego programu jest imponująca. Narzekanie czytelników, którzy o idę o zakład, w codziennym użytku nie wykorzystają nigdy nawet 5 no powiedzmy 10% z nich, jest nietrafione. Po drugie częsty argument o nieintuicyjności programu ... cokolwiek taki argument może znaczyć... hmm... przypuszczam, że chodzi po prostu o to, że GIMP domyślnie rozbija aktywność na kilka niezależnych okien... co budzi konsternację typowego użytkownika Windows, czy przesiadkowicza z pirackiego Photo...

Emigracja... jeden z czynników który zatrzymuje mnie w Polsce.

Obraz
Wiele się kiedyś tu pisało na temat emigracji, jednak wiele z tych dyskusji zarchiwizowałem i zdjąłem z widoku publicznego... dlaczego? Otóż moje postulaty by Polacy w Kraju i Polacy na obczyźnie szanowali się nawzajem i nie pluli na siebie raczej spotkało się z eskalacja hejtów, pyskówki i wzajemnej niechęci dwóch stron. Zdjąłem to, ponieważ mój blog nie jest bowiem śmietnikiem, czy placem zabaw dla hejterów. Jednak od jakiegoś czasu radykalnie zmieniłem politykę komentarzy, tzw. wolność i tolerancja na moich blogach odeszły w niebyt. Piękny sen o miejscu, gdzie można swobodnie dyskutować się nie ziścił a hejterzy, także z grona niedawnych wielkich blogowych przyjaciół, dopiekli mi, że hej. Jakie było rozwiązanie problemu? Wypalić i wyrwać te plewy zdecydowanie i nie pozwolić się im więcej rozrosnąć na moich blogach. Czy więc możemy powrócić do tych rozmów? Teraz chyba tak. Polacy hejtują się nawzajem z lubością, to jest nasza parszywa cecha narodowa, Rodacy w kraju z zazdrością p...

Kozie mleko...

Obraz
Dziś zachęcam Was do przeczytania ponownie na moich blogach o kozim mleku... osobiście to mleko uważam za smaczne, zdrowe i zawsze promowałem spożycie go oraz hodowlę. Przypuszczam, że gdybym został pełnokrwistym neo-wieśniakiem, jak niektórzy z czytelników - kozy bym trzymał na gospodarstwie :) A zatem - czytajcie: Chcesz być zdrowszy – pij kozie mleko

Zdebilałe pokolenie dzieci neostrady?

Obraz
Mam w rodzinie i pośród znajomych osoby zajmujące się edukacją i dziś w czasie jednego spotkań odbyłem sobie ciekawą rozmowę.  Nauczyciele - humaniści ewidentnie nietechniczni zupełnie nie rozumieją co się stało. Jakiś czas temu praktycznie w ciągu 1-2 lat (szkolnych) nastąpiło totalne i nieodwracalne zjawisko. Od kilku lat następuje w moim mieście totalne zdebilenie młodzieży licealnej objawiające się tym, że nie umieją nic sami napisać. Nie umieją napisać byle eseju, wielka trudność przynosi samodzielne wyciąganie wniosków na zadany temat - patrzą się np.. w obrazki na lekcjach np. niemieckiego gdzie trzeba znaleźć związek między dwoma fotografiami i podjąć dyskusję i nic... cisza... Okazuje się, że nawet po polsku nie widza związku miedzy oczywistymi faktami, a nawet jeśli zobaczą to nie potrafią nic powiedzieć. Zero kum kum. Jeden z moich dzisiejszych dyskutantów uczył moja siostrę (jest między nami duża różnica wieku) i miło wspomina jej klasę. Ludzi inteligentni, zaskak...

Benzyna z Auchan. ON z Tesco - czyli paliwo z supermarketu.

Obraz
Dzisiejszy wpis jest rozszerzeniem wczorajszego dot. paliw z grupy premium - dziś napiszę i podsumuję rozmowę o tanim paliwie z supermarketu. Przez lata tankowałem benzynę w Auchan w Wielkopolsce i na Dolnym Śląsku przy okazji weekendowych wypraw do supermarketów, następnie w mojej okolicy otworzyli Tesco i tam zacząłem tankować benzynę - jak pisałem wczoraj przez te lata tylko raz poczułem, że coś z tym paliwem jest ewidentnie nie tak (choć dramatu absolutnie nie było) i musiałem poratować się dolewką na Shellu, zatem na wszelki wypadek tankując tam zostawiałem miejsce na ok. 10 litrów "lepszej" benzyny 98. Incydent z Tesco się nigdy nie powtórzył. Ostatnie 2 lata tankuję na Tesco ON i nie stwierdziłem problemów, ani różnicy w stosunku do lepszych paliw. Parę razy nalałem diesla na stacji Auchan - i także ten diesel "wchodzi" bez problemów. W Tesco korzystam z kuponów -5gr na litrze, które dostaję za zakupy powyżej 100 zł. Minimum raz w miesiącu takie zaku...

Cyfrowy obłęd... bezpieczeństwo naszych danych i totalna inwigilacja?

Obraz
Jest dokładnie tak jak mówi jeden z kolegów komentujących. Ja sam nie używam smartfona, ale znajomy by móc używać w ogóle Androida, musiał się zarejestrować w G+ oraz w usługach Google, podając oczywiście informacje osobiste. Sam, aby wrzucić testowy filmik na YT kliknąłem OK... OK... i okazało się, że przy okazji, na zasadzie usług wiązanych posiadam konto G+ jako Admin R-O, choć wcale tego nie chciałem i nie było to w jasny sposób widoczne.... tyle że moderatorzy Google po jakimś czasie stwierdzili, że takiego profilu mieć nie mogę i dali mi bana jako Adminowi R-O. Musiałem podać swoje osobiste dane, telefon i jak niewolnik czekać na łaskę pana... Wielki Brat się rozkręca... A na dodatek dyskusja pod postem: http://www.korzystne-zakupy.blogspot.com/2013/05/firma-orange-rece-opadaja-i-oby-tylko.html ...według jednego z dyskutantów, aby uniknąć ponoszenia opłat za sprawdzenie stanu konta w Orange (a jest to 20gr) mam się zarejestrować w serwisie internetowym Orange i tam spr...

Google czyta treść e-maili?

Obraz
Dziś wpis zainspirowany wczorajszą dyskusją w komentarzach. Tak, Wielki Brat skrupulatnie czyta i analizuje treść Twojej korespondencji, a więcej o tym przeczytasz tutaj: Czy wiesz, że Google czyta treść Twoich prywatnych e-maili? Inwigilacja i podglądactwo bez skrępowania :P