wtorek, 5 kwietnia 2011

Dacia Duster - kolejne oględziny taniej terenówki

Korzystając z okazji i wolnej chwili udałem się do salonu po raz kolejny obejrzeć Dustera, tym razem pod kątem ładowności. Jedna przelotna wizyta nie zaspokoiła wcześniej mojej ciekawości, a naprawdę dosyć poważnie rozpatruję kupno tego jeździdła w przyszłości.


Na obrazku widzimy zdjęcie bagażnika Dacii Duster w wersji z napędem na 4 koła - jak ładnie i obszernie wygląda to przy pustym bagażniku, zwłaszcza, że samochód swoją stylistyką robi wrażenia dużego. W rzeczywistości auto jest odrobinę mniejsze niż Ford Focus II kombi. O kilkanaście cm krótsze, a wnętrze wydaje mi się minimalnie węższe. Z uwagi na wielkie amortyzatory i koła, bagażnik jest odrobinę węższy.


Bagażnik na drugim zdjęciu w rzeczywistości sprawia już inne wrażenie. Co więcej z tego co widzę obrazek przedstawia wersję 4x2, która ma bagażnik o kilkanaście cm głębszy niż wersja 4x4 powyżej. A i tak nie jest już tak słodko.


Kolejna rzecz, która rzuca się w oczy to plastiki, kokpit i tapicerka. Nic specjalnego. Przypomina mi się kokpit mojej starej skody Fabii rocznik 2000. Z drugiej strony nie ma się także do czego przyczepić, o ile stawiamy na funkcjonalność i cenę auta, a nie prestiż. Tani czeski plastik w skodzie wytrzymał długo, to samo tapicerka. Choć plastiki w skodach miały tendencje do skrzypienia i niszczenia przy moim stylu ładowania auta - czyli czasem na max., łącznie z przestrzenią dla pasażera.

Wracając do ładowności - jedynym sensownym sposobem na jej zwiększenie jest domontowanie bagażnika dachowego. Mam jednak wątpliwość czy nie wpłynie to w zauważalny sposób na jazdę - chodzi o opór powietrza. Z katalogu wyczytałem, że wersja Dacii Duster 4x4, mimo malych rozmiarów jest w stanie uciągnąć relatywnie ciężką przyczepę, bo aż ok 1.6 tony w interesującej mnie wersji benzynowej.

Do Dacii Duster jeszcze wrócę, mimo drobnych mankamentów to wciąż interesująca oferta cenowa.

7 komentarzy:

  1. Jeśli chodzi o pickupy to ciekawie się prezentuje 2,5 litrowy Opel Campo(nie mylić z Combo!), tanie części, niskie spalanie i jest trudny do zajechania.

    OdpowiedzUsuń
  2. rzeczywiście, wygląda ciekawie, ale mi ewentualnie będzie potrzebny klasyczny samochód terenowy, do realnego przejechania przez lekki teren, albo fatalnej jakości drogę gminną, a nie pickup - byłem prawie zdecydowany na Jeepa z V8ką, ale to spalanie mnie powstrzymuje

    drugi scenariusz zakupu to jakiś mini van, albo wielkie kombi

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten pickup jak najbardziej nadaje się do takiego terenu, a jeśli możesz sobie odłożyć jeszcze jakieś 2-3 tysiące to możesz kupić wyższe zawieszenie od jakiejś terenówki i możesz śmgać wszędzie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam osobę która użytkuje.

    OdpowiedzUsuń
  5. jeśli cena i właściwości będą atrakcyjne to opcja warta rozważenia, ale musiałbym zamontować wodoszczelny kufer na pace

    OdpowiedzUsuń