środa, 20 kwietnia 2011

Jaki jest prawdziwy mężczyzna - przepis na flaczki z Biedronki

Przy okazji postu o tańszych odpowiednikach kosmetyków i podróbkach perfum pojawiła się kwestia jaki powinien być prawdziwy mężczyzna. Ten temat nurtuje niejednego młodego człowieka, chcącego być bardziej macho. I to wszystko w imię zdobycia męskiej dominacji, uznania wśród kobiet, itp. Wyciskamy te ciężary na siłowni, pakujemy się w markowe ciuchy i pryskamy markowymi pachnidłami... (bo przecież to właśnie lubi prawdziwy mężczyzna). Tymczasem zamiast kombinować, najlepiej, co lubi prawdziwy facet, zapytać u osoby najbardziej zainteresowanej naszą męskością - czyli u kobiety.


To własnie pytanie nurtowało mnie kiedy szedłem się przejść odetchnąć od siedzenia przy komputerze. Długo nie zastanawiając się postanowiłem je zadać pierwszej napotkanej konkretniejszej, fajnej babce. Trafiło na panią Krysię ze sklepu mięsnego nieopodal. Pani Krysia nie miała żadnych wątpliwości, nie wahała się ani chwile z odpowiedzią: "Prawdziwy facet to sobie lubi czasem zjeść flaki!"


Proszę bardzo chcecie więcej męskości to macie - podaję zatem...

Przepis na ekspresowe flaczki z Biedronki
Jak na załączonym obrazku widać mamy koncentrat flaków w foliowym opakowaniu. Występują w dwóch odmianach - flaki wołowe w rosole oraz flaki wieprzowe. Zależnie od gustu na naszą bazę wybieramy właściwą porcję (osobiście następnym razem zamierzam zmieszać flaki wołowe z wieprzowymi, aby uzyskać flakowy mix). Zagotowane flaki prosto z opakowania można w wielkiej desperacji zjeść, ale chodzi nam w końcu o super smaczną męska potrawę! Najlepsi mistrzowie kuchni to w końcu 100% mężczyźni, więc wypada im choć trochę dorównać. Zaciskamy zęby i do roboty!

Potrzebne nam będą warzywa, może być porcja na zupę z marketu, najlepiej dwie: cebula, pietruszka, marchew, seler, por. Warzywa siekamy drobno. Możemy dodać posiekane pieczarki (mała tacka), albo tackę boczniaków (pokrojone w cienkie paski - takie "grzybowe" flaczki).

Flakowy wsad, w zależności od apetytu, można uzupełnić o pokrojony w paski wędzony boczek, posiekaną kiełbasę, cienko pokrojone mięso z kurczaka lub wieprzowe (najlepiej już ugotowane lub podsmażone).

Wszystko gotujemy razem - oczywiście dodając odpowiednią ilość wody, przyprawy do flaków, pieprzu ziołowego, pieprzu czarnego, soli, ziela angielskiego i liścia laurowego, ewentualnie niewielką ilość czosnku a pod koniec gotowania majeranku.

Flaki najlepiej zagęścić mąką ziemniaczaną rozrobioną uprzednio z wodą - w razie braku takowej - zwykłą mąką. Jeśli dobrze i drobno posiekaliśmy warzywa, potrawa ugotuje się w tempie ekspresowym. Smacznego!

Dziewczyno, przyglądnij się i zapamiętaj. Tak wygląda prawdziwy mężczyzna w akcji!

6 komentarzy:

  1. jako wegetarianin poczułem się obrażony tą notką! ;}

    OdpowiedzUsuń
  2. no to ja oczekuje riposty w postaci przepisu na flaki wegetariańskie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nigdy nie lubiłem flaków, nawet za czasów mięsożerstwa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. dla mnie flaczki wegetariańskie są niczego sobie, na pewno nie "dają krową", są bardziej ziołowe

    jakby kogoś interesowało to w przepisie jest faktycznie zakamuflowany przepis na flaki wegetariańskie, które także jadam - mięso zastępuje się boczniakami, można paskami z gotowych kotletów sojowych

    OdpowiedzUsuń
  5. marcin wiesmak

    nie tylko flaczki jadam ale od czasu do czasu surowe mieso wolowe z przyprawami czyli tatar - miam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. marcin, przyznam się że też mam słabość do tatara, metki tatarskiej, cebulowej, wędzonej.... itp.

    eeeh, własnie zrobiłeś mi niezłego smaka, idę sobie kupić

    OdpowiedzUsuń